Rozterki młodego Reitana

W ubiegłym roku Norweg bez wielkich sukcesów grał w turnieju Rosa Challenge Tour w Polsce. Teraz w Sun City zdobył drugie trofeum DP World Tour.

Kristoffer Reitan zdołał przeżyć nerwową niedzielę w Sun City... Fot. Facebook Nedbank Golf Challenge

Kristoffer Reitan triumfował w prestiżowym Nedbank Golf Challenge in honour of Gary Player, znanym też jako „Africa’s Major”, od lat uchodzącym za najważniejszy i najbardziej prestiżowy turniej, rozgrywany na kontynencie afrykańskim. Niedzielę rozpoczął z wydawało się trudną do roztrwonienia, 5-uderzeniową przewagą. Po niezwykle nerwowej rundzie, z dyszącą za plecami grupą pościgową, udało mu się zakończyć dzień zaledwie o włos na prowadzeniu, wygrywając jednym, jedynym uderzeniem.

Emocje na wodzy

Jayden Schaper – ostatnia nadzieja lokalnych kibiców na zwycięstwo w ich uświęconym turnieju - i Anglik Dan Bradbury mocno naciskali 27-letniego Norwega. Schaper zagrał świetne 68 uderzeń, a Bradbury jeszcze lepsze 66. Oni atakowali, a on musiał się temu przeciwstawić w dniu, w którym gra - delikatnie mówiąc - się nie kleiła, zwłaszcza na ostatnich dziewięciu dołkach. Atrakcyjność widowiska potęgował fakt, że cała trójka występowała w finale w jednej grupie – wszystko widać było jak na dłoni, a każdy z zawodników doskonale orientował się w sytuacji, nawet jeśli wolałby nie wiedzieć, jak radzą sobie główni rywale. Kluczem do sukcesu okazała się zimna norweska głowa i zdolność utrzymania koncentracji. Na pierwszej dziewiątce Reitan zaliczył cztery birdie i trzy bogeye, w tym pierwszy z nich już na  pierwszym dołku! Na drugiej połówce rundy totalnie się zaciął, nie trafiając nawet jednego skromnego birdie, dorzucając za to czwartego bogeya na piętnastce. Runda 72 była zdecydowanie jego najsłabszą w całym tygodniu po wystrzałowych 63, słabiutkich 69 i stabilnych 67 uderzeniach. Na koniec popisał się niebywałą odpornością psychiczną, wzorcowo rozgrywając ostatni, piekielnie trudny dołek. Wylądował na fairwayu, skąd ze 170 metrów posłał piłkę nad wodą, na green, niecałe cztery metry od dołka. Chwilę później było po wszystkim. Schaper i Bradbury mogli tylko obejść się smakiem, jeśli liczyli na potknięcie na ostatnim dołku, prowadzącego od startu do mety Norwega. Oni też rozegrali ten dołek popisowo, jednak żaden z nich nie trafił tam niezbędnego do dogrywki putta nabirdie.

Walka z samym sobą

- Nie wiem, co teraz czuję. Byłem bardzo zdenerwowany – relacjonował wciąż roztrzęsiony zaraz po najcenniejszym zwycięstwie w dotychczasowej karierze. - Ale to, że w końcu to wszystko się udało, jest lepszym uczuciem niż potrafię opisać. Staram się jak mogę radzić sobie z nerwami i strachem. To naprawdę trudne. Udaje mi się to bardzo dobrze od połowy sezonu w zeszłym roku. Staje się to coraz trudniejsze, ale cieszę się, że udało mi się z tym poradzić i to wszystko przebrnąć. To bardzo wiele znaczy. Jestem bardzo zadowolony. Szczerze mówiąc, cały tydzień byłem zdenerwowany, ale to stawało się coraz bardziej dotkliwe. A dziś było zupełnie inaczej. Może to też było widać po niektórych uderzeniach, które wykonałem. Jestem naprawdę bardzo zadowolony, że udało mi się to osiągnąć, i że miałem odwagę, by uderzyć uderzenia, których potrzebowałem, zwłaszcza w końcówce.

Jeszcze przed tym turniejem mógł być z siebie zadowolony. Dzięki świetnemu sezonowi i sięgnięciu w maju w Belgii po pierwsze trofeum DP World Tour, zdobył dodatkowo członkostwo na PGA TOUR, dzięki trzeciemu miejscu w specjalnej klasyfikacji Race to Dubai Rankings - PGA TOUR Eligibility. - Jestem z siebie bardzo dumny. Jestem również niezwykle  dumny z całego mojego zespołu. Jestem bardzo wymagający, a oni pomagają mi najlepiej, jak potrafią. Wystarczy zapytać mojego caddiego! Ale tak, zdecydowanie jestem z siebie dumny i cieszę się, że mogę to powiedzieć - dodawał Reitan.

