Zryw bez happy endu
Nowak-Mosty MKS Będzin został pierwszym spadkowiczem. Jego los przypieczętowała PSG Stal Nysa.
Tylko rok trwała przygoda będzinian z PlusLigą. Fot. Piotr Marchwiński/Plusliga.pl
Beniaminek z Zagłębia Dąbrowskiego od początku sezonu skazywany był na spadek. Początek miał jednak wielce obiecujący. Długo znajdował się ponad niebezpieczną strefą. W rozegranej 7 listopada 11. kolejce pokonał we własnej hali zespół z Nysy 3:1. Był wówczas na 12. miejscu. Potem zaczął się zjazd. Będzinianie od tamtej pory przegrali 15 kolejnych meczów, zdobywając zaledwie dwa punkty.
Ostatnią deską ratunku było starcie z również walczącą o pozostanie w elicie PSG Stalą. Przez dwa sety gracze MKS-u prezentowali się fatalnie. Wyglądali na pogodzonych z losem. Co innego gospodarze. Ci walczyli jak o życie. Ciężar gry wziął na siebie Michał Gierżot i z zadania wywiązywał się znakomicie. W ataku był niezawodny, uderzając piłkę ponad zasięgiem blokujących. Dokładał też w polu serwisowym, raz za razem posyłając bomby na drugą stronę siatki. To po jego serii serwisów miejscowi objęli prowadzenie 10:4 i utrzymali je do końca.
Drugi set zakończył się już pogromem przyjezdnych, którzy nawet nie podjęli walki. Z pokorą i spuszczonymi głowami przyglądali się poczynaniom rywali. Uniknęli jednak kompromitacji, bo po zepsutej zagrywce Remigiusza Kapicy osiągnęli granicę 10 pkt.
Wydawało się wówczas, że losy spotkania są rozstrzygnięte. Gospodarze spuścili jednak z tonu, myśląc chyba że przeciwnicy już się nie podniosą. Srogo się zawiedli. Goście podjęli walkę. Kluczowe dla przywrócenia wiary w ich poczynania były serwisy Brandona Koppersa. Kanadyjczyk dał MKS-owi trzypunktowe prowadzenie (20:17). Coraz lepiej prezentował się też Patryk Szwaradzki, który znalazł sposób na nyski blok.
Gracze Stali będąc pod presją, zaczęli się mylić. Zupełnie zgasł Kapica. Nawet Gierżot nie był już tak skuteczny. Nastąpił sensacyjny zwrot i przyjezdni przedłużyli mecz. Mieli nawet szansę na tie-break, bo grali z rywalami jak równy z równym. Miejscowi kibice przecierali oczy, obserwując długie wymiany, które padały łupem MKS-u. Doszło nawet do tego, że po kolejnym fatalnym zagraniu swoich zawodników zaczęli na nich gwizdać. Gospodarze w końcu się jednak ogarnęli. Znów nie zawodził Gierżot, a decydujący punkt wywalczył Zouheir El Graoui, dzięki czemu miejscowi uciekli spod topora, pogrążając zawodników z Będzina.
NYSA: Szczurek (2), El Graoui (17), Jankowski (6), Kapica (13), Gierżot (26), Zerba (7), Szymura (libero) oraz Motta Paes, Dulski, Kosiba. Trener Francesco PETRELLA.
BĘDZIN: Szpernalowski (1), Koppers (16), Todua (7), Szwaradzki (17), Depowski (5), Wójcik (5), Olenderek (libero) oraz Tadić (1), Ratajczak, Popiwczak (libero), Schulz, Maruszczyk. Trener Radosław KOLANEK.
Sędziowali: Grzegorz Janusz (Jasło) i Mariusz Gadzina (Strzyżów). Widzów 222.
Przebieg meczu
I: 10:4, 15:10, 20:12, 25:17.
II: 10:2, 15:6, 20:9, 25:10.
III: 8:10, 14:15, 17:20, 22:25.
IV: 10:9, 15:13, 20:19, 25:23.
Bohater – Michał GIERŻOT.
