Sport

Zarabiasz w Polsce? Ucz się polskiego!

W niedzielę najbardziej polska z polskich drużyn w ekstraklasie zagra z mistrzem Polski, w szeregach którego dominują cudzoziemcy.

Holender Jesse Bosch (z prawej) na razie uczy się przede wszystkim gry katowickiego zespołu. Kolejnym etapem adaptacji będzie nauka polskiego. Fot. Gleb Soboliev / Press Focus

GKS KATOWICE

Dwumecz z Wisłą – pucharowe zwycięstwo w Katowicach i ligowy remis w Płocku – tchnął maleńką dawkę pozytywnego myślenia w kibiców GieKSy. Mało kto natomiast zwrócił uwagę, że starcie w Pucharze Polski w najnowszej historii katowickiego klubu było dość szczególne: w wyjściowym składzie pojawiło się aż pięciu obcokrajowców. Najbardziej polski z polskich klubów ubiegłego sezonu (obok Zagłębia Lubin) tym razem posłał w bój pokaźną legię cudzoziemską. – To nie jest tak, że przez lata mieliśmy wyłączną „zajawkę” na polskich piłkarzy. Przyznam, że dla mnie są priorytetowi, ale niekiedy nie możemy po nich sięgnąć, z różnych względów. Teraz też być może za jednego czy drugiego obcokrajowca mogliby grać tutaj Polacy, ale... nie zdecydowali się wybrać naszego projektu. Więc znaleźliśmy zawodników, którzy Polakami nie są – mówi nam trener Rafał Górak. I przyznaje, że Borję Galana, Adama Zrelaka czy Ilję Szkurina jako cudzoziemców... nie traktuje. – Bo rozumieją i mówią po polsku – tłumaczy.

Obecność zakontraktowanych kilka tygodni temu Emana Markovicia (Norweg z paszportem bośniackim) i Jessego Boscha (Holender) wprowadziła nowy element codziennego rytuału w szatni. – Nawet gdyby 90 procent kadry stanowiliby obcokrajowcy, odprawa i tak odbywałaby się po polsku. Ale jest teraz i druga, dla zawodników anglojęzycznych – wyjaśnia nam szkoleniowiec GieKSy. Dość precyzyjnie kreśli jednak etapy adaptacji cudzoziemców. – Po dwóch-trzech miesiącach ich pobytu w Polsce bezapelacyjnym kierunkiem jest uczestnictwo zawodnika w kursie polskiego. Te trzy miesiące daję im na to, żeby się wdrożyli w życie w nowym kraju. Po tym czasie muszą zabrać się do nauki języka kraju, w którym zarabiają pieniądze – podkreśla z mocą. I dodaje, że choć sam też wciąż rozwija swój angielski, z tej zasady nie zrezygnuje. – To jest dla mnie nienegocjowalne. Zamierzam najwięcej czasu mówić do nich w języku polskim!

(DaL)

Liczby cudzoziemskie

19,4 % udział obcokrajowców w ligowych meczach GKS-u w tym sezonie (18. miejsce)

58,7% udział obcokrajowców w ligowych meczach Lecha w tym sezonie (9. miejsce)