Wymagajmy więcej
Zwycięstwo w najbliższym meczu reprezentacji Polski kobiet nie powinno być celem samym w sobie. Musi zostać osiągnięte w dobrym stylu.
Kinga Szemik nie powinna mieć dziś wiele pracy. Fot. Piotr Matusewicz/PressFocus
REPREZENTACJA KOBIET
Po tym, jak Polki w poprzednim roku spadły z powrotem do dywizji B Ligi Narodów, wygrały pierwszy mecz w tegorocznych zmaganiach w tych rozgrywkach. W miniony piątek pokonały Irlandię Północną 2:0 po dwóch ładnych bramkach Eweliny Kamczyk i Adriany Achcińskiej. Z przebiegu meczu kadrowiczki nie były jednak zadowolone. - Musimy wymagać od siebie więcej - powiedziała bramkarka Kinga Szemik. - Trochę frustrujące było to, że w drugiej połowie nie zdobyłyśmy trzecie bramki, bo były ku temu okazje, ale działamy krok po kroku i z optymizmem patrzymy do przodu. Mam nadzieję, że będziemy robić coraz większy progres - stwierdziła golkiperka West Hamu.
Podopieczne Niny Patalon miały chwilę na odpoczynek oraz treningi i dziś o 17.00 wracają do rywalizacji na europejskiej scenie. Tym razem ich rywalkami będą Rumunki, które w pierwszej kolejce przegrały z Bośnią i Hercegowiną 0:4. W teorii więc Biało-czerwone powinny sobie bezproblemowo poradzić i dopisać do swojego dorobku kolejne 3punkty.
W ostatnim spotkaniu selekcjonerka drużyny narodowej korzystała głównie z zawodniczek, które grają w klubach zagranicznych. Cała wyjściowa jedenastka została oparta na piłkarkach, które na co dzień grają w Szwajcarii, Anglii, Francji, Niemczech czy Hiszpanii. Dopiero w drugiej połowie, dosłownie na kilka minut, na murawie zameldowała się Martyna Brodzik z Pogoni Szczecin. Na ławce pozostały natomiast Klaudia Słowińska z GKS-u Katowice i Jagoda Cyraniak z Górnika Łęczna (oraz bramkarki Natalia Radkiewicz z Pogoni i Kinga Seweryn z GieKSy). Czy zawodniczki z podstawowego składu zagrają z Rumunkami na tyle dobrze i zbudują odpowiednio dużą przewagę, żeby piłkarki z Orlen Ekstraligi mogły chociaż na chwilę wejść na boisko? Taki powinien być cel, bo Polki są faworytkami grupy. Jeśli zajmą pierwsze miejsce, wyprzedzając Bośnię i Hercegowinę, Irlandię Północną i Rumunię, bezpośrednio awansują do dywizji A Ligi Narodów. Jeśli skończą rywalizację na drugim miejscu, będą musiały zagrać w barażach.
Kacper Janoszka
Liga Narodów kobiet
◼ Rumunia – Polska
Sędzia Fabienne Michel (Niemcy). Stadion Arcul de Triumf (Bukareszt)
1. BiH |
1 |
3 |
4:0 |
2. Polska |
1 |
3 |
2:0 |
3. Irlandia Płn. |
1 |
0 |
0:2 |
4. Rumunia |
1 |
0 |
0:4 |
1 – awans, 2 – baraże o awans, 3 – baraże o utrzymanie, 4 - spadek