Sport

W cieniu Norwega?

Szwajcarskie Lenzerheide to gospodarz mistrzostw świata. Polskę będzie reprezentowało pięć zawodniczek i czterech zawodników.

Natalia Sidorowicz jest naszą największą nadzieją na dobry występ w mistrzostwach świata. Fot. Andrej Tarfila/SOPA Images/SIPA USA / Press Focus

BIATHLON

Lenzerheide jest położone na wysokości 1500-1600 m n.p.m. i do tej pory bardziej kojarzyło nie z biathlonem, a z biegami narciarskimi. Było przystankiem w Pucharze świata i Tour de Ski. Dopiero w ubiegłym roku po raz w tej położonej w Gryzonii miejscowości rozegrane zostały zawody Pucharu Świata w biathlonie. Była to próba generalna przed tegorocznymi mistrzostwami świata.

Zawody rozpoczną się dzisiaj i potrwają do 23 lutego. Medale rozdane zostaną w 12 konkurencjach. Mistrzostwa tradycyjnie zainaugurują sztafety mieszane. Później w planie są już tradycyjne konkurencje, jak m.in. sprinty, pościgi, biegi indywidualne oraz biegi ze startu wspólnego. W Lenzerheide zobaczymy pięć Polek i czterech Polaków. Norweski szkoleniowiec naszej kobiecej kadry Tobias Torgersen do Szwajcarii zabrał Annę Mąkę, Joannę Jakiełę, Darię Gembicką, Natalię Sidorowicz oraz Kamilę Żuk. Rafał Lepel, opiekun biathlonistów, postawił natomiast na Konrada Badacza, Jana Guńkę, Marcina Zawoła oraz Fabiana Suchodolskiego, który zadebiutuje w czempionacie globu seniorów.

Większe szanse na sukces mają nasze biathlonistki. Polkom udał się początek sezonu, m.in. w pierwszej rundzie Pucharu Świata w Kontiolahti Sidorowicz była czwarta w skróconym biegu indywidualnym na 12,5 km i – wraz z Żuk, Mąką i Jakiełą – szósta w sztafecie.

– Przygotowania do mistrzostw świata spędziłyśmy na wysokości w Martell. Miałyśmy tam tygodniowy obóz przygotowawczy, dlatego tutaj wysokość nas nie pokona. A co do mojej dyspozycji, to czuję, że jest lepiej niż w ubiegłym trymestrze. Nie ma co ukrywać, że nie szło mi zbyt dobrze. Teraz na trasie jest lepiej i czuję tę energię. W przypadku strzelnicy powoli odzyskuję pewność siebie. Nie mogę się już doczekać i spoglądam w przyszłość z czystą głową i optymizmem – powiedziała Joanna Jakieła.

Przed rokiem w Novym Meście Sidorowicz była 16. w sprincie, 14. w pościgu i 16. w biegu ze startu wspólnego. Do niego zakwalifikowała się także Jakieła, która była 23. w sprincie, 17. w pościgu i 25 w mass starcie. Kobieca sztafeta zajęła szóste miejsce, a męska dziewiąte, co było najlepszym wynikiem od prawie dwóch dekad.

Największą gwiazdą imprezy będzie 20-krotny złoty medalista Norweg Johannes Thingnes Boe, który po tym sezonie kończy karierę. W ubiegłym roku zrównał się na czele klasyfikacji wszech czasów pod względem liczby złotych medali MŚ z legendarnym rodakiem Ole Einarem Bjoerndalenem. Starszy z Norwegów wciąż jest na czele, bo ma o jeden srebrny i sześć brązowych medali więcej, ale ta kolejność może zmienić się już w najbliższych dniach.

Każdy z uczestników imprezy w Lenzerheide będzie miał okazję zdobyć siedem medali: cztery w konkurencjach indywidualnych, dwa w sztafetach (kobiecej/męskiej i mieszanej) oraz jeden w supermikście, czyli rywalizacji par mieszanych. Do wyprzedzenia Bjoerndalena Boe wystarczy jeden złoty krążek lub dwa srebrne.

(mic)

PROGRAM MŚ

Środa, 12 lutego

sztafeta mieszana (godz. 14.30)

Piątek, 14 lutego

sprint na 7,5 km kobiet (15.05)

Sobota, 15 lutego

sprint na 10 km mężczyzn (15.05)

Niedziela, 16 lutego
bieg na dochodzenie na 12,5 km mężczyzn (12.05)

bieg na dochodzenie na 10 km kobiet (15.05)

Wtorek, 18 lutego

bieg indywidualny na 15 km kobiet (15.05)

Środa 19 lutego

bieg indywidualny na 20 km mężczyzn (15.05)

Czwartek 20 lutego

supermikst (16.05)

Sobota, 22 lutego
sztafeta 4x6 km kobiet (12.05)

sztafeta 4x7,5 km mężczyzn (15.05)

Niedziela, 23 lutego
bieg ze startu wspólnego na 12,5 km kobiet (13.45)
bieg ze startu wspólnego na 15 km mężczyzn (16.05)


Skład reprezentacji Polski

Kobiety

Anna Mąka, Joanna Jakieła (obie BKS WP Kościelisko), Daria Gembicka (UKS Lider Katowice), Natalia Sidorowicz, Kamila Żuk (obie AZS AWF Katowice)

Mężczyźni

Fabian Suchodolski (UKS Biathlon Chorzów), Marcin Zawół (AZS AWF Wrocław), Konrad Badacz (MKS Karkonosze Jelenia Góra), Jan Guńka (BKS WP Kościelisko)