Wezwijcie lekarza!
Wisła Płock wydała oświadczenie, które uderza w... jej trenera.
Czy jeśli lekarz przyjmowałby piłkarzy przez trzy dni w tygodniu, to trener Mariusz Misiura byłby zadowolony? Fot. Piotr Matusewicz / Press Focus
WISŁA PŁOCK
Takie sytuacje nie zdarzają się często, ale szefostwo Nafciarzy poczuło się zobowiązane do tego, aby sprostować słowom swojego trenera, Mariusza Misiury. Chodzi o wypowiedź... sprzed trzech kolejek, po przegranej 0:1 z Jagiellonią Białystok z 19 września. Szkoleniowiec narzekał na obsługę lekarską płockiego zespołu. – Chodzi o to, że lekarz może nas przyjąć we wtorek i czwartek, a zawodnik wypada w piątek, tak jak dziś Jime, i lekarz może go zobaczyć dopiero we wtorek – powiedział. Misiura pochwalił dyrektora sportowego i klubowych fizjoterapeutów, bo źródło problemów dostrzegł gdzie indziej. – Wierzę, że nasi fizjoterapeuci też robią dla nas wszystko. Bardziej mi chodzi o firmę zewnętrzną, z którą współpracujemy. Widzimy, jak to wygląda w innych zespołach i u nas pozostawia to trochę do życzenia – narzekał.
Wczoraj, czyli... równo trzy tygodnie po meczu z Jagiellonią, Wisła – jako klub – postanowiła odnieść się do tej wypowiedzi... wydając oświadczenie. „W imieniu Wisły Płock S.A. oświadczamy, że […] trener naszego zespołu Pan Mariusz Misiura wypowiedział się w sposób przesadnie krytyczny i nieuzasadniony na temat współpracy klubu z firmą medyczną świadczącą na rzecz klubu usługi medyczne” – czytamy przeprosiny skierowane w stronę Esse Dla Zdrowia Płock. Nafciarze przekonywali, że ów firma świadczy usługi „z należytą starannością, rzetelnością i profesjonalizmem, a wypowiedzi trenera nie odzwierciedlały w istocie rzeczywistego stanu współpracy”.
Niestety z oświadczenia nie dowiedzieliśmy się, w jakie dni lekarz faktycznie przyjmuje i czy w razie potrzeby można się zapisać na NFZ.
(PTub)
