Sport

Wyblakła koszula

Stołeczna Polonia miała atakować ekstraklasę, ale jak na razie daleko jej do optymalnej dyspozycji.

Łukasz Zjawiński strzela, ale Polonia nie wygrywa. Fot. Łukasz Sobala / Press Focus

POLONIA WARSZAWA

Czarne Koszule zajmują miejsce w środku stawki, tracąc trzy punkty do strefy barażowej w spłaszczonej pierwszoligowej tabeli. I to mimo faktu, że w jedenastu spotkaniach wygrały zaledwie trzykrotnie, a obecnie notują serię siedmiu meczów, z których tylko jeden zakończył się ich sukcesem. Mając na uwadze to, że w zeszłym sezonie nieźle finansowany zespół dotarł do baraży, gdzie przegrał z Wisłą Płock w półfinale, oczekiwano nie tyle stabilizacji, ile wręcz postawienia kolejnego kroku, progresu. To jak na razie się nie udaje, mimo że na papierze skład uległ lekkiemu wzmocnieniu. Trener Mariusz Pawlak może się więc czuć lekko zestresowany, tym bardziej, jeśli nie uda mu się pokonać dzisiaj Stali Rzeszów. 

Polonia ma w swoim składzie kapitalnego Łukasza Zjawińskiego, który strzelił już osiem goli, będąc aktualnie na drugim miejscu snajperskiego zestawienia za – rzecz jasna – Angelem Rodado z Wisły. Stołeczni mają jednak także jeszcze jeden poważny problem – własny stadion. I nie chodzi tu bynajmniej o fakt, że przy Konwiktorskiej cały czas kotłuje się wokół budowy nowego obiektu. W meczach u siebie Polonia jest... w strefie spadkowej, mając tylko cztery punkty w pięciu występach. W delegacji? Warszawiacy są drugą siłą w I lidze! Kłopot w tym, że to nieprzewidywalna Stal zagra tym razem na wyjeździe, a to powoduje pewne obawy w sztabie stołecznych.

(PTub)