Sport

Wojna nerwów

Wojciech Szczęsny wie, w jaki sposób powstrzymywać najlepszych zawodników na świecie.

W trakcie kariery Polak obronił 21 rzutów karnych. Fot. Alter Photos/SIPA USA/PressFocus

W niedzielę Barcelona przegrała 1:2 z Realem Madryt, ale Wojciech Szczęsny zabłysnął obroną rzutu karnego Kyliana Mbappe. Nie po raz pierwszy okazał się lepszy w wojnie nerwów z piłkarzem wysokiej klasy. Jakich jeszcze wielkich graczy, egzekwujących jedenastki, powstrzymał polski golkiper?

Antonio DI NATALE

W 2011 roku, gdy Szczęsny był 21-latkiem, Arsenal mierzył się w kwalifikacjach do Ligi Mistrzów z Udinese. Wówczas Polak pomógł Kanonierom w wygranej 2:1 (3:1 w dwumeczu). Przy wyniku 1:1 stanął oko w oko z legendą Udinese, Antonio Di Natale. Już wtedy włoski snajper uznawany był za symbol klubu. Choć Di Natale rzadko zawodził swoich fanów, tym razem musiał uznać wyższość Polaka, który w fantastycznym stylu obronił jego uderzenie.

Dirk KUYT

Choć Holender najlepsze lata gry w Liverpoolu miał za sobą, w 2012 roku wciąż był znaczącą postacią The Reds. W marcu jego zespół mierzył się z Arsenalem, w którym coraz pewniej czuł się Szczęsny. Skrzydłowy już w 19 minucie mógł dać ekipie Kennny’ego Dalglisha prowadzenie, ale został powstrzymany przez Polaka. Później Szczęsnego pokonał Laurent Koscielny golem samobójczym, ale mimo tego Kanonierzy wygrali to ligowe starcie 2:1.

NEYMAR

Po okresie gry w Arsenalu Szczęsny został wypożyczony do Romy. Nie był z tego powodu szczególnie zadowolony, ale mimo wszystko w stolicy Włoch odnalazł się bez problemów, będąc pierwszym bramkarzem zespołu. W listopadzie 2015 roku Roma mierzyła się z wielką Barceloną w fazie grupowej LM. Z góry było wiadomo, że Duma Katalonii zakończy mecz z trzema punktami. Tak też się stało, zakończyło się wynikiem 6:1 dla Blaugrany. W trakcie rywalizacji Szczęsny obronił strzał z rzutu karnego Neymara, który za tamten rok został uznany trzecim najlepszym piłkarzem na świecie w plebiscycie France Football. Parada Polaka nie przeszła jednak do historii z uwagi na wynik meczu, a także na to, że po jego interwencji piłkę do bramki dobił Adriano.

Gonzalo HIGUAIN

Po epizodzie w Romie Szczęsny na długo rozgościł się na Półwyspie Apenińskim, trafiając do Juventusu, gdzie był następcą Gianluigiego Buffona. Razem ze Starą Damą przeżył wiele, obronił w jej barwach osiem rzutów karnych. Spośród wszystkich zawodników, którzy nie byli w stanie go pokonać, znalazł się Gonzalo Higuain, znakomity argentyński snajper. W 2018 roku przeszedł z Juventusu do Milanu jako król strzelców Serie A. W rywalizacji przeciwko byłym kolegom czuł ogromną presję, a Szczęsny to wykorzystał, pewnie broniąc jego uderzenie z „wapna”. Juve wygrało wówczas 2:0.

Lionel MESSI

Szczęsny pomagał nie tylko zespołom klubowym, ale także reprezentacji. Podczas mundialu w Katarze w 2022 roku w fazie grupowej najpierw obronił strzał Salema Al-Dawsariego w wygranym przez Polskę meczu 2:0 z Arabią Saudyjską. Ledwie kilka dni później Biało-czerwoni mierzyli się z Argentyną i golkiper znów stanął przed wyzwaniem, tym razem znacznie trudniejszym, bo 11 metrów od niego był Lionel Messi. Szczęsny znów wykazał się nieprawdopodobnymi umiejętnościami i odbił uderzenie geniusza, ośmiokrotnego zdobywcy Złotej Piłki. Polska przegrała to spotkanie 0:2.

Kacper Janoszka