Sport

Wygrani i przegrani kolejki

WYGRANI…

1. Dwie gwiazdy

„Kolejorz” zaskoczył formą Pogoń Szczecin. Drużyna Roberta Kolendowicza być może była zmęczona po wymagającym, 120-minutowym meczu pucharowym z Piastem, ale nie zmienia to faktu, że poznaniacy zagrali świetnie. Na wyróżnienie zasłużyli dwaj zawodnicy. Mikael Ishak za zaliczenie dubletu, a Joel Pereira za piękną bramkę, która zamknęła rywalizację. Portugalczyk zauważył, że golkiper szczecinian jest oddalony od linii bramkowej i przelobował go strzałem z dystansu.

2. Szybki gol

Nie potrzeba było wiele Piastowi, żeby pokonać Zagłębie Lubin. Wystarczyło, że Maciej Rosołek strzelił bramkę w 8 minucie meczu i jednobramkowa przewaga utrzymała się do ostatniego gwizdka. Napastnik odnalazł się w polu karnym po rzucie wolnym i bez problemu umieścił piłkę w siatce. Tym samym 23-latek zdobył trzeciego gola w tym sezonie, a po raz pierwszy wpisał się na listę strzelców po przerwie zimowej.

3. Nerwy na wodzy

Gdy jest się faworytem, trzeba być szczególnie czujnym, aby zbytnia pewność siebie nie okazała się zgubna. Zawodnicy Legii Warszawa doskonale wiedzieli, że są lepsi od Śląska Wrocław i wygrali 3:1. „Wojskowi” zagrali spokojnie, nie mieli większych problemów ze zdobyciem trzech punktów. Gdy na pierwszego gola Marca Guala wrocławianie odpowiedzieli po minucie trafieniem Assada Al-Hamlawiego, to drużyna ze stolicy pewnie zdobyła dwa kolejne gole po zmianie stron.

PRZEGRANI...

1. Niepołomice w smutku

Niedziela miała być dniem świątecznym dla Puszczy i jej sympatyków. Rywalizacja z Motorem była pierwszym meczem ekstraklasy na stadionie w Niepołomicach, który w końcu został dostosowany do podstawowych wymogów najwyższej klasy rozgrywkowej. Ekipie Tomasza Tułacza nie udało się jednak zapewnić kibicom dobrych humorów, bo ze starcia zwycięsko wyszli lublinianie.

2. Miało być lepiej…

Widzew w 2025 roku nie wygrał, dlatego zwolniony został trener Daniel Myśliwiec. Jego odejście mimo wszystko nie zmieniło trendu, jaki zapanował w tej drużynie po zimowej przerwie. Pod wodzą tymczasowego szkoleniowca Patryka Czubaka Widzew bardzo długo prowadził z Radomiakiem, żeby na koniec pogodzić się z remisem. Łodzianie stracili kuriozalną bramkę w 90 minucie i wywieźli z Radomia rozczarowujący punkt. Był to szósty z rzędu mecz Widzewa bez zwycięstwa.

3. Zabrakło szczęścia

Nie uśmiechnął się los do Górnika Zabrze. Oczywiście drużyna Jana Urbana nie zagrała bezbłędnych zawodów, ale przy odrobinie szczęścia udałoby jej się utrzymać remis. Zabrzanie pechowo stracili jedyną w meczu bramkę. Benjamin Kallman chciał podać piłkę do centrum pola karnego, a futbolówka odbiła się od interweniującego Rafała Janickiego i w ten sposób Filip Majchrowicz zmuszony został do kapitulacji.

KJ