Sport

Wpadka za wpadką

Wicemistrzowie Polski ponieśli czwartą z rzędu porażkę. Fatalne nastroje kielczan pogorszyła kontuzja Szymona Sićki.

Na nic zdawały się interwencje Adama Morawskiego, skoro atak w drugiej połowie przestał istnieć. Fot. Tomasz Fąfara/PressFocus

LIGA MISTRZÓW

Wicemistrzowie Polski do starcia z Nantes przystępowali z zaledwie 2 punktami, trzema porażkami z rzędu i bardzo mocno osłabieni. Wczoraj nie mogli zagrać bramkarz Klemen Ferlin oraz rozgrywający: Michał Olejniczak, Piotr Jędraszczyk i Alex Dujszebajew; hiszpański kapitan zespołu doznał kontuzji na ostatnim treningu. Brak tak wyborowych zawodników zdawał się przechylać szalę na stronę wicemistrzów Francji i brązowych medalistów poprzedniej edycji LM. U gości można było szczególnie obawiać się będącego w znakomitej formie byłego obrotowego Żółto-biało-niebieskich, Nicolasa Tournata. Francuską drużynę prowadził - w zastępstwie Gregory'a Cojeana, który uległ wypadkowi w domu i doznał wstrząsu mózgu - jego asystent, Dimtri Fleurance.

Zaczęło się od niewykorzystanych rzutów karnych przez Piotra Jarosiewicza (2 pudła do 15 minuty, w sumie 3 w meczu) - obronił Ignacio Bosca i Noama Leopolda (aż trzy pomyłki z 7 metrów w kwadrans!) „złapanego” przez Adama Morawskiego, który miał bardzo udany początek. Potem praktycznie przez pełne pół godziny walczono cios za cios. Dopiero w 28 minucie kielczanie objęli po raz pierwszy i jedyny dwubramkowe prowadzenie, ale ta odsłona zakończyła się zgodnie z remisowym scenariuszem. Niestety, w 18 minucie z parkietu zniesiony został Szymon Sićko. To wyglądało na poważną kontuzję rozgrywającego Industrii. Kolejną, bo przecież reprezentant Polski całkiem niedawno wrócił po rocznej przerwie po zerwaniu więzadeł.

Druga połowa otwarła się ucieczką Francuzów na 2 trafienia, a gdy Arkadiusz Moryto pomylił się z 7 metrów, nawet na 3. Kielczanie starali się gonić uciekający czas i wynik, ale w tym ważnym momencie zagubili także skuteczność. Karty rozdawali więc goście, nie pozwalając sobie wydrzeć efektownego zwycięstwa.

Zbigniew Cieńciała

◼  Industria Kielce – HBC Nantes 27:35 (15:15)

KIELCE: Morawski, Cordalija - Sićko, Kounkoud 2, Maqueda 3, Moryto 3/1, D. Dujszebajew 1, Kaddah 1, Karalek 7/1, Vlah 6, Rogulski, Monar, Jarosiewicz 2/2, Nahi 2. Kary: 4 min. Trener Tałant DUJSZEBAJEW.

NANTES: Pesić, Biosca – Lagarde, Briet 3, Minne 13/6, Yoshida 1, Tarrafeta 3, Nyateu, Avelange 1, Ovnicek 3, Tournat 3, Gaber, Leopold 2, Abdi 6, Odriozola, Peyrabout. Kary: 6 min. Trener Dimitri FLEURANCE.

Sędziowali: Jonas Eliasson i Anton Palsson (Islandia). Widzów 4200.

Przebieg meczu: 0:1 (2), 1:1 (3), 2:2 (5), 3:3 (8), 4:4 (9), 5:5 (10), 6:6 (12), 7:7 (13), 8:8 (17), 9:9 (18), 10:10 (21), 11:11 (23), 12:12 (25), 14:12 (28), 15:15 (30), 17:19 (37), 19:22 (41), 22:27 (48), 23:30 (52), 26:34 (58), 27:35 (60).