Warszawski sposób na ZAKSĘ
PGE Projekt Warszawa pierwszym uczestnikiem turnieju finałowego Pucharu Polski. W ćwierćfinale, w hitowym starciu, po fantastycznym spotkaniu pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle.
Bartosz Kurek po ostatniej akcji miał kwaśną minę. Fot. PAP/Piotr Nowak.
PGE Projekt Warszawa pierwszym uczestnikiem turnieju finałowego Pucharu Polski. W ćwierćfinale, w hitowym starciu, po fantastycznym spotkaniu pokonał ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Była to już trzecia konfrontacja obu zespołów w tym sezonie i trzecia wygrana warszawian, ale po najrówniejszej grze.
Kędzierzynianie, którzy do starcia przystąpili po ośmiu kolejnych wygranych w lidze – po raz ostatni przegrali 12 grudnia z... PGE Projektem – zaczęli bardzo mocno. Od początku świetnie prezentował się Bartosz Kurek. „Czyścił” wszystkie problemy. Zbijał bardzo mocno i precyzyjnie. Nic sobie nie robił nawet z potrójnego bloku rywali, a przecież po drugiej stronie siatki za rywala miał m.in. kolegę z reprezentacji Jakuba Kochanowskiego. W ofensywie mocno wspierali go Igor Grobelny i Rafał Szymura, a w defensywie kapitalnie spisywał się Erik Shoji. Gospodarze wydawali się być zaskoczeni grą rywali. Długo łapali rytm. Udało im się to dopiero w drugiej partii, kiedy przejęli inicjatywę. W wymianie ciosów mieli więcej argumentów, bo Jan Firlej dzięki dokładnemu przyjęciu zagrywki mógł wykorzystywać wszystkich zawodników. Sytuacja ZAKSY stała się jeszcze trudniejsza, gdy w trzeciej odsłonie z podejrzeniem skręcania stawu skokowego parkiet musiał opuścić Grobelny.
Mimo starań Kurka warszawianie nie wypuścili szansy z rąk.
(mic)
◼ PGE Projekt Warszawa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:1 (22:25, 25:22, 27:25, 25:22). Awans PGE Projektu.
WARSZAWA: Firlej (1), Szalpuk (13), Semeniuk (12), Bołądź (19), Tillie (10), Kochanoski (13), Wojtaszek (libero) oraz Brand (1), Weber, Borkowski. Trener Piotr GRABAN.
KĘDZIERZYN-KOŹLE: Janusz (3), Grobelny (11), Takvam (6), Kurek (30), Szymura (13), Poręba (4), Shoji (libero) oraz Rećko, Kubicki, Szymański (6). Trener Andrea GIANI.
Sędziowali: Marcin Weiner (Mysłowice) i Marek Budzik (Rybnik). Widzów 4680.
Przebieg meczu
I: 6:10, 11:15, 15:20, 22:25.
II: 10:7, 15:13, 20:18, 25:22.
III: 10:8, 15:13, 19:20, 25:24, 27:25.
IV: 10:8, 15:13, 20:16, 25:22.
Bohater – Jurij SEMENIUK.