Sport

Zgodnie ze scenariuszem

Filip Świderski w 22 min pojawił się w sanockiej bramce i przepuścił trzy strzały. Fot. Tomasz Kudala/PressFocus

Goście pojawili się w Toruniu w zaledwie 18-osobowym składzie, w tym dwóch bramkazy. Jedyną zagadką były rozmiary zwycięstwa gospodarzy, którzy od pierwszego gwizdka ruszyli do przodu. Szybko zdobyli prowadzenie, które było dziełem Szwedów: Mikaela Johnassona i Albina Thyniego Johanssona. Ten wynik długo się utrzymywał, bo Aleksander Horawski był czujny między słupkami. W końcu Deniss Fjodorows podwyższył wynik, ale to nie satysfakcjonowało miejscowych hokeistów. Po trzecim golu Horawski opuścił bramkę i jego miejsce zajął Filip Świderski, który szybko przepuścił kolejne dwa. Anton Svensson nudził się w toruńskiej bramce, ale w końcu został pokonany przez Mychajłę Kowalczuka, który popisał się efektownym uderzeniem. W ostatniej odsłonie tempo akcji nieco spadło, ale i tak gospodarze postarali się o kolejną bramkę.

(ws)

◼  Energa Toruń – Texom STS Sanok 6:1 (2:0, 3:1, 1:0)

1:0 – Thyni Johansson – M. Johansson – Fjodorows (1:35), 2:0 – Fjodorows – Swars (17:34), 3:0 – M. Johansson – Henriksson (21:29, w przewadze), 4:0 – Zieliński – Arrak - Worona (23:15), 5:0 – Syty – Denyskin – Henrikkson (24:15), 5:1 – Kowalczuk (33:55), 6:1 – M. Johansson- Henriksson (43:16)

Sędziowali: Michał Baca i Wojciech Wrycza – Piotr Kot i Sławomir Szachniewicz. Widzów 1087.

ENERGA: Svensson; Gimiński – Henriksson, Zieliński – Swars, Jaworski - Thyni Johansson, Kurnicki; Ziarkowski – Syty – Denyskin (2), Worona – Arrak – Baszyrow, Paakola - M. Johansson – Fjodorows, Kogut (2) – Prokurat – Maćkowski. Trener Juha NURMINEN.

STS: Horawski (21:29. Świderski); Tamminen – Hruzek, D. Musioł – Niemczyk (2), Koczer – Biłas (2); Kowalczuk - Strzyżowski – Dobosz (2), Dulęba – Bryzgałow – Fus, Sienkiewicz, K. Bukowski, Ginda, Czopor. Trener Marcin ĆWIKŁA.

Kary: Energa – 4 min, STS – 8 (2 tech.) min.