Sport

Wyjątkowy optymizm

Trener czwartkowych rywali Jagiellonii uważa, że jego zespół będzie w stanie się poprawić, choć chyba sam ma problem z wiarą w to, co mówi.

Jovan Damjanović był zadowolony z przebiegu pierwszej połowy meczu z Jagiellonią. Fot. Pedja Milosavljevic/PressFocus

TSC BACKA TOPOLA

Dwubramkowa strata nie jest nie do odrobienia. Grając w fazie pucharowej europejskich pucharów, gdzie rozgrywany jest dwumecz, nie można się zasmucić słabym wynikiem w pierwszym spotkania. Trzeba wierzyć w odrobienie strat w rewanżu, bo futbol jest nieprzewidywalny. Kto w 2017 roku mógł przewidzieć, że Barcelona, która w Lidze Mistrzów przegrała 0:4 z PSG, będzie w stanie wygrać w rewanżu 6:1 i przejść dalej? Dlatego w ekipie TSC Backa Topola nie mają zamiaru zwieszać głów i poddawać się po porażce u siebie z Jagiellonią 1:3. Od razu po spotkaniu w Serbii trener zespołu Jovan Damjanović patrzył pozytywnie w przyszłość. – Łatwiej będzie nam się przygotować do drugiego meczu. Straciliśmy trzy gole po długich podaniach. Musimy się poprawić pod tym względem i będzie dobrze – stwierdził po ostatnim gwizdku  serbski szkoleniowiec.

Dodał także kolejne argumenty, które mają sprawiać, że jego zespół może z optymizmem wejść w mecz rewanżowy. – Zagraliśmy dobrą pierwszą połowę. Byliśmy w niej lepsi, a gola straciliśmy z „półszansy”. Mieliśmy mecz pod kontrolą i mogliśmy strzelić więcej niż jednego gola. Gratuluję moim zawodnikom gry w pierwszej połowie. Petar Stanić, Prestige Mboungou (strzelec gola – red.) i kilku innych chłopaków byli zdyscyplinowani w grze. Mamy więc na co liczyć w rewanżu, szczególnie gdy spojrzymy na to, jak graliśmy przed zmianą stron – przekazał Jovan Damjanović. 

Naszym zdaniem należy spojrzeć na sprawę obiektywnie. Backa Topola traciła bramki w banalny sposób. Jagiellonia przenosiła piłkę pod pole karne rywali, a tam defensorzy wystawiali białostoczanom futbolówkę na tacy. Trudno się spodziewać, że takie niedoskonałości uda się pokonać w ciągu zaledwie tygodnia.

Tym bardziej, że w miniony weekend Backa Topola rozegrała mecz ligowy z FK Tekstilac Odżaci. Jej niedzielny rywal to 14. drużyna w serbskiej ekstraklasie, w której gra 16 zespołów (rywal Jagiellonii zajmuje 11. lokatę). Pomimo tego, że mierzyła się z zespołem słabszym przegrała 1:2, tracąc gole po fatalnych błędach defensywy. Przy pierwszej stracie nie popisał się Stefan Jovanović, który po dośrodkowaniu zachował się jak amator, próbując wyskoczyć do wysoko zawieszonej piłki. Oczywiście nie mógł do niej doskoczyć, więc futbolówka trafiła do rywala (Nemanji Ahcina), który stał za jego plecami i bez problemu trafił do bramki. Przy drugim straconym golu znów pojawiły się problemy obronne. Piłkarzom z Odżaci wystarczyły dwa podania, żeby rozpocząć osamotniony rajd od połowy boiska (!) w stronę bramki i trafić do siatki. Więc nawet jeśli Jovan Damjanović znalazł patent na wyeliminowanie błędów po długich podaniach z linii obrony, pozostało mu mnóstwo ważnych aspektów gry obronnej, których jego podopieczni najwidoczniej nie potrafią zrozumieć.

Podsumowując w prostych żołnierskich słowach – drużyna TSC Backa Topola jest... słaba. Z trudem przychodzi wyobrażenie sobie scenariusza, w którym mistrzowie Polski przegrywają w czwartek w Białymstoku.

Kacper Janoszka

CZY WIESZ, ŻE…

Zanim trenerem TSC Backa Topola został Jovan Damjanović, zespół prowadził Dejan Klafurić. Nazwisko to dobrze jest znane w Warszawie, ponieważ Chorwat pracował w Legii najpierw jako asystent Romeo Jozaka (2017/18), a po jego zwolnieniu dokończył sezon w roli pierwszego szkoleniowca „Wojskowych”. Po wylocie z Polski pracował samodzielnie w NK Hrvatski Dragovoljac (2. szczebel rozgrywkowy w Chorwacji), Ethnikosie Achnas (ekstraklasa cypryjska), Slavenie Belupo Koprivnica (ekstraklasa chorwacka), Honvedzie (wówczas ekstraklasa węgierska, aktualnie jej zaplecze), Velezie Mostar (ekstraklasa bośniacka), TSC Backa Topola, a teraz prowadzi zespół NK Siroki Brijeg (ekstraklasa bośniacka). W Backiej Topoli Klafurić nie pracował długo, bo zaledwie… dwa miesiące (od początku lipca do końca sierpnia 2024 roku). W tym czasie rozegrał pięć spotkań w lidze i dwa spotkania w eliminacjach do Ligi Europy. Po porażkach 0:3 i 1:5 w rozgrywkach międzynarodowych z Maccabi Tel Aviv został zwolniony.


Baraż o udział w 1/8 finału LK

Czwartek, 20 lutego

18.45: Betis - Gent (3:0 w pierwszym meczu), Heidenheim - Kopenhaga (2:1), Olimpija Lublana - Borac Banja Luka (0:1), Pafos - Omonia (1:1)
21.00:  Jagiellonia Białystok - TSC Backa Topola (3:1), APOEL - Celje (2:2), Panathinaikos - Vikingur (1:2), Shamrock - Molde (1:0).