Tylko 12 minut Sochana
Po urazie, którego doznał w pierwszej połowie, lekarze nie pozwolili Polakowi na kontynuowanie gry.
Z różnych powodów Jeremy Sochan gra w ostatnich tygodniach mniej. Fot. Tony Quinn/SIPA USA / Press Focus
To koszmarny sezon w wykonaniu Philadelphia 76ers. Skład klubu z Pensylwanii – Paul George, Joel Embiid, Kyle Lowry, Eric Gordon – miał predestynować go do gry w play offie o naprawdę duże cele. Tymczasem Sixers przegrywają mecz za meczem i wloką się w ogonie Konferencji Wschodniej (obecnie 12. miejsce). Zespół gra słabo, nie ma w nim chemii, dodatkowo jest dziesiątkowany przez kontuzje. Rzadko występuje w tym sezonie Embiid, z kolejnym urazem zmaga się George (gra mimo bólu), a teraz ogłoszono, że operację nadgarstka przejdzie specjalista od
– Nie pokazujemy żadnych oznak zespołu, który mógłby walczyć i rywalizować – mówi wprost Paul George. W poniedziałek 32 punktami rozbili ich Bulls, choć mecz był w Filadelfii. W środę
Na Zachodzie wzrok obserwatorów przyciągały derby Teksasu. W Toyota Center w Houston gościła ekipa z San Antonio. Emocji jednak wielkich nie było, bo gospodarze wygrali trzy kwarty i przed ostatnią częścią mieli już 26 „oczek” przewagi. Spurs bez Victora Wembanyamy nie przypominają zespołu, który sprawiał w tym sezonie niespodzianki i cieszył oko kibica.
Jeremy Sochan zdobył 7 pkt i miał 5 zbiórek, był na boisku tylko 12 minut. Trafił 3 z 5 rzutów z gry. W pierwszej połowie nasz zawodnik został uderzony w głowę i sztab medyczny Spurs zdecydował, że po przerwie nie pojawi się już na boisku. Bez trenera Gregga Popovicha (po udarze w listopadzie już nie wróci w tym sezonie) Sochan stracił pozycję w zespole, dostaje mniej minut, wypadł z pierwszej piątki, zdobywa mniej punktów...
Wyniki: Washington - Portland 121:129, New York - Philadelphia 110:105, Indiana - Toronto 111:91, Detroit - Boston 117:97, Miami - Atlanta 131:109, Brooklyn - Oklahoma City 121:129, Chicago - LA Clippers 117:122, Utah - Sacramento 101:118, Houston - San Antonio 118:106.
(p)