Sport

Wie, co czuje Śląsk

Fakt, że wielu skreśliło drużynę z Wrocławia po jesieni, pomoże jej. Jestem przekonany, że Śląsk zdobędzie dużo więcej punktów niż jesienią - uważa trener Aleksandar Vuković przed poniedziałkowym meczem.

Trener Vuković spodziewa się zaciętego meczu we Wrocławiu. Fot. Mateusz Porzucek Press/Focus

Gliwiczanie piłkarskie zmagania w 2025 roku zaczną w bardzo trudnym miejscu. Śląsk Wrocław po zwolnieniu Jacka Magiery i zatrudnieniu Ante Simundzy ma pokazać inną, bardziej waleczną twarz, a wiosną uciec ze strefy spadkowej. Zadanie ekstremalnie trudne, ale przy Okrzei spodziewają się niezwykle zmotywowanego przeciwnika.

Nie lekceważyć rywala

Trener Piasta zna to uczucie i ceni rywala bardziej niż większość kibiców innych klubów. – Ten pierwszy mecz po dłuższej przerwie zazwyczaj jest niewiadomą, niezależnie od rywala. Każdy jest ciekaw, jak to będzie wyglądało po przygotowaniach. Mamy sytuację nadzwyczajną, bo Śląsk jest w sytuacji, w jakiej jest. Opinia publiczna skazała już go na spadek, ale ja tak nie uważam, bo przecież rok temu był w innym miejscu. To pokazuje jaka jest w ekstraklasie cienka granica – mówi Alekandar Vuković, który w Gliwicach przecież pojawił się w momencie, gdy ta drużyna było poważnie zagrożona spadkiem. – Trafiłem do Piasta, który zdobył dwanaście punktów w czternastu kolejkach i też musiałem wyciągnąć drużynę z dołka. Zdaję sobie sprawę, jakie to jest wyzwanie. To, że wielu skreśliło Śląsk, pomoże mu. Jestem przekonany, że zdobędzie z dziesięć punktów więcej niż w poprzedniej rundzie – opisuje szkoleniowiec Piasta.

Ceni trenera

Piast ma więcej punktów w tabeli, ale od wyników pierwszych meczów na wiosną zależeć będzie jego dalsza walka o utrzymanie. - Na pewno nasza sytuacja jest podobna do Śląska - pod jednym kątem. Walczymy o życie, by w pierwszej kolejności się utrzymać. Startujemy w lepszej sytuacji, ale cała runda przed nami, więc wiele się może wydarzyć. Nie potrafię przewidzieć, w jakim kierunku ten mecz się potoczy - mówi były szkoleniowiec Legii, który ceni nowego trenera poniedziałkowego rywala. – Zatrudniono w Śląsku trenera z regionu, który znam. To uznana marka i wartość, a to świadczy, że we Wrocławiu sezon trwa i nikt się nie poddał. To mówi samo za siebie, że będą walczyli. Spodziewam się pozytywnej przemiany, choć liczę, że będzie to widoczne później – dodaje szkoleniowiec Piasta.

Bez kilku piłkarzy

Aleksandar Vuković nie będzie mógł skorzystać we Wrocławiu z trzech piłkarzy: Jakuba Czerwińskiego, Jakuba Lewickiego oraz Tomasza Mokwy. – Kuba Czerwiński pauzuje jeszcze za czerwoną kartkę, drugi Kuba dopiero wrócił do treningów po urazie, a Tomek złapał infekcję. Mam nadzieję, że po ostatnich zajęciach nikt nie dojdzie – wyliczył trener Vuković, który został zapytany o tajny sparing z Zagłębiem Sosnowiec. – Myślę, że we Wrocławiu wiedzą to, co chcieli wiedzieć, tak jak my wiemy o ich składzie w ostatnim sparingu. Sparing z Zagłębiem był raczej jednostką treningową i adaptacją do śląskiego powietrza po dwóch tygodniach w Hiszpanii - śmieje się. - Jestem zadowolony z wykonanej pracy – dodał trener gliwiczan. W meczu ze Śląskiem kibice na pewno w akcji nie zobaczą Arkadiusza Pyrki, o czym pisaliśmy na łamach „Sportu”. – Arek Pyrka nie będzie brany pod uwagę na mecz ze Śląskiem i niewiele wskazuje, żeby to się zmieniło potem. Głównie wchodzą w grę inne rozwiązania, jak choćby transfer, ale to są trochę rzeczy poza mną – wyjaśnił Aleksandar Vuković.

(KRIS)