Sport

Zderzenie mistrzów

Jeśli Bayern Monachium pokona Bayer Leverkusen, jego mistrzostwo będzie praktycznie zagwarantowane.

Czy Florian Wirtz (w środku) zaskoczy bawarską defensywę? Fot.  ANP/SIPA USA/PressFocus 

NIEMCY

Zarówno Bayern, jak i Bayer zanotowały tylko po jednej porażce, ale Leverkusen znacznie więcej spotkań zremisował, dlatego obecnie traci do giganta z Bawarii aż 8 punktów. Nie trzeba być wybitnym arytmetykiem, aby dojść do wniosku, że jeśli na 12 kolejek przed końcem monachijczycy odskoczą na 11 „oczek”, ich 34. mistrzostwo (a 33. w Bundeslidze) stanie się faktem.

Oba zespoły nie prezentują szczególnie olśniewającej formy. Ani Bayern nie jest „tym” Bayernem, ani Leverkusen nie jest w swojej mistrzowskiej dyspozycji z zeszłej kampanii. Jednakże należy podkreślić, że będzie to trzecie starcie tych ekip w tym sezonie i jak na razie lepszy bilans mają ubiegłoroczni tryumfatorzy. W meczu ligowym w Monachium padł remis 1:1, gdzie „Die Werkself” byli zdominowani przez gospodarzy i powinni się cieszyć, że wrócili z punktem. Później doszło do spotkania w Pucharze Niemiec, gdzie Bayern – po mocnym starcie w sezonie – zaprezentował dość często oglądaną w jego wykonaniu opieszałość. Od 17 minuty musiał grać w osłabieniu, po błędzie i czerwonej kartce bramkarza Manuela Neuera. Leverkusen wygrał w Monachium 1:0, mimo że z przyczyn zdrowotnych praktycznie cały mecz grał bez napastnika.

– Leverkusen pokazał, że jeśli musi, potrafi mocno naciskać, ale potrafi również bronić głęboko – analizował z szacunkiem dla przeciwnika trener Bayernu Vincent Kompany. – Jesteśmy na takim etapie, że nie chcemy za bardzo myśleć o rywalu. Musimy być przygotowani na wszystkie okoliczności. My również potrafimy podejść wysoko, ale i bronić nisko, jeśli jesteśmy zdominowani w pewnych fazach. Jednak niezależnie od wszystkiego, chcemy mieć piłkę i strzelać gole – podkreślił belgijski szkoleniowiec FCB, który w hicie Bundesligi nie skorzysta z Alphonso Daviesa.

Po stronie aktualnych mistrzów sytuacja kadrowa jest komfortowa. Najważniejsze będzie jednak odpowiednie wykorzystanie Floriana Wirtza, bez którego gra Bayeru wygląda zdecydowanie gorzej. 21-letni Niemiec jest o krok od znakomitego osiągnięcia, jakim jest znane z innych dyscyplin double-double, w futbolu oznaczające taką samą liczbę bramek i asyst. W Bundeslidze strzelił 9 goli i zanotował 10 ostatnich podań.

Piotr Tubacki

PROGRAM 22. KOLEJKI

Piątek: Augsburg – Lipsk (20.30)
Sobota: Union – Gladbach, St Pauli – Freiburg, Stuttgart – Wolfsburg, Bochum – Dortmund (wszystkie 15.30), Leverkusen – Bayern (18.30)

Niedziela: Werder – Hoffenheim (15.30), Eintracht – Holstein (17.30), Heidenheim – Mainz (19.30)

1. Bayern

21

54

65:19

2. Leverkusen

21

46

49:27

3. Eintracht

21

39

46:28

4. Lipsk

21

36

36:29

5. Stuttgart

21

35

39:31

6. Freiburg

21

33

28:36

7. Mainz

21

32

33:24

8. Gladbach

21

31

33:31

9. Wolfsburg

21

30

43:35

10. Werder

21

30

34:39

11. Dortmund

21

29

37:36

12. Augsburg

21

27

24:35

13. Union

21

23

19:28

14. St Pauli

21

21

18:24

15. Hoffenheim

21

18

26:44

16. Heidenheim

21

14

25:43

17. Holstein

21

13

33:54

18. Bochum

21

13

20:45

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – LK, 16 – baraże, 17-18 – spadek

STRZELCY

21 – Kane (Bayern)
15 – Marmoush (Eintracht)*
14 – Schick (Leverkusen)

* poza Bundesligą