Sport

Walka z oszustami?

Podczas konkursów w lotach w Oberstdorfie wydarzeniem była dyskwalifikacja Stefana Krafta.

Nie ma pobłażania nawet dla najlepszych, przekonał się o tym Stefan Kraft. Fot. IMAGO/PressFocus

W tym sezonie zaostrzono przepisy dotyczące sprzętu używanego przez skoczków, głównie kostiumów. I w ślad za tym posypały się dyskwalifikacje zawodników, które często dotknęły też Polaków. W Oberstdorfie ta kara spotkała w czasie sobotniego konkursu też tak znakomitego skoczka, jakim jest Austriak Stefan Kraft. Jego kostium nie przeszedł testu przepuszczalności.

Delegatka FIS Agnieszka Baczkowska, która zajmuje się m.in. sprawdzaniem sprzętu na zawodach, podkreśliła, że zmiany w tym elemencie ograniczyły się w obecnym sezonie do znakowania kombinezonów i zmniejszenia ich liczby. - Celem jest zrównanie szans wszystkich ekip - wskazała w rozmowie z PAP. - Są czipowane w kilku miejscach i kodowane do systemu. Nie oznacza to jednak, że tak zatwierdzony kombinezon nie będzie już kontrolowany. Wręcz przeciwnie - przykładamy jeszcze większą wagę do kroju, czyli np. wyeliminowania zbyt dużej ilości materiału, jaką w ostatnim czasie zaczęto wykorzystywać w okolicach krocza. Sprawdzamy też np. długość nogawek i rękawów, a także to, czy m.in. nie są używane zakazane substancje, chociażby wspomagacze przepuszczalności - powiedziała powiedziała delegatka z Polski.

Jak dodała, wszelkie nieprawidłowości są karane w zasadzie podwójnie. - Zawodniczka lub zawodnik nie dość, że zostają zdyskwalifikowani, to jeszcze pozbawieni kombinezonu, który po odkryciu manipulacji zostaje skreślony z bazy i nie będzie można go zastąpić żadnym innym. To w momencie, gdy mamy ograniczoną liczbę strojów na cały sezon może oznaczać pewne problemy - zaznaczyła.

Baczkowska powiedziała, że, że od inauguracji w Lillehammer po Engelberg (22 grudnia) startujący mieli w bazie po cztery zaczipowane i tym samym zatwierdzone kombinezony. - W kolejnych periodach (cyklach - PAP), czyli do marca, dobiorą po jednym, a na mistrzostwa świata w Trondheim (26 lutego - 9 marca) - dwa dodatkowe. Zakończymy zatem ten sezon z maksymalnie dziewięcioma w przypadku kobiet i 10 u mężczyzn oznakowanymi przez FIS kombinezonami. Głównym celem jest zrównanie szanse wszystkich ekip. Były bowiem takie, które w tygodniu przywoziły po kilkanaście takich strojów na zawodnika, a obok te, których reprezentant miał przez cały rok do dyspozycji zaledwie 2-3 - tłumaczyła.

Dodała jednak, że mimo pewnej liczby kostiumów narciarze nie mogą nimi swobodnie „żonglować”. - W weekend można użyć dwóch kombinezonów, w tym np. tylko jednego podczas konkursu, czyli nie wolno zmieniać go pomiędzy pierwszą i drugą serią. Co też ważne, w przypadku dni, w których kwalifikacje bezpośrednio poprzedzają zawody, jak często bywa w niedziele, muszą wszystko przeskakać w jednym kombinezonie - od eliminacji przez pierwszą serię, po tę finałową - wskazała.

Zapytana, czy zawodniczka bądź zawodnik może wymienić kombinezon po uszkodzeniu go, np. wskutek upadku, odparła, że jeżeli tak się stanie podczas zawodów, to zniszczone fragmenty mogą zostać wymienione. - Oczywiście, trzeba to szybko zgłosić, otrzymać zgodę od kontrolera, no i po naprawie oddać do ponownego zaczipowania. To samo dotyczy jeszcze kilku podobnych przypadków, np. wymiany ubioru, gdyby został on kompletnie przemoczony przez deszcz - podsumowała Baczkowska.

Najlepszy w tym sezonie nasz skoczek, Paweł Wąsek, uważa, że zmiany przepisów ws. strojów używanych przez skoczków narciarskich, które obowiązują w tym sezonie Pucharu Świata, idą w dobrym kierunku. - Dzięki temu jest mniej kombinowania podczas zawodów - przyznał. - Trochę zmian w przepisach jest, ale testowaliśmy je podczas letniej części sezonu, więc mamy to już dopracowane. Jestem z tych zmian zadowolony.


KUBACKI ZA STOCHA

Trener polskiej kadry skoczków narciarskich Thomas Thurnbichler zdecydował, że Dawid Kubacki zastąpi Kamila Stocha w zawodach Pucharu Świata w niemieckim Willingen. W przyszły weekend na Muehlenkopfschanze wystąpią też Paweł Wąsek, Aleksander Zniszczoł, Jakub Wolny i Piotr Żyła.

Stoch był najgorszym z Polaków w rywalizacji na mamuciej skoczni w Oberstdorfie. Męczył się tam okrutnie. W piątek cudem awansował do sobotniego konkursu, zajmując wspólnie z Amerykaninem Kevinem Bricknerem ostatnie premiowane miejsce. Potem odpadł po pierwszej serii. W zawodach odpadł po pierwszej serii. W niedzielę odpadł już po kwalifikacjach....

Kubacki ostatni raz w zawodach Pucharu Świata wystąpił 17-19 stycznia w Zakopanem. W konkursie indywidualnym na Wielkiej Krokwi zajął 26. miejsce, a w drużynowym wraz z Wąskiem, Stochem i Żyłą był piąty.

Rywalizacja w Willingen rozpocznie się w piątek i potrwa do niedzieli.

(a)