Sport

Z KORTÓW

Triumf Amandy Anisimovej ◼ Maja Chwalińska i Linda Klimoviczova bez finałów

◼ Amanda jak burza

Grającą z „trójką” Amanda Anisimova wygrała turniej WTA 1000 na twardych kortach w Pekinie (z pulą nagród 8,96 mln dolarów). W finale 24-letnia Amerykanka pokonała o 4 lata młodszą Czeszkę Lindę Noskovą (26. WTA) 6:0, 2:6, 6:2. To drugi tytuł tenisistki z USA w tym sezonie i drugi w imprezie tej rangi - w lutym triumfowała w Doha.

Rozgrywająca przełomowy sezon Anisimova (4. WTA) - była w finałach dwóch turniejów wielkoszlemowych z rzędu, Wimbledonu i US Open - w półfinale wyeliminowała 6:1, 6:2 rozstawioną z nr 2 rodaczkę Coco Gauff (3.), która w stolicy Chin broniła tytułu. Z kolei Noskova broniła w meczu z inną Amerykanką Jessicą Pegulą (6. WTA) dwóch meczboli, ale wygrała 6:3, 1:6, 7:6 (8-6). - To najpiękniejsze dwa tygodnie mojego życia - powiedziała 20-letnia tenisistka z Moraw, która została najmłodszą Czeszką, jaka dotarła do finału turnieju rangi WTA 1000. W najnowszym notowaniu rankingu awansuje z 27. na najwyższe w karierze 17. miejsce, co oznacza, że zostanie pierwszą rakietą swojego kraju.

Po turnieju w Pekinie Gauff, Anisimova i Madison Keys zakwalifikowały się do WTA Finals, który odbędzie się w Rijadzie 1-8 listopada. Już wcześniej prawo udziału w tej imprezie wywalczyły Aryna Sabalenka i Iga Świątek. Raszynianka przegrała w Pekinie w 1/8 finału z Amerykanką Emmą Navarro (17.) 4:6, 6:4, 0:6., a Magdalena Fręch i Magda Linette nie wygrały żadnego meczu i odpadły, odpowiednio, w 1. i 2. rundzie.

◼ Nie było finałów

Maja Chwalińska i Linda Klimoviczova muszą poczekać na swoje pierwsze finały challengerów 125 WTA z pulą nagród 115 tys. dolarów. Chwalińska (135. WTA) przegrała z Czeszką Sarą Bejlek (117.) 3:6, 2:6 w półfinale turnieju tej rangi w Rende we Włoszech. 19-letnia leworęczna Czeszka ma tylko 157 cm wzrostu i 5 lat temu debiutowała na zawodowych kortach w Pradze, przegrywając z tenisistką z Dąbrowy Górniczej 0:6, 1:6. W niedzielę wygrała całą imprezę w Italii, gdzie Chwalińska pokonała trzy rywalki i wróci do Top 130 WTA.

Z kolei pochodząca z Ołomuńca Klimoviczova (188.) w półfinale w tureckim Samsun przegrała z późniejszą triumfatorką, Słowenką Kają Juvan (128.) 7:6 (11-9), 4:6, 2:6. Mimo to Linda osiągnie najwyższy ranking w karierze, w Top 170.

(t)