Sport

W szambie po usta

Wystartowała Orlen Basket Liga. Weekendowe spotkania obejrzało ponad 16 tysięcy kibiców!

Trener Ainars Bagatskis ukarał zespół dodatkowym treningiem. Fot. PAP/Adam Warżawa

LIGOWE REMANENTY

◼ Już w pierwszej kolejce doszło do rewanżu za wielki finał poprzedniego sezonu. Legia w hali na Bemowie podejmowała Start Lublin. Emocji tym razem nie było, gospodarze dominowali totalnie, mecz skończył się demolką Startu, który po trzech kwartach przegrywał 23 punktami, a końcówkę dogrywały rezerwy. - Po wygranym Superpucharze trochę za bardzo uwierzyliśmy, że jesteśmy gotowi, a nie jesteśmy. I to dzisiaj było widać - tłumaczył trener Startu, Wojciech Kamiński. - Rywale zagrali bardzo fizycznie. Nam tego zabrakło - dodał skrzydłowy Michał Krasuski. Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Jayvon Graves, który do 16 punktów dołożył 7 zbiórek i 6 asyst. Dobre spotkanie rozegrał też Andrzej Pluta, który miał 13 punktów i 9 asyst. - To była dobra reakcja zespołu po porażce z Treflem w Superpucharze. Przełamaliśmy lublinian i w pewnym momencie zbudowaliśmy przewagę, której nie dało się już stracić - stwierdził Michał Kolenda. Kapitan Legii też nie zawiódł - miał 14 punktów, trafiając wszystkie 5 rzutów za 2.

◼ Nowością są mecze pokazywane na platformie YouTube; cztery w każdej kolejce. Ma to służyć upowszechnieniu basketu i naszej ekstraklasy. To na pewno dobry ruch PLK. Na potrzeby tego projektu Polska Liga Koszykówki wybrała producenta sygnału, którego zadaniem będzie produkcja minimum 100 transmisji internetowych w każdym sezonie. Wybrano ofertę właściciela marki transmisjelive - firmy Media Mine Sp. z o.o. z Warszawy. - Polska Liga Koszykówki stawia na rozwój i promocję naszych rozgrywek. Pracowaliśmy wiele miesięcy, żeby móc wdrożyć tak ambitny projekt i wyjść z naszymi transmisjami na otwartą platformę. Wspólnie z transmisjelive chcemy wdrażać kolejne ciekawe rozwiązania i profesjonalizować produkcję transmisji. Nie zmienia się jedna, najważniejsza rzecz - wszystkie mecze Orlen Basket Ligi kibice obejrzą na żywo, wyciągając telefon z kieszeni, włączając telewizor lub uruchamiając laptopa. Równolegle wszystkie spotkania będą dostępne także na Polsat Sport Extra 4 - poinformował Łukasz Koszarek, prezes PLK.

◼ W Sopocie spotkały się drużyny, które celują w medale. Zdecydowanie lepszy był Trefl, w którym brylowali Paul Scruggs i Mikołaj Witliński. Gospodarze pewnie wygrali pierwszą kwartę, lepsi byli też w drugiej połowie. Wrocławianie, którzy kilka dni wcześniej bardzo dobrze spisali się w Pucharze Europy, tym razem zawiedli. Popełnili aż 18 strat. Trener Ainars Bagatskis nie ukrywał zdenerwowania. - Jako trenerzy wykonaliśmy solidną pracę, pokazywaliśmy zawodnikom nie tylko akcje, ale też poszczególnych graczy, ich mocne i słabe strony. Na treningach, nawet przed samym meczem na odprawie wszystko wyglądało dobrze, ale jak weszliśmy na parkiet, to można powiedzieć, że nasza praca była do wyrzucenia - denerwował się Bagatskis. - Nie może być tak, że dopiero jak jesteśmy po usta w szambie, zaczynamy grać tak jak powinniśmy. Trzeba tak grać od samego początku! Przed meczem mówiliśmy sobie jedno, na boisku zaprezentowaliśmy coś innego. Po takim meczu odpoczynku nie będzie. Potrzebne nam są dodatkowe analizy wideo oraz treningi - podkreślił  Łotysz.

(pp)