Sport

Utrzymany status quo

W ostatnim w tym roku meczu, zaległym z 7. kolejki, Wisła podzieliła się punktami z Miedzią.

Kamil Drygas (z prawej) nieprzepisowo zatrzymuje Angela Rodado w I połowie. Fot. Krzysztof Porębski/PressFocus

Gospodarze zakończyli rok na siódmym miejscu, goście na trzecim. Po meczu trener krakowian podał informację, która rzuciła nowe światło na dyspozycję drużyny w rozegranym tydzień temu meczu z Polonią, przegranym w bardzo złym stylu 0:2. Otóż po Pucharze Polski większość piłkarzy i członków sztabu męczył wirus, który był też powodem zasłabnięcia Jamesa Igbekeme. Nic dziwnego, że wiślacy snuli się po boisku przy Konwiktorskiej.

Ręka była, karnego już nie

Wczoraj też nie byli w topowej formie, choć o niebo lepszej. Posiadanie było po ich stronie, na początku wykonywali kilka rzutów różnych, ale zagrożenia dla bramki Jakuba Wrąbla nie było z tego prawie żadnego. Raz Angel Baena huknął z prawej strony, ale trochę mu zabrakło do celnego strzału. Miedź na początku miała problem z zakładanym pressingiem i nie potrafiła wymienić kilku podań. Gdy się otrząsnęła, wyszła z niezłym atakiem, po wrzutce z prawej na piłkę nabiegł Kamil Antonik. Zabrakło w tym uderzeniu siły, Patryk Letkiewicz mógł się poczuć, jakby głową podawał do niego obrońca. Po 20 min nastąpiła dłuższa przerwa z powodu kontuzji Marca Carbo – Hiszpan podkręcił nogę upadając przy próbie zatrzymania rywala i na boisko już nie wrócił. Chwycił się za prawą kończynę, a na jego twarzy pojawił się grymas bólu. Na ławkę doszedł powolnym tempem z pomocą dwóch członków sztabu medycznego. „Biała gwiazda” straciła wysokiego zawodnika w środku pola, wszedł za niego dużo niższy Jesus Alfaro. Już po tej roszadzie lepsze szanse mieli legniczanie, za to sędzia gwizdnął karnego za zagranie ręką podpierającą wykonującego wślizg Antonika, z którego wycofał się po obejrzeniu powtórek.

Odblokowany Rodado

Po przerwie było znacznie ciekawiej. Lepiej zaczęli goście i objęli prowadzenie po zejściu z lewej strony do środka, a potem strzale Antonika, przy biernej postawie Wisły. Ta odpowiedziała po rajdzie tą samą stroną Rafała Mikulca, który wyłożył do Angela Rodado. Najlepszy strzelec przełamał się po czterech meczach bez trafienia (3 w lidze, 1 w pucharze), uderzając nie do obrony. Wyrównanie dodało podopiecznym Jopa energii i przejęli inicjatywę, Jakub Wrąbel musiał przenieść nad poprzeczkę piłkę po kolejnej próbie Rodado. Mecz do końca był otwarty, kibice nie zobaczyli jednak kolejnych goli.

Michał Knura

CZY WIESZ, ŻE...

Wisła w tym roku rozegrała u siebie 22 mecze: 16 ligowych, 4 w europejskich pucharach i 2 w Pucharze Polski. Dzierżawa obiektu kosztowała ją niemal 4,5 mln zł, a za trzy ostatnie lata ponad 10 mln zł. W tym roku za każde spotkanie płaci 202 tys. zł brutto. Stawka z każdym rokiem rośnie i w lutym znów zostanie zwaloryzowana o wskaźnik podany w styczniu przez Główny Urząd Statystyczny.

I LIGA

1. Bruk-Bet

19

45

42:15

2. Arka

19

40

41:15

3. Miedź

19

38

37:18

4. Ruch (s)

19

34

32:20

5. Wisła P.

19

33

33:26

6. Górnik

19

32

31:23

7. Wisła K. (p)

19

30

33:19

8. Polonia

19

27

21:21

9. ŁKS (s)

19

26

27:21

10. Stal R.

19

26

31:27

11. Znicz

19

25

27:27

12. GKS

19

20

17:21

13. Warta (s)

19

19

14:31

14. Odra

19

18

15:38

15. Kotwica (b)

19

17

15:33

16. Chrobry

19

16

17:37

17. Stal St. W. (b)

19

11

14:37

18. Pogoń (b)

19

9

17:35

1-2 – awans, 3-6 – baraże, 16-18 - spadek