◼ Bogdanka LUK Lublin – Steam Hemarpol AZS Częstochowa 3:1 (25:19, 17:25, 25:21, 25:20)
LUBLIN: Komenda (4), Tuinstra (9), Grozdanow (8), Sasak (18), Sawicki (19), McCarthy (7), Hoss (libero) oraz Nowakowski, Malinowski, Wachnik, Czyrek. Trener Massimo BOTTI.
CZĘSTOCHOWA: Isaacson (3), Ebadipour (15), Popiela (8), Indra (14), Lipiński (12), Adamczyk (4), Masłowski (libero) oraz Kowalski, Makoś (libdero), Kogut, Sługocki, Schmidt (2), Borkowski (2). Trener Cezar Douglas SILVA.
Sędziowali: Magdalena Niewiarowska (Ludwinowo Zegrzyńskie) i Tomasz Janik (Warszawa). Widzów 3942.
Przebieg meczu
I: 10:7, 15:10, 20:14, 25:19.
II: 7:10, 10:15, 13:20, 17:25.
III: 9:10, 13:15, 20:18, 25:21.
IV: 10:7, 15:11, 20:15, 25:20
Bohater – Mikołaj SAWICKI.
PGE Projekt Warszawa – Indykpol AZS Olsztyn 3:1 (25:23, 22:25, 25:13, 25:19)
WARSZAWA: Firlej (1), Szalpuk (3), Semeniuk (7), Bołądź (17), Tillie (11), Kochanowski (8), Wojtaszek (libero) oraz Kozłowski, Weber (4), Wrona (4), Brand (12). Trener Piotr GRABAN.
OLSZTYN: Tervaportti (1), Szerszeń (10), Siwczyk (5), Hadrava (13), Armoa (13), Jakubiszak (10), Hawryluk (libero) oraz Cieślik, Ciunajtis (libero), Gąsior, Janikowski, Szymendera (1), Majchrzak (3), Jankiewicz. Trener Daniel PLIŃSKI.
Sędziowali: Paweł Morawski (Poznań) i Mateusz Broński (Murowana Goślina). Widzów 3750.
Przebieg meczu
I: 10:8, 15:12, 20:18, 25:23.
II: 6:10, 12:15, 14:20, 22:25.
III: 10:5, 15:9, 20;11, 25:13
IV: 10:7, 15:9, 20:15, 25:19.
Bohater – Bartłomiej BOŁĄDŹ.
1. Jastrzębie |
26 |
66 |
21/5 |
71:26 |
2. Zawiercie |
26 |
61 |
20/6 |
67:30 |
3. Warszawa |
26 |
60 |
22/4 |
69:31 |
4. Lublin |
26 |
54 |
18/8 |
64:39 |
5. Kędzierzyn-Koźle |
25 |
52 |
18/7 |
59:39 |
6. Rzeszów |
26 |
48 |
15/11 |
61:47 |
7. Bełchatów |
25 |
43 |
14/11 |
53:46 |
8. Częstochowa |
26 |
37 |
13/13 |
51:54 |
9. Olsztyn |
25 |
34 |
10/15 |
45:50 |
10. Suwałki |
26 |
33 |
12/14 |
49:59 |
11. Gdańsk |
26 |
32 |
10/16 |
47:59 |
12. Gorzów |
26 |
28 |
11/15 |
41:60 |
13. Nysa |
26 |
25 |
7/19 |
39:65 |
14. Lwów |
25 |
19 |
7/18 |
36:62 |
15. Katowice |
26 |
14 |
5/21 |
31:69 |
16. Będzin |
26 |
12 |
3/23 |
23:70 |
1-8 awans do play offu; 14-16 spadek do I ligi
Następne mecze: 24.02.: Lwów – Bełchatów; 27.02.: Kędzierzyn-Koźle – Olsztyn; 28.02.: Warszawa – Gorzów Wlkp., Suwałki – Lwów; 1.03.: Będzin – Jastrzębie, Bełchatów – Rzeszów, Nysa – Lublin; 2.03.: Kędzierzyn-Koźle – Zawiercie, Gdańsk – Katowice; 3.03.: Olsztyn – Częstochowa.