Sport

Życiowy sukces Aureli Nerlo

Polka zajęła drugie miejsce w prestiżowym Omloop Nieuwsblad. – Zwycięstwo było tak blisko... Zrobiłam jednak wszystko, co mogłam – podkreślała.

Kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana. Polka (z lewej) i Belgijka coś o tym wiedzą! Fot. Facebook Winspace Cycling Team

KOLARSTWO

Dla wielu właśnie od tej belgijskiej jednodniowej imprezy najwyższej kategorii rozpoczyna się sezon. Panie miały co prawda do pokonania dystans znacznie krótszy od panów (138 przy 197 km), ale na ich trasie znalazło aż 14 z 15 trudnych odcinków – bruków lub podjazdów, które były również w wyścigu mężczyzn. Nie tylko profil, ale także świetna obsada, bo wystartowały chociażby znakomite Holenderka Demi Vollering (FDJ-SUEZ) i nasza Katarzyna Niewiadoma (CANYON//SRAM zondacrypto), gwarantowały spore emocje. 

Wszystko zakończyło się wielką niespodzianką, bo do mety w Ninonve dotarły dwie zawodniczki z ucieczki dnia, która zawiązała się zaraz po starcie w Gandawie. Taka sytuacja na tej rangi zawodach nie zdarza się często, ale tym razem peleton zlekceważył pięcioosobowy odjazd, który uzyskał nawet kilkanaście minut przewagi, a kiedy zaczął gonić, to okazało się, że jest już za późno. 

Na słynnym Muur-Kapelmuur (1,1 km o średnim nachyleniu 7,4 proc.) – przedostatnim wzniesieniu na trasie, z prowadzącej grupki zaatakowała Aurela Nerlo. Zawodniczce grupy Winspace Orange Seal dotrzymała koła jedynie Lotte Claes z drużyny Arkea. Do mety było 16 km i choć z tyłu szalała Vollering, to ponad sześć minut przewagi gwarantowało, że o zwycięstwo powalczą Polka i Belgijka. 

We flamandzkim mieście Ninove jako pierwsza do ataku ruszyła Nerlo. Claes i tym razem, choć z wielkim trudem, zdołała utrzymać się za naszą zawodniczką i przed metą skutecznie ją skontrowała. Blisko trzy i pół minuty później jako trzecia finiszowała Vollering, a za nią w kolejnych grupkach do mety dotarły trzy inne Polki: Niewiadoma (37. miejsce ze stratą 3.35), Kaja Rysz (Roland; 76. z 10.09) i Marta Lach (SD Worx; 107. z 12.42). 

– Zabranie się w ucieczkę okazało się bardzo dobrym pomysłem. Wiedziałam, że peleton nas goni i przewaga maleje, więc w powodzenie tej akcji uwierzyłam dopiero trzy kilometry przed metą. Zwycięstwo było tak blisko... Zrobiłam jednak wszystko, co mogłam. Gdyby ktoś powiedział mi przed wyścigiem, że zajmę drugie miejsce, nie uwierzyłabym w to – relacjonowała 27-letnia zawodniczka, dla której to największy sukces w karierze. 

Polka do tej pory najlepiej wspominała czeski Tour de Feminin, gdzie w 2019 roku wygra klasyfikację młodzieżową i była druga w „generalce”. – Jestem szczęśliwa, to moje pierwsze podium w wyścigu na tym poziomie. To naprawdę wyjątkowe uczucie. Do tego otrzymałam tyle gratulacji, publiczność prosiła o autografy. To dla mnie coś nowego – przyznała z uśmiechem Nerlo, która drugi rok reprezentuje francuską grupę Winspace Orange Seal. 

Ten sukces został także doceniony w jej rodzinnych stronach. – To było piękne i niesamowite. Aurela jest wzorem niezłomności dla wszystkich adeptów tego pięknego, ale i trudnego sportu. Jesteśmy dumni, że przygodę z kolarstwem rozpoczynała właśnie u nas – podkreślała szosowa drużyna Chrobrego Głogów.

(gak)