Sport

Więcej plusów niż minusów

Choć Cracovia nie wygrała od sześciu meczów, Dawid Kroczek przekonuje, że w drużynie nie ma prawa być nerwowo.

Choć David Olafsson (z prawej) strzelił ostatnio gola samobójczego, trener Cracovii zauważa poprawę w grze defensywnej. Fot. Artur Kraszewski / Press Focus

CRACOVIA

Zespół ze stolicy Małopolski nie wykorzystał ostatnich potknięć wyprzedzających go rywali i sam stracił punkty z Rakowem i Widzewem. Seria bez zwycięstwa jest jednak dłuższa, bo obejmuje przegrane z GKS-em i Legią (w obu meczach sędziowie mylili się na niekorzyść krakowian) oraz remisy w dwóch ostatnich meczach ubiegłego roku z Zagłębiem i Piastem. To jeszcze nie powód do bicia na alarm, ale czy powinna się zapalić mała czerwona lampka ostrzegawcza? – Mamy serię sześciu meczów bez zwycięstwa, ale też cztery kolejne bez porażki – zauważa trener „Pasów”, Dawid Kroczek. – Są plusy i minusy ostatnich spotkań, ale pod żadnym pozorem nie jest nerwowo. Widzimy, jak zespół funkcjonuje, jak wiele rzeczy realizuje, jak wyglądają nasze mecze. – Musimy zachować spokój, nie wywracać wszystkiego do góry nogami. Ostatnio tracimy bardzo mało bramek, dopuszczamy przeciwników do niewielu sytuacji. Musimy być jednak kompleksowym zespołem i poprawić finalizację akcji, a wtedy wyniki będą lepsze niż do tej pory.

Odcisnął piętno na Koronie

Dziś Kroczek poprowadzi drużynę przeciwko Jackowi Zielińskiemu, którego... zastąpił. Przygotowywał do reaktywacji drugi zespół, jednak prezes Mateusz Dróżdż postanowił wiosną, że czas na zmiany i postawił na młodszego o niemal 30 lat Kroczka. Panowie zmierzyli się już w sierpniu, gdy były szkoleniowiec krakowian debiutował jako opiekun „Scyzoryków” i 2:0 wygrała Cracovia. – Pamiętam doskonale ten mecz. Trener Zieliński nie miał czasu na wprowadzenie swoich zasad, podszedł do niego z marszu. Teraz widzimy zespół inaczej, lepiej zorganizowany i będący na wyższym poziomie dyscypliny taktycznej – wskazuje. W obronie pewnie po raz drugi wystąpi pozyskany tuż przed rywalizacją w Łodzi Gustav Henriksson, który zastąpił kontuzjowanego Arttu Hoskonena, choć Fin w tym tygodniu wrócił do normalnych treningów. Pewny miejsca w wyjściowej jedenastce może też być pomocnik Mikkel Maigaard, który jest jednym z czołowych zawodników gospodarzy. Przychodził jeszcze za Zielińskiego, ale wtedy grał znacznie gorzej. Po kilku miesiącach zaczął jednak pokazywać swoje możliwości. – W grze zawsze można coś poprawić, ale to dla mnie dobry czas, może nawet najlepszy w karierze. Bardzo ciężko pracowałem i uzyskałem wsparcie od trenera i drużyny. Chciałbym jednak wnosić do gry jeszcze więcej – podkreśla Duńczyk.

Specjalne podziękowanie

Obecny trener Korony został zwolniony z Cracovii 5 kwietnia ubiegłego roku. Przed dzisiejszym spotkaniem krakowski klub zaplanował małą uroczystość, w czasie której jeszcze raz podziękuje szkoleniowcowi za pracę z „Pasami”. Zieliński dwukrotnie prowadził Cracovię – najpierw wiosną 2015 roku zastąpił Roberta Podolińskiego i pracował do końca sezonu 2016/17. Wrócił w listopadzie 2021 roku w miejsce Michała Probierza, który nieoczekiwanie zastąpił go w 2017 roku. Tamta wolta prezesa Janusza Filipiaka bardzo zabolała szkoleniowca z Tarnobrzegu, ale czas leczy rany i dość szybko jego relacje z profesorem wróciły na dobre tory, o czym świadczył powrót do klubu. Zieliński nadal jest bardzo szanowany przez kibiców „Pasów”. Cracovia zachęca ich, by byli na trybunach pół godziny przed pierwszym gwizdkiem, a wtedy nie ominie ich zaplanowane wydarzenie.

Michał Knura