Sport

Z Euroligi do kadry?

Szykuje się duże wzmocnienie dla polskiej kadry. Rozmowy w sprawie naturalizacji znanego Amerykanina są na ostatniej prostej.

W środę w Spodku byli przedstawiciele PZKosz, kadry i miasta. Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz

REPREZENTACJA POLSKI

W Katowicach rozpoczęło się zgrupowanie reprezentacji Polski koszykarzy. W środę podczas konferencji prasowej przedstawiciele federacji oraz miasta odpowiadali na pytania dziennikarzy. - Spodek właściwie już teraz jest gotowy na letni turniej Eurobasketu - zapowiedział Grzegorz Bachański, prezes PZKosz. - Takie spotkania jak piątkowy mecz z Litwinami służą też do testowania obiektu. Przedstawiciele FIBA trzykrotnie wizytowali Spodek. Sprawdzali wszystko od szatni i pomieszczeń medycznych, po oświetlenie. Mamy już uzgodnione kwestie hoteli i transportu. Od strony organizacyjnej i logistycznej jesteśmy gotowi w stu procentach. W sierpniu wszystko będzie na pewno zapięte na ostatni guzik - dodał.

Przed piątkowym meczem kwalifikacji z Litwinami (godz. 18.00.) kadra trenuje właśnie w Spodku. Dla Biało-czerwonych to spotkanie towarzyskie, bo awans jako organizator mamy zapewniony od dawna. Brakuje Aleksandra Balcerowskiego (Unicaja Malaga) i Przemysława Żołnierewicza (King Szczecin) z powodu problemów zdrowotnych oraz kapitana Mateusza Ponitki, który przechodzi rehabilitację kolana po styczniowej operacji. - Mateusz jednak przyjeżdża. Będzie z ławki wspierał kolegów podczas meczu z Litwą oraz wyjazdowego spotkania w Macedonii - zdradza prezes Bachański. 

W miejsce Balcerowskiego i Żołnierewicza powołani zostali Mikołaj Witliński z Trefla Sopot i Michał Kolenda z Legii Warszawa. Po kontuzji w Katowicach pojawił się też Michał Sokołowski. Zawodnik Dinamo Sassari miał problemy ze stopą i w lidze włoskiej nie grał przez blisko dwa miesiące. - Michał jest zdrowy i to jest najważniejsze. Trenuje na pełnych obrotach. Spodziewam się, że pod nieobecność Mateusza będzie na parkiecie mentalnym liderem. Cieszę się też, że Mateusz będzie z nami na ławce w Spodku, choć oczywiście na razie ma zakaz trenowania. To wielka rzecz dla budowy atmosfery w zespole - mówi trener Igor Milicić.

Podczas wczorajszej konferencji rozmawialiśmy z szefem PZKosz na temat wzmocnienia kadry Amerykanami. - Procedury w sprawie naturalizacji dwóch zawodników są na ostatniej prostej - wyjaśnia prezes Grzegorz Bachański. - Nie chodzi o zawodników z polskiej ligi. Przypominam, że kiedy AJ Slaugher był naturalizowany był wtedy w pierwszej piątce Panathinaikosu - dodał szef federacji.

O kogo chodzi? Najczęściej w tym kontekście pada nazwisko Jordana Loyda. To rozgrywający AS Monaco, czwartego obecnie zespołu Euroligi. Loyd jest podstawowym zawodnikiem Francuzów (grał w 20 meczach Euroligi, 16 razy wychodził w pierwszej piątce). 32-latek ma za sobą występy w Kanadzie, Izraelu, Serbii, Rosji i Hiszpanii. Ten sezon zaczynał w Maccabi tel Awiw, ale w październiku wrócił do Monaco. W 2019 roku razem z Toronto Raptors zdobył tytuł mistrza NBA! W Eurolidze rozegrał blisko 150 spotkań (średnio 12.8 punktu na mecz).

Polscy przedstawiciele prowadzili rozmowy w sprawie pozyskania Loyda jeszcze w ubiegłym roku. Wtedy te rozmowy wydawały się nieefektywne, zostały bowiem zakończone przez agenta zawodnika, który był kontuzjowany. Ale temat wrócił. - Lada dzień sprawy administracyjne mają przyspieszyć, chcemy naturalizować dwóch zawodników, żeby mieć odpowiedź na ewentualne kontuzje czy inne nieprzewidziane okoliczności. Chcemy mieć skład wyrównany, mocnych zawodników na każdej pozycji, bo ten Eurobasket jest bardzo ważny dla polskiej koszykówki. Cieszy mnie to, że obydwaj koszykarze deklarują nie tylko udział w tym turnieju, ale chcą grać dla reprezentacji i w kolejnych latach - dodaje trener Igor Milicić.

Drugim zawodnikiem, na którego chrapkę ma polska federacja jest Jerrick Harding. To gracz obwodowy, ma 27 lat, pochodzi z Wichita w stanie Kansas, mierzy 185 centymetrów. Obecnie gra w lidze hiszpańskiej, jest podstawowym zawodnikiem MoraBanc Andorra i co najważniejsze - to lider klasyfikacji strzelców ekstraklasy! W 19 meczach w tym sezonie średnio notował 21 punktów, 2.4 zbiórki, 1.9 asysty. Harding ma też za sobą występy w lidze czeskiej.

W orbicie zainteresowań polskiej kadry są też gracze z NBA. Brandin Podziemski z Golden State Warriors od ponad roku jest brany pod uwagę, były już rozmowy z jego ojcem i z agentem. Zawodnik początkowo był bardzo otwarty, potem, gdy rosły jego szanse na grę w kadrze USA (trenerem jest Steve Kerr, klubowy szkoleniowiec GSW), zawodnik zaczął się dystansować. Potem jednak kariera Podziemskiego wyhamowała, niewykluczone, że ponownie podejmie temat gry w ekipie Biało-czerwonych.

Przyznanie obywatelstwa Amerykanom jest rzecz jasna korzystne dla reprezentacji, ale i zawodnik ma konkretny zysk. Paszport Unii Europejskiej ułatwia podpisywanie kontraktów w tutejszych ligach, a umowy z federacją często oznaczają pieniądze za grę.

Na decyzje w tej sprawie nie ma zbyt dużo czasu. Eurobasket rusza pod koniec sierpnia, kluczowe przygotowania kadry na początku sierpnia. Wtedy do kadry ma też dołączyć Jeremy Sochan.

(p)