W Belgradzie trochę za Nadine
Pia Skrzyszowska zajęła drugie miejsce w biegu na 60 metrów przez płotki podczas mityngu z cyklu World Athletics Indoor Tour Gold.
Nadine Visser i Pia Skrzyszowska to od kilku lat zestaw obowiązkowy na wyższych płotkach. Fot. Michał Laudy/PressFocus
LEKKA ATLETYKA
Brązowa medalistka halowych mistrzostw świata sprzed roku w Glasgow zainaugurowała tegoroczne starty pod dachem w Belgradzie, gdzie lekkoatleci wystąpili w drugim mityngu z prestiżowej serii WAIT.
W eliminacjach na 60 metrów przez płotki Pia Skrzyszowska wygrała swoją serię w czasie 8,01 sek., wyprzedzając drugą na mecie Irlandkę Sarah Lavin zaledwie o 3 tysięczne sekundy. W finałowym biegu 24-letnia warszawianka tradycyjnie wykazała się znakomitym startem, ale na dystansie dopadła ją, a następnie „połknęła” dwukrotna halowa mistrzyni Europy Holenderka Nadine Visser, której zmierzono najlepszy tegoroczny rezultat na świecie - 7,86.
Polka uzyskała wynik 7,91 sek., który wypełnia minimum na halowe mistrzostwa świata w chińskim Nankinie (21-23 marca); wskaźnik na mistrzostwa Europy w Apeldoorn (7-9 marca) warszawianka „zapisała” już w ubiegłym roku.
Ależ regularność!
W stolicy Serbii startowało jeszcze troje polskich lekkoatletów. Bardzo regularna na dystansie 60 metrów jest Magdalena Stefanowicz. W sobotę w premierowych zawodach cyklu sprinterka katowickiego AZS AWF w eliminacjach oraz w finale (4. lokata) zanotowała taki sam czas – 7,36 sek. Nie inaczej było w Belgradzie – znów 7,36 w obu biegach! Tym razem dało to bytomiance 8. miejsce. Najszybsza była reprezentantka Włoch Zaynab Dosso - 7,12. Wśród mężczyzn na 60 m najlepszy okazał się faworyt Amerykanin Ronnie Baker - 6,53.
W pchnięciu kulą Konrad Bukowiecki był trzeci - 20,40 m. Zwyciężył Amerykanin Roger Steen z najlepszym wynikiem w tym sezonie na świecie 20,94; drugi w konkursie Rumun Andrei Toader (20,85) zasiadł w fotelu lidera tabel europejskich. Miejscowi kibice zgotowali wzruszające pożegnanie 40-letniemu Asmirowi Kolasinacowi – halowy mistrz Europy sprzed 12 lat oddał ostatni rzut w karierze, zajmując z wynikiem 19,49 m 5. miejsce.
Boston i Toruń
Na dystansie 1500 m Maciej Wyderka zaczął w czołówce, ale na dystansie opadł z sił i finiszował na 7. pozycji – 3:40,01. Wygrał Marokańczyk Anass Essayi – 3:37,56.
W skoku w dal doszło do sporej niespodzianki - wielki faworyt i mistrz olimpijski Grek Miltiadis Tentoglou był dopiero czwarty z wynikiem 8,05 m. Zwyciężył Szwed Thobias Montler - 8,23 m.
Kolejny mityng z serii Gold już w niedzielę w Bostonie, m.in. z udziałem rewelacji poprzedniego sezonu na 400 metrów 17-letniej Anastazji Kuś, która pobiegnie na… 500 metrów; we wtorek w Ostrawie sezon na 60 metrów zainauguruje Ewa Swoboda.
Dzikie karty w grze
Cykl już tradycyjnie zawita także do Torunia - 16 lutego odbędzie się 11. edycja ORLEN Copernicus Cup. Organizatorzy zapowiadają m.in. pojedynek Skrzyszowskiej z halową rekordzistką i mistrzynią świata na 60 m przez płotki Devynne Charlton, a także starty Natalii Bukowieckiej (400 m), Swobody (60 m), Tentoglou czy w tyczce Piotra Liska i wicemistrza świata Ernestem Obieny. W tym roku uczestnicy WAIT walczą nie tylko o nagrody finansowe; najlepsi lekkoatleci w całym cyklu zapewnią sobie tzw. dzikie karty na halowe MŚ.
(t)