Sport

Zacząć od wygranej

Trener Ireneusz Mamrot liczy na dobry start swojej drużyny.

Trener Miedzi Ireneusz Mamrot jest dobrej myśli przed wznowieniem rozgrywek w Betclic 1. Lidze. Fot. Ernest Kołodziej/miedzlegnica.eu

MIEDŹ LEGNICA

Kibice „Miedzianki” już odliczają godziny przed pierwszym starciem w rundzie wiosennej ze Stalą Rzeszów. Trener Zielono-niebiesko-czerwonych Ireneusz Mamrot mógł być zadowolony z pracy wykonanej przez jego podopiecznych w okresie przygotowawczym.

Wyższa jakość sparingów

- Jedyne na co mogę narzekać to fakt, na który nie mamy wpływu, że wróciliśmy na sztuczne boisko po zgrupowaniu w Turcji - powiedział 54-letni szkoleniowiec. - Przez to w ostatnich dniach wypadł nam jeden zawodnik. Myślę, że nie będzie to długa pauza, ale w najbliższym meczu nie będziemy mogli z niego skorzystać. W całym okresie przygotowawczym było w nas więcej optymizmu. Skupiliśmy się na tych elementach, które szwankowały jesienią. Nie znaczy to, że nie pracowaliśmy nad nimi w trakcie sezonu, ale teraz mieliśmy więcej czasu, a także możliwość wdrożenia nowych zawodników. Cieszę się, że piłkarze, którzy do nas przyszli to gracze, których chcieliśmy. Ważne jest to, że byli oni z nami od początku przygotowań. Oczywiście weryfikacją formy jest liga, a nie sparingi, jednak patrząc na mecze kontrolne, to w każdym kolejnym było widać progres w grze drużyny. Dzięki temu, że nowi piłkarze byli z nami od początku, mieli okazję aby wcześniej poznać taktykę i dostosować się do naszych wymagań.

Miedź zimą rozegrała pięć sparingów, ponosząc jedną porażkę i raz remisując. - Czy to dobry prognostyk przed rundą wiosenną? Zawsze mówię, że najważniejszy pod kątem wyniku jest dla mnie ostatni sparing - stwierdził trener Mamrot. - Chcę podkreślić rolę naszych zimowych sparingpartnerów, bo latem nam trochę tego zabrakło. Poza Jagiellonią Białystok, nie ujmując nikomu, nie mieliśmy tak jakościowych rywali jak choćby Pogoń Szczecin. W tym meczu popełniliśmy sporo błędów w organizacji gry, a nasz przeciwnik to od razu wykorzystywał. W Turcji graliśmy z Zorią Ługańsk czy HJK Helsinki, które były bardzo wymagającymi rywalami.

Nieobliczalny przeciwnik

W najbliższej kolejce rywalem Miedzi będzie Stal Rzeszów, która jesienią pokonała legniczan 1:0. - Nie podchodzę do tego tak, że przegraliśmy pierwszy mecz - powiedział Ireneusz Mamrot. - Masz 34 kolejki i nie wygrasz wszystkich spotkań, choć bardzo bym tego chciał. Najważniejsze, aby teraz zdobyć trzy punkty na własnym stadionie. Nie możemy myśleć o wyniku z jesieni, tylko skupić się na sobie. Jesienią mieliśmy zespół po mocnej przebudowie, było kilku nowych zawodników. Latem pracowaliśmy trochę inaczej niż teraz. Skupialiśmy się na innych aspektach. W pierwszych kolejkach zawodnicy nie mieli takiej dynamiki. Mam nadzieję, że teraz zdążyliśmy na pierwszą kolejkę, bo inaczej zaplanowaliśmy okres przygotowawczy. Stal to zespół nieobliczalny. Potrafią zagrać świetny mecz i gdyby tak grali, to mogliby być w ścisłej czołówce. Jest to drużyna, która ma w składzie wielu młodych zawodników, a to przekłada się na wahania formy. To jest normalne u młodych graczy. Nie wiem czy Stal zagra słabszy mecz czy może zagrają świetnie. Nastawiamy się na to drugie, bo my musimy tego dnia zagrać jeszcze lepiej od nich.

Nie zawieść kibiców

- Cieszy mnie, że sprzedaż karnetów poszła bardzo fajnie i liczymy na dużą frekwencję, mimo takiej aury, jaką aktualnie mamy - kontynuuje trener Mamrot. - Musimy zrobić wszystko, żeby nie zawieść naszych kibiców, którzy przychodzą na mecze, dopingują nas i nam pomagają. Myślę, że nasze ostatnie rezultaty wlały także więcej optymizmu w ich serca. Zdaję jednak sobie sprawę, że sparingi i mecze ligowe to dwie różne rzeczy. W lidze dochodzi jeszcze aspekt psychiczny. Dla mnie bardzo ważne jest dobre wejście w sezon, pewność siebie. Bardzo ważne jest to, aby nie stracić głowy na boisku. W pierwszym spotkaniu ze Stalą, mimo naszej słabszej dyspozycji pod kątem organizacji gry, zagraliśmy bardzo słabo. Jak wiemy, w dalszej części sezonu był to nasz silny punkt. Chcemy dobrze rozpocząć sezon, bo wiemy, że kolejek jest tylko 15, a kandydatów do awansu dużo, my też jesteśmy w tym gronie. Myślę, że kibice mogą liczyć na otwarty i atrakcyjny dla oka mecz.

Bogdan Nather