Sport

Zieliński wrócił do Neapolu

Inter podzielił się punktami z Napoli w hicie kolejki.

Philip Biling uratował skórę zespołowi z Kampanii. Fot. IPA/SIPA USA/PressFocus

WŁOCHY

Spotkanie pomiędzy tymi drużynami było ważne w kontekście ligowej tabeli. W poprzedniej kolejce Inter wygrał spotkanie i po potknięciu się Napoli z Como, wskoczył na pozycję lidera. Ten weekend przyniósł możliwość szybkiego odzyskania tego miana przez zespół z Neapolu. Spotkanie przez większość czasu układało się po myśli „Nerazzurrich”, ale druga połowa przyniosła zdecydowanie lepszą grę podopiecznych Antonio Conte, którzy zasłużenie wyrównali pod koniec meczu za sprawą gola Philipa Billinga. Tym samym obie drużyny podzieliły się punktami i zachowały status quo. Inter dalej jest liderem, a Napoli, podobnie jak przed startem kolejki, traci do niego punkt. Ten mecz był także szczególny dla Piotra Zielińskiego. Polak powrócił na Stadio Diego Armando Maradona po zmianie barw w letnim okienku transferowym. Z trybun rozległy się równocześnie ciche gwizdy niektórych kibiców, ale również brawa. Gdy Zieliński grał w barwach Napoli, był jednym z ulubieńców tamtejszych trybun.

Drużyna Simone Inzaghiego nie tylko straciła dwa "oczka", ale też dwóch zawodników. Z powodu urazów na początku drugiej połowy meczu zostali zmienieni Hakan Calhanoglu i Federico Dimarco. Stan obu zostanie poddany ocenie przez sztab medyczny, a przecież zbliża się dwumecz mediolańczyków z Feyenoordem w Lidze Mistrzów. 

Napoli w ostatnich tygodniach wyraźnie spuściło z tonu i nie wygrało od 5 spotkań. W tym czasie piłkarze Antonio Conte czterokrotnie zremisowali i raz przegrali ze wspomnianym Como.

W ostatnich dniach dobre chwile przeżywa Bologna. W środku tygodnia zespół Vincenzo Italiano niespodziewanie wygrał zaległe spotkanie z Milanem 2:1. „Rossoblu” czekali na zwycięstwo z drużyną Sergio Conceicao 23 lata! Z kolei w ten weekend piłkarze z Bolonii pokonali Cagliari takim samym wynikiem i awansowali na 6. miejsce w tabeli, które gwaranuje udział w europejskich pucharach. W obu spotkaniach bardzo dobrze w bramce spisywał się Łukasz Skorupski. Co ciekawe, włoskie media przekonują, że za niedługo automatycznie przedłuży się kontrakt polskiego bramkarza z klubem. Według Włochów dotyczy to konieczności rozegrania 30 spotkań w sezonie. Aktualnie 33-latek zagrał 27 meczów. 19 w Serie A, 1 w Pucharze Włoch oraz 7 w Lidze Mistrzów.

Miłosz Cebo

◾ Fiorentina – Lecce 1:0 (1:0)

1:0 – Gosens (9)

Atalanta – Venezia 0:0

Napoli – Inter 1:1 (0:1)

0:1 – Dimarco (22), 1:1 – Billing (87)

Udinese – Parma 1:0 (1:0)

1:0 – Thauvin (38, karny)

Monza – Torino 0:2 (0:1)

0:1 – Elmas (41), 0:2 – Casadei (66)

Bolonia – Cagliari 2:1 (0:1)

0:1 – Piccoli (22), 1:1 – Orsolini (48, karny), 2:1 – Orsolini (56)

Genoa – Empoli 1:1 (0:1)

0:1 – Grassi (36), 1:1 – Vasquez (81)

Roma – Como 2:1 (0:1)

0:1 – De Cunha (44), 1:1 – Saelemaekers (61), 2:1 – Dovbyk (76)

Spotkanie Milan – Lazio zakończyło się po zamknięciu numeru.

Poniedziałek: Juventus – Werona (20.45).

1. Inter

27

58

60:25

2. Napoli

27

57

43:22

3. Atalanta

26

55

59:26

4. Juventus

26

49

43:21

5. Lazio

26

47

47:34

6. Bolonia

27

47

42:33

7. Fiorentina

27

45

42:28

8. Roma

27

43

42:30

9. Milan

26

41

38:28

10. Udinese

27

39

34:37

11. Torino

27

34

31:32

12. Genoa

27

31

25:35

13. Como

27

28

33:43

14. Werona

26

26

27:54

15. Cagliari

27

25

27:42

16. Lecce

27

25

18:43

17. Parma

27

23

32:46

18. Empoli

27

22

23:44

19. Venezia

27

18

22:41

20. Monza

27

14

21:45

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – el. do LKE, 18-20 – spadek

STRZELCY

21 Retegui (Atalanta)
15 – Kean (Fiorentina)
13 – Thuram (Inter)
12 – Lookman (Atalanta)
10 – Martinez (Inter), Lucca (Udinese)
9 – Lukaku (Napoli), Castellanos (Lazio), Orsolini (Bolonia), Dovbyk (Roma), Vlahović (Juventus)
8 – Reijnders (Milan), Pinamonti (Genoa), Esposito (Empoli)