Tragedii chyba nie było
TRZY PYTANIA DO KACPRA KOZŁOWSKIEGO, pomocnika reprezentacji Polski
Kacper Kozłowski na kolana w czwartek nie rzucił, ale też z pewnością nie został wykreślony z notatnika selekcjonera Fot. Tomasz Folta/Pressfocus.pl
1. Jak oceni pan spotkanie z Nową Zelandią?
- Przede wszystkim cieszę się z tego, że tutaj jestem i mam nadzieję, że zostanę jak najdłużej. Nie był to dla nas najłatwiejszy mecz. Mieliśmy trzy treningi, żeby się przygotować, do tego tym składem jeszcze nigdy nie graliśmy. W przerwie powiedzieliśmy sobie co poprawić, żeby wygrać. To się udało i trzeba być zadowolonym ze zwycięstwa.
2. Ze swojej gry jest pan zadowolony?
- Cieszę się z tych minut, które dostałem. Jeżeli chodzi o moją grę, tragedii chyba nie było. Trener ma sporo materiału do analizy i na pewno wyciągnie odpowiednie wnioski.
3. Teraz przed nami mecz w eliminacjach MŚ. W marcu wygraliśmy z Litwą 1:0 po bramce w końcówce. Czego spodziewać się teraz?
- Takie mecze nie są najłatwiejsze. To będzie fizyczne, nieprzyjemne spotkanie. Mamy jednak takich piłkarzy, że spokojnie powinniśmy sobie poradzić i tak do tego podchodzę. Awans z pierwszego miejsca w grupie? Dopóki są matematyczne szanse, wszystko jest możliwe. Wiadomo jak jest w futbolu.
(zich)
