Utrzymany status quo
W ostatnim w tym roku meczu, zaległym z 7. kolejki, Wisła podzieliła się punktami z Miedzią.
Kamil Drygas (z prawej) nieprzepisowo zatrzymuje Angela Rodado w I połowie. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus
Ręka była, karnego już nie
Wczoraj też nie byli w topowej formie, choć o niebo lepszej. Posiadanie było po ich stronie, na początku wykonywali kilka rzutów różnych, ale zagrożenia dla bramki Jakuba Wrąbla nie było z tego prawie żadnego. Raz Angel Baena huknął z prawej strony, ale trochę mu zabrakło do celnego strzału. Miedź na początku miała problem z zakładanym pressingiem i nie potrafiła wymienić kilku podań. Gdy się otrząsnęła, wyszła z niezłym atakiem, po wrzutce z prawej na piłkę nabiegł Kamil Antonik. Zabrakło w tym uderzeniu siły, Patryk Letkiewicz mógł się poczuć, jakby głową podawał do niego obrońca. Po 20 min nastąpiła dłuższa przerwa z powodu kontuzji Marca Carbo – Hiszpan podkręcił nogę upadając przy próbie zatrzymania rywala i na boisko już nie wrócił. Chwycił się za prawą kończynę, a na jego twarzy pojawił się grymas bólu. Na ławkę doszedł powolnym tempem z pomocą dwóch członków sztabu medycznego. „Biała gwiazda” straciła wysokiego zawodnika w środku pola, wszedł za niego dużo niższy Jesus Alfaro. Już po tej roszadzie lepsze szanse mieli legniczanie, za to sędzia gwizdnął karnego za zagranie ręką podpierającą wykonującego wślizg Antonika, z którego wycofał się po obejrzeniu powtórek.
Odblokowany Rodado
Po przerwie było znacznie ciekawiej. Lepiej zaczęli goście i objęli prowadzenie po zejściu z lewej strony do środka, a potem strzale Antonika, przy biernej postawie Wisły. Ta odpowiedziała po rajdzie tą samą stroną Rafała Mikulca, który wyłożył do Angela Rodado. Najlepszy strzelec przełamał się po czterech meczach bez trafienia (3 w lidze, 1 w pucharze), uderzając nie do obrony. Wyrównanie dodało podopiecznym Jopa energii i przejęli inicjatywę, Jakub Wrąbel musiał przenieść nad poprzeczkę piłkę po kolejnej próbie Rodado. Mecz do końca był otwarty, kibice nie zobaczyli jednak kolejnych goli.
Michał Knura
CZY WIESZ, ŻE...
Wisła w tym roku rozegrała u siebie 22 mecze: 16 ligowych, 4 w europejskich pucharach i 2 w Pucharze Polski. Dzierżawa obiektu kosztowała ją niemal 4,5 mln zł, a za trzy ostatnie lata ponad 10 mln zł. W tym roku za każde spotkanie płaci 202 tys. zł brutto. Stawka z każdym rokiem rośnie i w lutym znów zostanie zwaloryzowana o wskaźnik podany w styczniu przez Główny Urząd Statystyczny.
I LIGA
1. Bruk-Bet |
19 |
45 |
42:15 |
2. Arka |
19 |
40 |
41:15 |
3. Miedź |
19 |
38 |
37:18 |
4. Ruch (s) |
19 |
34 |
32:20 |
5. Wisła P. |
19 |
33 |
33:26 |
6. Górnik |
19 |
32 |
31:23 |
7. Wisła K. (p) |
19 |
30 |
33:19 |
8. Polonia |
19 |
27 |
21:21 |
9. ŁKS (s) |
19 |
26 |
27:21 |
10. Stal R. |
19 |
26 |
31:27 |
11. Znicz |
19 |
25 |
27:27 |
12. GKS |
19 |
20 |
17:21 |
13. Warta (s) |
19 |
19 |
14:31 |
14. Odra |
19 |
18 |
15:38 |
15. Kotwica (b) |
19 |
17 |
15:33 |
16. Chrobry |
19 |
16 |
17:37 |
17. Stal St. W. (b) |
19 |
11 |
14:37 |
18. Pogoń (b) |
19 |
9 |
17:35 |
1-2 – awans, 3-6 – baraże, 16-18 - spadek