Trudne początki
Wrocławianki w pierwszym secie przegrywały już z ekipą z Nowego Dworu Mazowieckiego 17:21, a mimo to wygrały. Potem już poszło…
Wrocławianki przezwyciężyły niemoc i udanie zaczęły sezon ligowy. Fot. PAP / Przemysław Karolczuk
TAURON LIGA
Nowy sezon rozpoczęty. Inauguracja nastąpiła w stolicy Dolnego Śląska, gdzie #VolleyWrocław podejmował beniaminka Eco Harpoon LOS Nowy Dwór Mazowiecki. Dla tego drugiego zespołu to był szczególny mecz, bo po raz pierwszy w swojej historii wystąpił w elicie.
Faworytem była wrocławska drużyna, która po letnich zmianach celuje w play off. Zaczęła jednak słabo. Wrocławianki przede wszystkim grały bardzo nerwowo. Widać było, że presja związana z pierwszym spotkaniem sezonu mocno im ciąży. Martyna Łazowska rozgrywała schematycznie i przewidywalnie. Skrzydłowe Aimee Lemire oraz Barbara Dapić myliły się w ataku. Ta druga przy tym mocno się irytowała, przez co jeszcze trudniej się było jej przełamać.
Przyjezdne takich kłopotów nie miały. Im każda akcja sprawiała ogromną frajdę, a każdy zdobyty punkt wywoływał ogromną radość. W premierowym secie zanosiło się nawet na niespodziankę, bo w jego połowie LOS odskoczył na cztery „oczka” (17:13) i utrzymywał przewagę. Przy stanie 23:20 nastąpił jednak zwrot akcji. Przy serwisach Emilii Kaczmarzyk miejscowe wywalczyły cztery punkty z rzędu i stanęły przed szansą na zwycięstwo. Udało im się to za trzecim razem, po asie serwisowym Diany Frenkiewicz.
To był przełomowy moment spotkania. Nagłe odwrócenie losów seta dodało pewności siebie i pozwoliło pozbyć się złych emocji wrocławiankom. Od tego momentu w grze złapały luz. Łazowska wykorzystywała w ofensywie już nie tylko skrzydłowe, ale też środkowe. Kapitalną partię rozgrywała zwłaszcza Natalia Dróżdż. Zdobyła 11 punktów przy kapitalnej, bo 82-procentowej skuteczności. Rozegrały się też Dapić, Frenkiewicz i Lemire. Najwięcej aplauzu na trybunach wywoływały piekielnie mocne ataki tej pierwszej. Lemire natomiast czarowała techniką i mocną zagrywką.
Pozostałe dwa sety były jednostronne. Miejscowe rozbiły rywalki, dla których zderzenie z Tauron Ligą okazało się bolesne. Przekonały się, jak dużo czeka ich jeszcze pracy, by przeciwstawić się najlepszym. Ambicji miały co niemiara, ale brakowało im umiejętności. Słabe przyjęcie zagrywki, zbyt bojaźliwa gra w ataku, czytelne „kiwki” – to tylko najpoważniejsze problemy, z którymi zawodniczki z Nowego Dworu Mazowieckiego muszą się uporać.
(mic)
◼ #VolleyWrocław – Eco Harpoon LOS Nowy Dwór Mazowiecki 3:0 (27:25, 25:15, 25:10)
WOCŁAW: Łazowska (6), Lemire (13), Kaczmarzyk (6), Dapić (19), Frenkiewicz (13), Dróżdż (11), Lutsenko (libero) oraz Gancarz, Wysoczańska (libero). Trener Wojciech KURCZYŃSKI.
NOWY DWÓR MAZ.: Garrison, Zakościelna (10), Ejsmont (5), Reiter (7), Sklepik (1), Budnik (3), Bodasińska (libero) oraz Woźny, Stachowiak (1), Piszcz, Kowalczyk (2). Trener Bartosz KUJAWSKI.
Sędziowali: Aleksandra Szydełko (Kędzierzyn-Koźle) i Marcin Bartłomiejczak (Opole). Widzów 600.
Przebieg meczu
I: 10:8, 12:15, 16:20, 20:23, 25:24, 27:25.
II: 10:8, 15:12, 20:13, 25:15.
III: 10:3, 15:5, 20:7, 25:10.
Bohaterka – Aimee LEMIRE.
