Trafił z karnego
Ponad 8 tysięcy kibiców zobaczyło w Szczecinie sparingowe starcie Pogoni i Wisły.
Teraz celem Sama Greenwooda będzie zdobycie bramki w ekstraklasie. Fot. Dawid Figura/PressFocus
Najdroższy w historii piłkarz kupiony przez Portowców na razie trafił w sparingu. Wykorzystał rzut karny za faul na Linusie Wahlqviście, myląc Kamila Brodę, który rzucił się w przeciwnym kierunku.
Grad goli
Drugie prowadzenie gospodarzy w meczu kontrolnym z liderem 1. ligi nie dało im jednak wygranej. O wyniku także przesądziła „jedenastka”, wywalczona i wykorzystana przez Ardita Nikaja. Wcześniej strzelali Mor N'Diaye i Jose Pozo dla dla gospodarzy oraz Frederico Duarte i Angel Rodado dla krakowian. Trenerzy nie mogli skorzystać z zawodników powołanych do reprezentacji, jednak na boisku nie brakowało emocji. Wiele działo się także na trybunach, które rozbłysły od rac i innych środków pirotechnicznych. Sparing zorganizowano nie tylko ze względów szkoleniowych. Mecz odbył się głównie dla kibiców Pogoni i Wisły, którzy w ostatnim czasie mocno zacieśnili relacje. Za początek tej „przyjaźni” można uznać finał Pucharu Polski z 2024 roku, który był rozgrywany w bardzo dobrej atmosferze, bez incydentów na trybunach i wokół PGE Narodowego.
Wrócił do łask
Większość spotkania na murawie spędził 19-letni Patryk Paryzek. Kilka dni temu napastnik przedłużył umowę ze szczecińskim klubem i wrócił do szerokiej kadry pierwszej drużyny. Został od niej odsunięty dwa miesiące temu, a powodem miał być brak porozumienia w sprawie prolongaty umowy ważnej tylko do końca sezonu. – Czułem się bardzo dobrze na boisku. Czekałem na ten moment, aż wrócę na stadion przy Twardowskiego. Chciałem znowu wystąpić dla tych wspaniałych kibiców – powiedział zawodnik. – Nie był to dla nas łatwy mecz. Mogę nawet rzecz, że to nie był taki zwykły, typowy sparing. Kibice na trybunach zrobili świetną robotę, dopingowali obie drużyny. Niosło to zarówno nas, jak i wiślaków. Było to widać na boisku, że choć mierzyliśmy się z Białą Gwiazdą towarzysko, to nikt nie chciał odpuszczać. Każdy grał z dużym zaangażowaniem. Taki sparing na pewno będzie dla nas lekcją. Możemy postawić po nim kilka plusów, ale też było kilka błędów, z których trzeba wyciągnąć wnioski.
Michał Knura
◼ Pogoń Szczecin – Wisła Kraków 3:3 (1:0)
1:0 - N'Diaye, 12 min, 1:1 - Duarte, 48 min, 1:2 - Rodado, 50 min, 2:2 - Pozo, 58 min, 3:2 - Greenwood, 65 min (karny), 3:3 - Nikaj, 83 min (karny)
POGOŃ: Cojocaru – Wahlqvist, Lonczar (59. Jakubowski), Huja, Koutris (59. Lis) - Mukairu, N'Diaye (59. Biegański), Smoliński, Greenwood (75. Czapliński) - Paryzek (75. Rojek), Pozo. Trener Thomas THOMASBERG.
WISŁA: Letkiewicz (46. Broda) - Giger, Biedrzycki (46. Igor Łasicki), Colley (46. Grujczić), Lelieveld – Baniowski, Omić (46. Carbo), Igbekeme, Ertlthaler (59. Staszak), Sukiennicki (46. Duarte) - Rodado (59. Ardit Nikaj). Trener Mariusz JOP.
Sędziował Łukasz Ostrowski (Szczecin). Widzów 8356.
INNE MECZ SPARINGOWE
◼ Raków Częstochowa - Polonia Bytom 1:0 (0:0)1:0 - Makuch, 72 min
◼ Radomiak Radom - Wieczysta Kraków 0:2 (0:1)0:1 - Semedo, 7 min (karny), 0:2 - Łysiak, 69 min, 0:3 - Zagrodzki, 85 min
◼ Legia Warszawa - Stal Rzeszów 3:1 (1:1)0:1 - Jędrzejczyk, 22 min (samobójvcza), 1:1 - Colak, 34 min, 2:1 - Burch, 58 moin, 3:1 - Weisshaupt, 66 min
