Trójkolorowa szopka
25-letni monachijczyk, niechciany na zapleczu tureckiej ekstraklasy, dołączył do GKS-u Tychy.
Noel Niemann, nowy piłkarz GKS-u Tychy. Fot. Łukasz Sobala / PressFocus
Przedsezonowe spotkanie z dziennikarzami w GKS-ie Tychy zostało nazwane „Śniadaniem prasowym przed startem rundy wiosennej”. Po tym co się jednak wydarzyło śmiem twierdzić, że powinno nosić tytuł: „Trójkolorowa szopka”. Po pierwsze na spotkanie z przedstawicielami mediów przyszedł – zgodnie z zapowiedzią – kapitan Nemanja Nedić, tylko że stoper z Czarnogóry już od 4 listopada nie wybiega w podstawowej jedenastce. Z tego powodu w ostatnich 6 spotkaniach tyszan kapitańską opaskę zakłada Marcel Łubik i on także w minioną niedzielę wyszedł pierwszy na boisko w Grodzisku Wielkopolskim.
Po drugie trener Artur Skowronek stwierdził, że zgodnie z tym co ogłosił przed okienkiem transferowym transferów nie było, bo nie ma takiej potrzeby. - Uważam, że ta drużyna, wspólnie ze sztabem, potrzebowała czasu – zapewnił trener tyszan. - Największym pozytywem jest fakt, że nikt od nas nie odszedł i dostaliśmy kredyt zaufania na wyjście z kryzysu pod koniec tamtego roku oraz możliwość kontynuowania tego przez okres przygotowawczy.
Nie wiedział czy kłamał?
Albo nie wiedział, że kierownictwo klubu zamierza dograć transfer Noela Niemanna – co fatalnie świadczyłoby o komunikacji na linii zarząd – sztab szkoleniowy, albo kłamał. 4 dni po tej zapowiedzi bowiem okazało się, że do drużyny, która na inaugurację wiosny, w wyjazdowym meczu pokonała 3:1 Wartę Poznań, dołączył 25-letni napastnik urodzony w Monachium. Owszem, szkoleniowiec tyszan wspominał o tym, że jeżeli miałby ktoś dojść do drużyny to musiałby to być naprawdę top piłkarz, który od razu wskoczy do pierwszego składu, a takiej opcji nie było.
Zerowy bilans bramek i asyst
Trudno powiedzieć co w tak krótkim czasie zmieniło się w punkcie widzenia trenera, ale na pewno zawodnik, który podpisał w poniedziałek kontrakt do końca tego sezonu, z opcją przedłużenia umowy na kolejne 12 miesięcy, napastnikiem z najwyższej półki nie jest. Już sam fakt, że w swoim poprzednim klubie Igdir FK, w którym zakotwiczył 8 sierpnia ubiegłego roku, na zapleczu tureckiej ekstraklasy rozegrał 7 epizodów, spędzając na murawie 207 minut nie jest najlepszą rekomendacją, że o zerowym bilansie bramek i asyst nie będziemy wspominać. Ma co prawda w swoim CV 30 występów w 2. Bundeslidze w barwach VfL Osnabrueck, z którym w sezonie 2023/24 zanotował spadek, ale wtedy także nie wpisał się na listę strzelców, ani asystentów. Ostatnie ligowe trafienie zanotował 8 maja 2023 roku w III lidze niemieckiej, zapewniając zwycięstwo maszerującemu po awans VfL w wyjazdowym meczu z SC Verl.
Austriackie strzelanie
Nie znaczy to jednak, że Niemiec z afgańskimi korzeniami, jest zupełnie pozbawiony umiejętności strzeleckich oraz otwierania partnerom drogi do bramki rywali. W sezonie 2021/22, w którym z Arminii Bielefeld został wypożyczony do TSV Hartberg, w austriackiej Bundeslidze rozegrał 29 spotkań, strzelając 4 gole i dorzucił 1 asystę. Dodajmy, że jedną z tych bramek zdobył w meczu z RB Salzburg, a ponadto miał okazję spotkać się na murawie w roli rywala z Juliusem Ertlthalerem, wtedy grającym w WSG Tirol. Uzupełniając opowieść o nowym napastniku GKS-u Tychy należy też wspomnieć, że przeszedł przez młodzieżowe drużyny: FC Memmingem, FC Ismaning i TSV 1860 Monachium, w którego rezerwach w sezonie 2017/18, jeszcze jako 17-latek. 27 sierpnia zadebiutował w seniorskich rozgrywkach w Bayernliga Sued, a 12 września w spotkaniu z FC Ismaning, strzelił swojego pierwszego seniorskiego gola.
Debiut w 2. Bundeslidze
Wiosną 2018 roku doznał jednak kontuzji zerwania więzadła krzyżowego i do gry wrócił dopiero roku później, a jesienią 2019 roku awansował do kadry pierwszej drużyny Lwów i zadebiutował w niej w III lidze. Kolejnym jego klubem była Arminia Bielefeld, w której nie zagrał jednak w Bundeslidze tylko wypożyczony został do Tuerkguecue Monachium na rundę wiosenną w 2021 roku i do TSV Hartberg na sezon 2021/22, aż wreszcie 30 sierpnia 2022 roku, mając za sobą debiut w Arminii w 2. Bundeslidze, przeszedł do VfL Osnabrueck. W sezonie 2022/23 rozegrał 30 spotkań w III lidze i strzelił w nich 2 gole, dorzucając 9 asyst, a przede wszystkim cieszył się z awansu do 2. Bundesligi, w której co prawda występował regularnie, ale nieskutecznie. Napisaliśmy o tym na wstępie, wspominając o bezbramkowych miesiącach napastnika, który na swojego gola czeka już 654 dni. Koszulka z numerem 17 Czy w Tychach się odrodzi? Najbliższa okazja w niedzielnym meczu z Chrobrym Głogów, o ile Artur Skowronek uzna, że Niemiec jest właśnie tym top piłkarzem, który od razu wskoczy do pierwszego składu. Na razie przeszedł solidnie wyglądające testy medyczne, wziął udział w sesji zdjęciowej z koszulką z numerem 17 na plecach oraz pojeździł na gokarcie, a teraz wchodzi do zespołu, który potrzebuje napastnika przez duże N, albo raczej snajpera przez duże S. Czy mierzący 171 centymetrów zawodnik z doświadczeniem zdobytym na niemieckich, austriackich i tureckich boiskach podwyższy poziom skuteczności tyskich napastników? Z odpowiedzią na to pytanie trzeba poczekać...
Jerzy Dusik