Sport

Wsteczne odliczanie

Będzinianie przegrali 15. raz z rzędu! Bohaterem Bogdanki LUK Lublin był szalejący na zagrywce Fynnian McCarthy.

Fynnian McCarthy jest jednym z najlepszych specjalistów od serwowania. Fot. Wojciech Szubartowski/PressFocus

PLUSLIGA

Zespół z Lublina do Będzina przyjechał pewny swego. Trener Massimo Botti ani na moment nie wpuścił na parkiet swojego asa, Wilfredo Leona. Pewności gości nie ma się co dziwić. Będzinianie wydają się bowiem pogodzeni ze spadkiem. Nie wygrali od 7 listopada, przegrywając od tamtej pory czternaście meczów. Po starciu z Bogdanką LUK fatalna passa wynosi już 15 spotkań.

Przyjezdni, którzy chcieli się odkuć po porażkach z PGE Projektem Warszawa i ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle, z łatwością zdobywali punkty, popisując się efektownymi atakami. Brylowali zwłaszcza Kewin Sasak i Mikołaj Sawicki. Rozgrywający Marcin Komenda nie stronił też od gry środkiem siatki, rzucając w bój Aleksa Grozdanowa i Fynniana McCarhy'ego. Największe zagrożenie lublinianie sprawiali sobie...sami, bo mylili się w polu serwisowym. Nie przeszkodziło im to jednak w wysokim triumfie.

Sety drugi i trzeci były bardziej wyrównane, ale tylko do pewnego momentu. W drugim emocje skończyły się przy 12:12, a w trzecim 17:17. Bohaterem spotkania okazał się McCarthy. Kanadyjczyk zadziwił w polu serwisowym. Mecz zakończył z ośmioma asami! W tym sezonie taki wynik osiągnął tylko jego kolega klubowy, Wilfredo Leon.

Na tle gości będzinianie wypadli słabo. Jedynie Brandon Koppers trzymał poziom. Pozostali rzadko mieli lepsze, a znacznie częściej gorsze fragmenty. Nie radzili sobie nie tylko w przyjęciu zagrywki, ale też w ofensywie. Oprócz Koppersa, żaden z nich nie osiągnął granicy 10 zdobytych punktów. Ale nawet Kanadyjczyk miał słabą skuteczność, bo na 29 prób, zdobył 11 punktów.

(mic)

◼  Nowak-Mosty MKS Będzin – Bogdanka LUK Lublin 0:3 (17:25, 13:25, 20:25)

BĘDZIN: Szpernalowski, Koppers (13), Wójcik (5), Szwaradzki (8), Tadić (6), Siwicki (3), Olenderek (libero) oraz Depowski, Maruszczyk. Trener Radosław KOLANEK.

LUBLIN: Komenda (2), Tuinstra (5), Grozdanow (7), Sasak (13), Sawicki (10), McCarthy (14), Hoss (libero) oraz Wachnik. Trener Massimo BOTTI.

Sędziowali: Tomasz Flis (Kraków) i Mariusz Gadzina (Strzyżów). Widzów 2200.

Przebieg meczu

I: 7:10, 11:15, 14:20, 17:25.

II: 8:10, 10:15, 11:20, 13:25.

III: 10:9, 14:15, 17:20, 20:25.

Bohater – Fynnian MCCARTHY.

1. Jastrzębie

25

63

20/5

68:26

2. Zawiercie

25

58

19/6

64:30

3. Warszawa

25

57

21/4

66:30

4. Kędzierzyn-Koźle

24

52

18/6

59:36

5. Lublin

25

51

17/8

61:38

6. Bełchatów

25

43

14/11

53:46

7. Rzeszów

24

43

13/11

55:44

8. Częstochowa

25

37

13/12

50:51

9. Olsztyn

24

34

10/14

44:47

10. Suwałki

25

33

12/13

49:56

11. Gdańsk

24

28

9/15

42:56

12. Gorzów

24

27

11/13

38:54

13. Nysa

25

22

6/19

36:64

14. Lwów

24

19

7/17

36:59

15. Katowice

25

12

4/21

28:67

16. Będzin

25

12

3/22

22:67

1-8 awans do play offu; 14-16 spadek do I ligi

Następne mecze: 17.02.: Gdańsk – Lwów; 21.02.: Rzeszów – Gdańsk; 22.02.: Zawiercie – Suwałki, Nysa – Będzin, Katowice – Gorzów Wlkp.; 23.02.: Jastrzębie – Kędzierzyn-Koźle, Warszawa – Olsztyn, Lublin – Częstochowa; 24.02.: Lwów – Bełchatów.