Zawodzi kondycja i motoryka
Rozmowa z Wiesławem Miką, wójtem gminy Marklowice
- Przede wszystkim cieszymy się, że tak dużo dzieci przyjechało zaprezentować swoje umiejętności. W piątek, w najmłodszej kategorii, zagrało 8 zespołów, w sobotę 9, a w niedzielę w najstarszym roczniku 6. To jeden z kilku turniejów w naszym regionie, ale jedyny trzydniowy, w którym gra aż tak duża liczba dzieci.
W jaki sposób gmina wspiera taki klub jak Polonia Marklowice? Zespół gra w lidze okręgowej w grupie 3, a trenuje w nim sporo dzieci, bo około 90.
- Głównie wspieramy klub finansowo. Natomiast przy okazji takich turniejów, jak ten halowy, który odbył się u nas, gmina jest fundatorem pucharów, medali, dyplomów, artykułów spożywczych.
O jakich pieniądzach mówimy?
- Rocznie to około 100 tys. złotych na Polonię Marklowice. To nie jest mała suma. Jeżeli chodzi o jej podział - nie wchodzimy w szczegóły, to leży w gestii klubu. Natomiast mamy ustalone, że część pieniędzy powinna być przeznaczona na szkolenie najmłodszych. Tak, żebyśmy mieli pokolenie, z którego w przyszłości będzie mógł korzystać zespół seniorów. Dodam jeszcze, że wielu chłopaków z Marklowic trenuje w ościennych klubach - z Radlina, Rybnika i innych. Gdyby ich wszystkich zebrać, można byłoby powiedzieć, że u nas w Marklowicach mamy dobry piłkarski narybek.
Wójtem Marklowic jest pan od prawie roku. Polonia to takie trochę pana oczko w głowie? W klubie trenuje też dwójka pana synów, Patryk i Szymon.
- Wiadomo, to jest piłka nożna, czyli sport najbardziej popularny w Polsce. Każdy może kopać, a potem wybiera się najlepszych zawodników. Zauważyliśmy w ostatnim czasie spory dopływ dzieci do klubu, co nas bardzo cieszy. Dzięki temu odciągamy najmłodszych od komputerów, mediów społecznościowych itp.
W „Sporcie” prowadzimy akcję „Ratujmy polską piłkę!”. W ligach zawodowych brakuje polskich piłkarzy, u was narybku pod dostatkiem.
- Dokładnie. A jeszcze chcemy to rozwijać. Był okres kryzysu, ale teraz zmierzamy ku temu, by nasza młodzież zasilała szeregi pierwszego zespołu. W trudnych momentach zawsze na swoich ludzi można liczyć najbardziej. Poza tym mieszkają w gminie, nie muszą dojeżdżać, nie trzeba nikogo ściągać z zewnątrz.
Interesuje się pan piłką. Z czego pana zdaniem wynika słaba kondycja polskiej piłki?
- Powiedziałbym, że zawodzi kondycja i motoryka. To przede wszystkim. Widać to, gdy mamy możliwość porównania z zachodnimi ligami. W naszej lidze nie ma też szybkości i dynamiki, jakie prezentują piłkarze tam wychowani.
Rozmawiał Michał Zichlarz
Kłopot z trenerami
Od piątku do niedzieli w hali SP nr 1 w Marklowicach rozegrano „Halowy Turniej Piłki Nożnej o Puchar Wójta Gminy Marklowice”. W najmłodszej kategorii rocznika 2016 triumfowała Forteca Świerklany. Forteca była też najlepsza w najstarszym roczniku 2012. W sobotę w rywalizacji zespołów z 2014 roku zwyciężył RAP Rybnik. – Nie wynik jest tutaj ważny, ale to, żeby dzieci się poruszały. Zapraszamy do nas takie drużyny, z którymi możemy rywalizować. Nie akademie z Jastrzębia czy Rybnika, ale naszych sąsiadów z okolicy, tak żeby poziom był dopasowany. Cieszymy się, że nasze dzieci grają, że to już piąty taki turniej – podkreśla trener i prezes Polonii Marklowice Krzysztof Turek.
W przeszłości ten klub grał nawet w IV lidze, natomiast w zeszłym roku wywalczył awans z rybnickiej A klasy do ligi okręgowej. - Największy problem? Brak trenerów do pracy z najmłodszymi, których u nas nie brakuje. Ostatnio jeden z zawodników poszedł na kurs. Obiecaliśmy mu, że część zrefundujemy – mówi prezes Turek.
(zich)