Sport

Uciekająca Biała Gwiazda

Wisła odjeżdża rywalom. W trudnym tygodniu wywalczyła siedem punktów, w tym wczoraj trzy z Ruchem.

Dominik Preisler (z prawej) miał olbrzymie kłopoty z Maciejem Kuziemką. Fot. Michał Kędzierski/PressFocus

Jak tak dalej pójdzie, Wisła na koniec roku będzie jedną nogą w ekstraklasie. Wiosną będzie miała za zadanie tylko (i aż) tego nie zepsuć.

Kolejna porażka Ruchu z rzędu

Waldemar Fornalik wystawił identyczną jedenastkę w czwartym meczu z rzędu. Ostatnia porażka z Wieczystą nie zaburzyła zaufania byłego selekcjonera do piłkarzy podstawowego składu. Mariusz Jop, którego drużyna w tydzień rozgrywał trzecie spotkanie, zdecydował się na kilka roszad. Wymienił m.in. środek obrony, co mogło zaskakiwać, bo często podkreśla się, jak ważne dla tej formacji jest zgranie. Decyzje Jopa się obroniły, a krakowianie potwierdzili, że zasłużenie są liderem 1. ligi. Ruch, po dwóch porażkach z rzędu i wpadce w pucharze, w przerwie na kadrę musi mocno popracować, by wrócić do strefy barażowej.

Popis Rodado

W Białej Gwieździe w ostatnich tygodniach formą strzelecką nie imponował Angel Rodado. Nie było jednak mowy, by kapitan zaczął na ławce. Gdy seryjnie nie zdobywa bramek, wykonuje wiele innej, pożytecznej pracy: daje sygnał do rozpoczęcia pressingu, wraca na swoją połowę. Krakowianie nie mają też drugiego napastnika, który zastąpiłby Rodado lub stworzył z nim duet. W poprzednich sezonach taką rolę pełnili Szymon Sobczak i Łukasz Zwoliński, który w lipcu odszedł do Turcji.

Młody Szymon Kawała tym razem nie zmieścił się w kadrze. W sobotę pomógł rezerwom golem, jednak trzecioligowa drużyna przegrała szóste spotkanie z rzędu. Rodado blisko powiększenia dorobku był tuż przed przerwą, kiedy głową trafił w słupek. Na początku drugiej połowy pokazał już wszystko, co ma najlepsze. Przebiegł sporą część boiska i precyzyjnie uderzył lepszą lewą nogą.

Końcówka dla Wisły

Rywalizacja miała rożne fazy. Ruch potrafił zepchnąć gospodarzy do defensywy i doprowadzić do sporej nerwowości pod bramką Patryka Letkiewicza. Świetną sytuację po zagraniu z prawej strony Patryka Szwedzika miał Piotr Ceglarz, jednak przekombinował ze strzałem i skończyło się na strachu bramkarza Wisły. Być może przeszkodził mu rozpoczynający się pokaz pirotechniczny sympatyków Niebieskich. Zabawę na trybunach pierwsi zaczęli gospodarze i z powodu dwóch długich przerw pierwsza połowa trwała kwadrans dłużej.

W doliczonym czasie sprzed pola karnego trafił Maciej Kuziemka. Piłkę wyłożył mu Julius Ertlthaler, u którego kluczowe było kierunkowe przyjęcie. Austriak sam był blisko podwyższenia i po bardzo mocnej końcówce Białej Gwiazdy Ruch mógł się cieszyć, że schodzi do szatni tylko z wynikiem 0:1.

Zostali w szatni

Podopieczni Fornalika źle weszli w drugą połowę. Już w 17 sekundzie po dograniu Rodado z prawej Jakuba Bieleckiego pokonał zamykający akcję Julian Lelieveld. Sędzia wezwany przed monitor odwołał gola ze względu na faul Kacpra Dudy. Piłkarze Ruchu nie wyciągnęli lekcji z tej sytuacji i Wisła szybko trafiła na 2:0. Mieli też ogromne problemy z szarżującym po prawej stronie Kuziemką i młodzieżowy reprezentant Polski do gola dołożył asystę. Plan na mecz Niebieskich posypał się, a samobójcze trafienie Szymona Szymańskiego było tego najlepszym potwierdzeniem. 

Michał Knura

Krakowska dominacja

Na meczu pojawili się piłkarze Wisły po amputacjach, którzy w ten weekend w Bielsku-Białej wywalczyli mistrzostwo Polski i mogli zaprezentować okazały puchar przed niemal 30-tysięczną publicznością. Dla ampfutbolistów Białej Gwiazdy to piąty tytuł z rzędu! Nim w 2020 roku trafili pod skrzydła krakowskiego klubu, występowali jako Husaria i sięgnęli po trzy złote medale. W 2024 roku Wisła zdobyła Ligę Mistrzów, a jej zawodnicy stanowią trzon reprezentacji. We wrześniu biało-czerwoni po raz pierwszy w historii wygrali Ligę Narodów. 


OCENA MECZU ⭐

◼ Wisła Kraków – Ruch Chorzów 3:0 (1:0)

1:0 - Kuziemka, 45+9 min, 2:0 - Rodado, 47 min, 3:0 - S. Szymański, 56 (samobójcza)

WISŁA: Letkiewicz – Lelieveld, Łasicki, Kutwa, Krzyżanowski (46. Giger) – Carbo (63. Omić), Igbekeme – Kuziemka (77. Baniowski), Duda (63. Duarte), Ertlthaler (83. Sukiennicki) – Rodado. Trener Mariusz JOP.

RUCH: Bielecki – Konczkowski, Leśniak-Paduch, Komor, Preisler – Sz. Szymański – Ventura (66. Żurawski), Nagamatsu (90+2. Sobeczko) – Szwedzik (90+2. Bała), Kolar (85. Lachendro), Ceglarz (66. Szwoch). Trener Waldemar FORNALIK.

Sędziował Tomasz Marciniak (Płock). Widzów 29613. Żółte kartki: Krzyżanowski, Duda  Szwedzik, Nagamatsu.