W Skopje o honor
Biało-czerwoni chcą sportową złość po porażce z Litwinami wyładować na Macedonii.
Przed rokiem w Sosnowcu Macedończycy byli zdecydowanie lepsi. Fot. Marcin Bulanda/PressFocus
Po litewskim laniu w Katowicach polscy koszykarze musieli się szybko spakować i lecieć do Macedonii Północnej. Dziś w Skopje zostanie rozegrany ostatni mecz eliminacji mistrzostw Europy. Staną przeciw sobie najsłabsze drużyny naszej grupy. Macedończycy nie mają szans na awans, ale Polacy jako współgospodarze wezmą udział w turnieju finałowym. To gospodarze będą jednak faworytami. Przypomnijmy, że przed rokiem w Sosnowcu Macedonia Północna pokonała Biało-czerwonych bardzo wysoko (96:71). Bohaterem spotkania był Nenad Dimitrijević, który zdobył 32 pkt. To była jedyna wygrana Macedonii w tych eliminacjach. Polska też ma jedną wygraną, w Tallinie z Estończykami.
W niedzielę przed południem zespół trenera Igora Milicicia przeprowadził pierwszy trening w SRC Kale w Skopje. Obiekt może pomieścić 2500 osób, na co dzień grają tam ligowe zespoły RK Vardar i ŽRK Vardar.
- W Katowicach przegraliśmy z kretesem. W Skopje zagramy o honor - mówi Michał Michalak, obwodowy polskiej reprezentacji. - Zrobimy wszystko, by wygrać i pozytywnym akcentem zakończyć ten występ - zapewnia Łukasz Kolenda.
Macedończycy w piątek przegrali w Tallinie z Estonią 65:84. W ich składzie na wyróżnienie zasłużył skuteczny tercet - Nenad Dimitrijević (20 pkt, 4 zbiórki), TJ Shorts (21 pkt, 6 asyst) oraz Andrej Maslinko (15 pkt, 7 zbiórek). Warto wspomnieć, że trenerem Macedonii jest Aleksandar Joncevski, który na co dzień prowadzi Śląsk Wrocław.
Poniedziałkowy mecz rozpocznie się o 18.30. Transmisja w TVP Sport.
(bb)