Sport

Wystrzelą jak kurs bitcoina?

Raków wznowi rozgrywki w sobotę wyjazdowym meczem z Cracovią, która jest dla „Czerwono-niebieskich” wyjątkowo niewygodnym przeciwnikiem.

Medaliki” zamierzają się zrewanżować „Pasom” za letnią porażkę u siebie. Fot. PressFocus

W ostatnim tygodniu przed startem ligi wiceliderzy ekstraklasy poinformowali o swoich kilku transferowych ruchach. Nie było w tych nowinach komunikatu na miarę hitowego transferu Leonardo Rochy, którego częstochowianie kupili w zimowym okienku transferowym z Radomiaka za 700 tysięcy euro. Komunikaty mówiły raczej o kadrowej kosmetyce, choć wiadomość o podpisaniu kontraktu z testowanym na zgrupowaniu w Hiszpanii Ibrahimem Seckiem miała jednak posmak sensacji.

Kryptowalutowy transfer

Jak poinformował właściciel Rakowa, Michał Świerczewski na X (dawniej Twitter) transakcja została zrealizowana w... kryptowalutach. - Podobno pierwszy transfer w Polsce zrealizowany przy udziale kryptowalut. A który na świecie? Najważniejsze, aby Ibrahim wystrzelił jak kurs bitcoina – sygnalizował Michał Świerczewski, dumny z historycznego w Polsce bitcoinowego transferu zrealizowanego przy współpracy z zondacrypto, partnerem strategicznym częstochowskiego klubu. Logotyp zondacrypto jest widoczny na koszulkach meczowych, stadionie oraz w mediach społecznościowych klubu. Kibice Rakowa mogą płacić za bilety i karnety w kryptowalutach za pośrednictwem bramki płatniczej firmy.

Seck jest pomocnikiem, urodził się w Dakarze, stolicy Senegalu, niespełna 21 lat temu. Całą dotychczasową karierę spędził w stołecznym US Goree. Z reprezentacją Senegalu do lat 20 wywalczył Puchar Narodów Afryki, a także wystąpił w mistrzostwach świata. Był także powoływany do seniorskiej reprezentacji na eliminacje Pucharu Narodów Afryki, ale na razie bez debiutu. Z częstochowskim klubem związał się do 30 czerwca 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejny rok.

„Medaliki” poinformowały także o przedłużeniu kontraktu z Tomaszem Walczakiem, który natychmiast został wypożyczony do pierwszoligowej Miedzi Legnica. Nowa umowa z 19-letnim napastnikiem ma obowiązywać do końca 2026 roku. To, że kadra zespołu jeszcze zostanie odchudzona, zdradził trener Marek Papszun, mając zapewne na myśli Dawida Drachala, który ma zostać wypożyczony do katowickiego beniaminka, natomiast obrońca Kamil Pestka dowiedział się od swojego szkoleniowca, że ma wolną rękę w znalezieniu sobie nowego pracodawcy. Rozstanie nastąpi najprawdopodobniej jeszcze przed końcem zimowego okienka transferowego.

Czuć dobrą energię

Raków wznowi rozgrywki ligowe w sobotę w Krakowie meczem z Cracovią, która jest dla „Czerwono-niebieskich” wyjątkowo niewygodnym przeciwnikiem. - Jesteśmy dobrze przygotowani, jesteśmy gotowi – zameldował kapitan Rakowa Zoran Arsenić, wracający na boiska po kontuzji, podobnie jak Ariel Mosór, który uważa, że w sparingach... - wyglądaliśmy naprawdę dobrze, ale dopiero liga będzie prawdziwą weryfikacją. Ciężko pracujemy i wiemy, że to nie pierwsze trzy mecze, tylko każdy w tej rundzie będzie najważniejszy. W trzeciej kolejce gramy z Lechem, ale spotkanie w Poznaniu raczej jeszcze o niczym nie zadecyduje. Na razie skupiamy się na Cracovii. Wygrana z Lechem nic nie da, jeśli potracimy punkty z innymi rywalami – podkreśla młodzieżowy reprezentant kraju.

Papszun stęskniony

Zima jest łagodna, pachnie już wiosną. W Częstochowie czuć dobrą energię, wszyscy wiedzą, w jakim miejscu jest zespół – dwa punkty za plecami liderującego „Kolejorza”, a to oznacza walkę o najwyższe cele. Oznacza, że „Czerwono-niebiescy” będą walczyć o mistrzostwo kraju.

- Stęskniliśmy się za rozgrywkami – uśmiecha się trener Marek Papszun. - Zaczynamy od wyjazdowego meczu z Cracovią, trudnym przeciwnikiem. Drużyną, która pod wodzą trenera Dawida Kroczka stale się rozwija. Jest na fali wznoszącej; to przeciwnik wymagający. I dobrze, bo jak się konfrontować, to z silną drużyną. Doceniamy „Pasy”, ale nie jest to zespół nie do pokonania. Nie zrobiliśmy wielu transferów, nie mamy aż tak szerokiej kadry, dlatego ważni są dla nas zawodnicy wracający po kontuzjach. To tak jakby to były nasze transfery. Teraz nie jesteśmy blisko żadnego transferu, ale polityka klubu mówi, że nie robimy niczego na siłę, pod presją. Walczymy w każdym meczu o zwycięstwo, bo w Rakowie nigdy nie było inaczej.

Na nowy stadion nie ma szans

Poza sukcesem sportowym, kibice chcieliby też nowego stadionu dla swojej drużyny. Na razie nie ma na to szans, ale infrastruktura klubowa przynajmniej trochę się poprawiła. M.in. założono instalację do podgrzewania murawy na głównym boisku treningowym i dobiegają końca prace przy rozbudowie budynków klubowych. Dzięki temu poprawią się m.in. warunki, w jakich piłkarze korzystają z odnowy biologicznej.

Zbigniew Cieńciała