Sport

Z senegalską flagą

Ousmane Sow jest ligową rewelacją jesieni 2025 roku. Strzela, asystuje, a Górnik prowadzi w ekstraklasie!

Ousmane Sow, gwiazda Górnika, jest dumny z kraju swojego pochodzenia, Senegalu. Fot. Michał Zichlarz

GÓRNIK ZABRZE 

W ostatnim hicie z Legią, który Górnicy wygrali 3:1, to 25-letni skrzydłowy najpierw asystował przy bramce Maksyma Chłania, a potem dwa razy pokonywał Kacpra Tobiasza. Gra efektownie i efektywnie, a jego szybkość i rajdy są ozdobą ligowych meczów w ekstraklasie. Górnik wydał na niego zimą 250 tys. euro. Teraz jest wart co najmniej dziesięć razy tyle, a może i więcej! Chwali go trener Michal Gasparik, chwalą koledzy, a co sam Ousmane Sow mówi o tym, co się wokół niego dzieje?

O wygranej z Legią

Bardzo cieszą mnie bramki zdobywane w lidze, zdobyte w niedzielę w meczu z Legią. Najważniejsze jest jednak to, że wygraliśmy z zespołem z Warszawy i dalej prowadzimy w ligowej tabeli. Sam czuję się coraz pewniej. Gra mi się dobrze, strzelam bramki i mam nadzieję, że tak też będzie w kolejnych spotkaniach. Chcę z siebie dawać jeszcze więcej. Czy to był mój najlepszy mecz w ekstraklasie? Tak, chyba tak, dwie bramki, asysta... To było dobre spotkanie.  

O dobrych liczbach

Fajnie że strzeliłem 6 bramek, do tego mam dwie asysty, ale chcę więcej, nie zadowalam się tym, co jest. Cały czas trzeba iść do przodu, taka jest piłka. Dziś zdobyłeś gola, ale za chwilę masz kolejny mecz i kolejny sprawdzian, cały czas trzeba udowadniać swoją wartość. To chcę robić w kolejnych spotkaniach. Trenujemy, robimy co możemy i zobaczymy, co nam to przyniesie. Mnie jest obojętne, czy gram na prawym, czy lewym skrzydle. Z każdej pozycji na boisku staram się strzelać, czy to z prawej nogi, czy z lewej. Nie ma to znaczenia. Dzięki temu rywal nie wie, jak się zachować.

O przygotowaniach do spotkań 

Wiedzieliśmy jak z legionistami zagrać. Byliśmy na to spotkanie dobrze przygotowani pod każdym względem. Zresztą trenerzy przed każdym spotkaniem robią dokładną analizę rywali, wiemy jak mamy grać, wiemy czego się spodziewać. To na pewno pomaga.

O wygranych z Rakowem, Legią i innymi

Na koncie mamy sporo wygranych, w tym z tymi czołowymi drużynami ekstraklasy. To dodaje pewności siebie, to dodatkowo napędza, ale wiemy, że mamy dobry zespół, że mamy dużo jakości i dobrych graczy. Gdyby tak nie było, to w tabeli nie bylibyśmy na tak wysokim miejscu. Możemy wygrać w lidze z każdym, z Legią, Rakowem czy Lechem. Trzeba jednak dalej ciężko pracować na treningach, spełniać wymagania trenera i podtrzymywać dobrą dyspozycję.

O przygotowaniach do kolejnych meczów

Po reprezentacyjnej przerwie kolejne ważne spotkania. Już trzeba myśleć o tym, co przed nami. Jasne, fajnie, trzeba się cieszyć z tego, że wygrywamy, że prowadzimy, sam jestem zadowolony, że mi dobrze idzie, ale przed kolejnym meczem w lidze trzeba będzie o tym zapomnieć, a skupić się tylko na przeciwniku.     

O senegalskiej fladze

Po meczu z Legią po boisku chodziłem z flagą Senegalu. To mój kraj i jestem dumny, że stamtąd pochodzę. Moim celem jest gra w reprezentacji, a piłkarzem, którego najbardziej podziwiam jest Sadio Mane. Na razie na trybunach Górnika nie ma kibiców z Senegalu, ale kto wie - może kiedyś się pojawią? Pochodzę z najliczniejszej grupy etnicznej w moim kraju, która nazywa się Wolof. Naszym daniem narodowym jest Thieboudienne  (czytaj czemudżjen). To kawałki ryby, mięsa, ryżu gotowane razem. Trudno mi to w Katowicach, gdzie mieszkam, przyrządzić, ale staram się (śmiech).    

Opracował Michał Zichlarz

 Wygrali z liderem

W środę przed południem rozegrano mecz kontrolny pomiędzy beniaminkiem I ligi Polonią Bytom, a liderem ekstraklasy Górnikiem Zabrze. Spotkanie, bez udziału publiczności, rozegrano w Bytomiu. Gospodarze zwyciężyli 1:0, a bramkę z rzutu karnego na początku II połowy zdobył Kamil Wojtyra, pokonując Tomasza Loskę. Trener Górników, jak zapowiadał wcześniej, dał pograć głównie tym, którzy w sezonie grają mniej. W bytomskim zespole w drugiej połowie grał wypożyczony do Polonii z Górnika Theodoros Tsirigotis.

(zich) 

◼ Polonia Bytom – Górnik Zabrze 1:0 (0:0)

1:0 – Wojtyra (56. karny)

POLONIA: Mazur - Krzyżak, Azackyj (46. Szymusik), Szymański (46. Apolinarski), Łabojko (46. Terlecki), Bakala (76. Pytel), Calavera, Zieliński (46. Stefański), Sarmiento (76. Machaczek), Andrzejczak (46. Wojtyra), Arak (46. Tsirigotis). Trener Łukasz TOMCZYK.

GÓRNIK: Loska - Olkowski (70. Quainoo), Ogórek, Pingot, Lukoszek, Abdullahi, Donio, Goh, Zahovič, Chłań (70. Skiba), Barbosa. Trener Michal GASPARIK.