To był udany dzień dla skandynawskiego golfa. Oprócz Reitana, w dalekiej Australii podczas w Crown Australian Open wygrywał Duńczyk Rasmus Neergaard-Petersen. - Tak, skandynawski golf jest dobry. Jestem w siódmym niebie z powodu Rasmusa. Gra bardzo dobrze. To niesamowity zawodnik i kilka razy był blisko, a i oczywiście trzy razy wygrał w HotelPlanner Tour. Cieszę, że odniósł swoje pierwsze zwycięstwo w DP World Tour - podkreślał Norweg.

W ślady kolegi

Kristoffer Reitan urodził się w Oslo, gdzie od najmłodszych lat pasjonował się sportem. Dorastał w zamożnej, biznesowej rodzinie, ale postanowił iść własną drogą. W młodości interesował się także piłką nożną i muzyką, lecz to golf stał się jego wielką pasją. Spędzał godziny na treningach w Oslo Golfklubb, rozwijając technikę i ucząc się cierpliwości. Pierwsze międzynarodowe sukcesy zaczął odnosić już jako nastolatek, w 2013 roku wygrywając Valderrama Boys Invitational i Italian International Under 16 Championship. W kolejnych latach dorzucił trofeum w Skandia Junior Open i Junior Orange Bowl Championship. Reprezentował Norwegię w  European Young Masters, Boys’ Team Championship i Drużynowych Mistrzostwach Europy Amatorów, gdzie w 2017 roku został liderem klasyfikacji indywidualnej. W 2014 roku wygrał Toyota Junior Golf World Cup razem z Viktorem Hovlandem. W 2015 roku, tym razem z Viktorem jako caddiem, dotarł do ćwierćfinału U.S. Junior Amateur, gdzie przegrał z późniejszym mistrzem Philipem Barbaree. W 2016 roku zdobył Jacques Léglise Trophy, a dwa lata później reprezentował Europę w Junior Ryder Cup i Bonallack Trophy. Ponownie połączył siły z Hovlandem w 2018 roku podczas Eisenhower Trophy, gdzie zajęli piąte miejsce. W tym samym roku przeszedł na zawodowstwo, stając się pierwszym Norwegiem, który zagrał w U.S. Open. Teraz jako zawodowiec również podąża śladami swojego dużo bardziej sławnego kolegi.

Meronk ładuje akumulatory

Po raz ostatni w tym roku zagrał Adrian Meronk. Występ w Afryce Południowej nie był może szczytem możliwości czterokrotnego zwycięzcy na DP World Tour, ale na pewno cieszy niedzielna runda na czerwono i wystrzałowy eagle na ostatnim dołku. Na spektakularnym dziewiątym dołku Gary Player Country Club, Adrian posłał swoje drugie uderzenie z prawie 230 metrów nad wodą na green, niecałe sześć metrów od flagi. Trzeba przyznać, że nadzieje polskich kibiców były mocno rozbudzone, po tym jak wrocławianin po niemal całym sezonie bez formy, błysnął 5. miejscem dwa tygodnie temu, podczas PIF Saudi International, należącym do cyklu International Series Asian Tour. Nawet wtedy prowadził po niesamowitej pierwszej rundzie 62. Ostatnio grał tak dobrze w lutym, kiedy wygrywał w nocnym turnieju LIV Golf Riyadh, na tym samym polu co Saudi International. W turnieju Gary’ego Playera nie było jednak takich fajerwerków. Po rundach 74-77-74-71 finiszował na dzielonym miejscu 55. Na swoim Facebooku napisał po turnieju: „Najpierw wielkie dzięki dla Nedbank Golf Challenge za kolejny świetny tydzień. Jak zawsze było super. No i dziękuję też RPA za niesamowitą energię – za każdym razem, gdy tu jestem, to miejsce jest naprawdę wyjątkowe. Nie grałem w tym tygodniu mojego najlepszego golfa, ale zakończenie ostatniego dołka sezonu eaglem fajnie przypomina mi, za co tak bardzo kocham tę grę. Jestem wdzięczny, że mogę ganiać za małą białą piłką po najpiękniejszych polach na świecie. Teraz w końcu czas odłożyć kije na kilka tygodni, odpocząć, złapać reset i przygotować się na nowy, duży sezon. Jak zawsze jestem ogromnie wdzięczny ludziom wokół mnie – tym, którzy pomagają mi być lepszym każdego dnia. I na koniec: dziękuję Wam wszystkim za wsparcie, szczególnie w tych trudniejszych momentach. To naprawdę znaczy więcej, niż się wydaje. Do zobaczenia wkrótce”. Adrian nowy rok turniejowy najprawdopodobniej rozpocznie od Hero Dubai Desert Classic w styczniu.

W tym tygodniu DP World Tour pozostaje w Afryce Południowej, przenosząc się w czwartek do Royal Johannesburg Club, na Alfred Dunhill Championship. W nowej lokalizacji i po roku przerwy obrońcą tytułu będzie tam Louis Oosthuizen. Transmisje w Polsacie Sport Extra 3.

Kasia Nieciak

WYNIKI

Z trofeum w otoczeniu miejscowych fanów. Fot. Facebook Nedbank Golf Challenge

Adrian Meronk wkrótce wróci do gry. Fot. Facebook zawodnika

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 12,50 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się