Sport

Trudno wskazać zwycięzcę

Bez zdecydowanego faworyta rozpoczyna się dzisiaj turniej finałowy Pucharu Polski. Trofeum broni BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała.

By Martyna Borowczak i jej koleżanki cieszyły się z Pucharu Polski, muszą zagrać tak, jak w niedawnym meczu z THY Stambuł. Fot. Norbert Barczyk/PressFocus

TAURON PUCHAR POLSKI KOBIET

Zawody po raz pierwszy rozegrane zostaną w Elblągu. W sobotnich półfinałach zmierzą się ŁKS Commerccon Łódź - Moya Radomka i BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała - DevelopRes Rzeszów.

Zaskakujący transfer

W pierwszej parze faworytem jest drużyna z Łodzi, która od pewnego czasu utrzymuje stabilną formę. W Tauron Lidze nie przegrała od siedmiu kolejek, a w drodze do Elbląga pokonała bardzo mocny PGE Grot Budowlani Łódź. W turnieju finałowym wystąpi wzmocniona... Zbigniewem Bartmanem. Były reprezentant Polski dołączył właśnie do sztabu szkoleniowego. Ma pełnić rolę koordynatora sportowego i asystenta trenera Alessandro Chiappiniego. To jego pierwsze doświadczenie szkoleniowe. - Jest to dla mnie bardzo ciekawe wyzwanie. Z zespołem ŁKS-u jestem związany od trzech lat poprzez Zuzę (Bartman jest partnerem życiowym Zuzanny Góreckiej, zawodniczki ŁKS-u - przyp. red.), więc to dla mnie naturalne, że się tu znalazłem. Mam pełnić funkcję koordynatora sportowego, który ma wesprzeć i trochę nadzorować pracę sztabu szkoleniowego, a przy okazji chcę pomóc na tyle, na ile będę w stanie w sprawach organizacyjnych - powiedział Bartman.

Klątwa finału

ŁKS celuje w główne trofeum. Przed rokiem dotarł do finału, ale przegrał z ekipą z Bielska-Białej. Dla trenera Chiappiniego był to już trzeci z rzędu przegrany finał. W latach 2022 i 2023 wystąpił w nim z Legionovią, ale bez powodzenia. - Historia występów pucharowych tylko zwiększyła mój apetyt na zwycięstwo i pragnienie zdobycia głównego trofeum jest już ogromne. Odczuwam bardzo duży głód zwycięstwa. Wierzę, że wcześniej czy później to trofeum uda mi się również wywalczyć z drużyną. Może to jest ten moment... - zawiesił głos szkoleniowiec.

Rewanż za ligę

Drugi półfinał wydaje się bardziej wyrównany, choć patrząc na ostatnie wyniki, wyżej stoją akcje DevelopResu. Prezentuje stabilniejszą formę i w lidze już dwukrotnie ograł BKS (3:2, 3:1). - Nie możemy patrzeć na to w ten sposób. Puchar to zupełnie inny mecz, inna hala, inna otoczka... Każda z drużyn będzie chciała wygrać. Bielszczanki chcą obronić tytuł, a my zdobyć go po raz kolejny. To będzie naprawdę bardzo trudny mecz - przekonywała Magdalena Jurczyk, środkowa DevelopResu.

Bielszczankom nie wyszedł ostatni sprawdzian przed turniejem finałowym. Wprawdzie w środę pokonały ITA Tools Stal Mielec, ale tylko 3:2. - Gra od początku totalnie nam się nie układała. Nic nie szło po naszej myśli. Nie weszłyśmy na odpowiedni poziom i dałyśmy się rozkręcić rywalkom. To był nasz główny problem - analizowała Julita Piasecka, przyjmująca bialskiego zespołu. - Najważniejsze, że wygrałyśmy. Udowodniłyśmy sobie, że jesteśmy w stanie wrócić.

Dwa oblicza

BKS stać na dużo lepszą grę. Pokazał to w niedawnym spotkaniu Pucharu CEV, pokonując THY Stambuł, o sile którego stanowią reprezentantki Brazylii, a to jedna z najmocniejszych drużyn świata. Jeśli przeciwko DevelopResowi zagra tak, jak z ekipą z Turcji, jest w stanie go pokonać. - Porażki z DevelopResem pobudziły w nas większy apetyt na zwycięstwo. Chcemy pokazać, że jesteśmy w stanie wygrać z rzeszowską drużyną i wierzę, że tak rzeczywiście jest. Musimy zagrać na naszym najwyższym poziomie. Jesteśmy w dobrym momencie, jeśli chodzi o przygotowania i poziom gry. Mamy dobrą atmosferę w zespole i trzymamy się razem, co jest bardzo ważne. Bronimy trofeum, więc mamy w głowach, że możemy zrobić coś wyjątkowego. Oczywiście nie będzie to łatwe, ale robimy co w naszej mocy, żeby pokazać najlepszą dyspozycję właśnie w Elblągu - zapewniła atakująca BKS-u, Kertu Laak.

(mic)

Sobota, 15 lutego

Półfinały

◼  ELBLĄG, 14.45: ŁKS Commercecon Łódź - Moya Radomka

◼  ELBLĄG, 18.00: BKS Bostik ZGO Bielsko-Biała - DevelopRes Rzeszów

Niedziela, 16 lutego

◼  ELBLĄG, 14.45: Finał


Chemik bez punktów

Lotto Chemik Police został ukarany odebraniem trzech punktów. To kara za nieuregulowanie zaległości finansowych. Decyzja została podjęta na wniosek Komisji Licencyjnej PZPS. Jak podano w oficjalnym komunikacie kara została nałożona „z powodu niedotrzymania przez KPS Chemik Police SA terminów regulowania ugód zawartych przed rozpoczęciem obecnego sezonu rozgrywkowego, co było podstawą do wydania licencji nadzorowanej w tych sezonie. Zgodnie z § 83 Regulaminu w przypadku niespełnienia przez klub Ligi przesłanek przewidzianych w Regulaminie Licencyjnym PZPS i przedstawienia przez Komisję Licencyjną PZPS Zarządzającemu wniosku o ukaranie klubu karą pozbawienia 3 punktów w rozgrywkach Ligi, Zarządzający nakłada na klub taką karę regulaminową, zgodnie z wnioskiem Komisji Licencyjnej PZPS”.

Dla Chemika to poważny cios, bo był bliski zapewnienia sobie gry w play offie. Po odjęciu punktów ma ich 17 i spadł na 9. miejsce. Do 8.Uni Opole traci punkt.

(mic)