Sport

Wiosna na odbudowę

Szczepan Mucha najbliższe miesiące spędzi w Rekordzie Bielsko-Biała. W swoim dawnym klubie ma wrócić do dyspozycji sprzed kontuzji.

Szczepan Mucha (z prawej) ma pomóc bielskiemu Rekordowi w walce o utrzymanie. Fot. Łukasz Laskowski/PressFocus

Skrzydłowy piłkarzem Piasta Gliwice został pod koniec 2022 roku. Wielkim orędownikiem talentu Szczepana Muchy był trener Waldemar Fornalik, który jeszcze przed finalizacją transferu rozstał się z klubem z Okrzei. Mimo zmiany szkoleniowca transfer został sfinalizowany, a Piast o utalentowanego piłkarza, który kilka tygodni wcześniej zadebiutował w reprezentacji do lat 19 oraz notował coraz lepsze występy na trzecioligowych boiskach, wygrał rywalizację m.in. z Wisłą Płock i Bruk-Betem Termalicą Nieciecza. Mający wówczas 18 lat zawodnik podpisał umowę z Piastem do końca sezonu 2025/26. Rekord niechętnie pozbywał się swojego najbardziej utalentowanego piłkarza, ale niejako został podstawiony pod ścianą. Kontrakt Muchy obowiązywał jeszcze tylko przez pół roku i bielski klub miał ostatnią okazję, by zarobić na wychowanku. Według nieoficjalnych informacji, Piast za skrzydłowego zapłacił kwotę 300 tysięcy złotych, rekordową w historii drugoligowca.

- Szczepan to młodzieżowy reprezentant kraju, więc cieszę się, że kolejne kroki w swojej karierze będzie stawiał w niebiesko-czerwonych barwach. Udało nam się dojść do porozumienia jeszcze przed pierwszym zgrupowaniem - mówił Bogdan Wilk, ówczesny dyrektor sportowy Piasta. Wiosną sezonu 2023/24 skrzydłowy zaliczył blisko 100 minut w ekstraklasie, ale pod koniec maja jego rozwój zatrzymała kontuzja; w trakcie treningu zerwał bowiem więzadło w kolanie. Mucha przeszedł operację i po kilku miesiącach rehabilitacji wrócił do treningów. Zimą udał się z Piastem na zagraniczne zgrupowanie, ale wiosną nie wybiegł na murawę. Rekord już latem interesował się możliwością wypożyczenia swojego wychowanka, podobnie jak uczynił to w przypadku Jana Ciućki z Górnika Zabrze. Napastnik nie mógł liczyć na regularną grę w pierwszym zespole, był regularnie wypożyczany do klubów trzecio- i drugoligowych, co wykorzystał beniaminek z Bielska-Białej. W przypadku Muchy latem na wypożyczenie do Rekordu nie chciał zgodzić się trener Aleksandar Vuković.

Teraz sytuacja uległa zmianie i skrzydłowy - po przepracowaniu okresu przygotowawczego - na rundę wiosenną zostanie wypożyczony do drugoligowca, by grał i odbudował się w środowisku, które doskonale zna. Pozyskanie skrzydłowego stało się priorytetem dla sztabu bielszczan, po tym jak trener Dariusz Rucki zmienił ustawienie zespołu, który najczęściej gra w systemie z czwórką obrońców, a z przodu Daniela Świderskiego, napastnika i najlepszego strzelca drużyny, wspomaga dwóch ofensywnych pomocników. Jak ustaliliśmy, w warunkach wypożyczenia Szczepana Muchy nie znajdzie się zapis o możliwości jego wykupu.

(gru)