Wisła Kraków lepsza od GKS-u Katowice
Beniaminek wykorzystał dobry moment i w ciągu czterech minut zdobył dwa gole na wagę zwycięstwa.
Alan Uryga (z prawej) wywalczył rzut karny dla Wisły. Fot. PAP/Art Service
Po pierwszej połowie trudno było wskazać, kto jest bliżej zwycięstwa. GieKSa i Biała Gwiazda toczyły w miarę wyrównany pojedynek. Obraz rywalizacji uległ zmianie na początku drugiej połowy, gdy Marcin Wasielewski faulował w polu karnym Alana Urygę. Sędzia podyktował jedenastkę, a wykorzystał ją Marko Bozić. Gospodarze poszli za ciosem i po szybkiej akcji na skrzydle dośrodkowanie Raoula Gigera wykorzystał Jordi Sanchez. Wisła była blisko zdobycia kolejnego gola, ale trafienie Sancheza z 64 minuty po bardzo długiej analizie VAR zostało anulowane. GieKSa miała dwubramkową stratę do odrobienia w około pół godziny. Trener Rafał Górak szybko dokonał wielu zmian i dał szansę debiutu w ekstraklasie Szymonowi Bartlewiczowi. To właśnie on zdobył gola kontaktowego w 79 minucie. Końcowe minuty spotkania były szalenie emocjonujące, ale więcej goli przy Reymonta nie zobaczyliśmy.
Wisła Kraków – GKS Katowice 2:1 (0:0)
1:0 – Bozić, 56 min (karny), 2:0 – J. Sanchez, 60 min, 2:1 – Bartlewicz, 79 min
