Sport

Towarzysko o punkty

Polska kontra Litwa w Katowicach. To będzie kolejny sprawdzian przed sierpniowym EuroBasketem.

Polscy koszykarze pilnie trenują przed meczem z Litwinami. Fot. PAP / Zbigniew Meissner

REPREZENTACJA POLSKI MĘŻCZYZN

To kwalifikacje EuroBasketu, ale dla obu drużyn mecz bez większej stawki. Polacy jako gospodarz jednego z turniejów grupowych zagrają w finałach z automatu. Litwini z kolei mają bilans 3-1 i kwalifikację także w kieszeni. Przed rokiem w Wilnie gospodarze wygrali z Biało-czerwonymi bardzo wyraźnie (83:64).

Teraz także faworytem będą Litwini, ale wystąpią w składzie raczej rezerwowym. Przed piątkowym meczem w Spodku mają bowiem duże problemy z kontuzjami. Co gorsza, na pierwszym treningu reprezentacji poważnego urazu doznał Azuolas Tubelis. Środkowy wileńskiego klubu Rytas po kontuzji lewego kolana będzie potrzebował operacji. W trybie pilnym powołano więc Regimantasa Miniotasa z walczącego w rozgrywkach EuroCup Wolves Twinsbet Wilno. W składzie brakuje także występujących w NBA Jonasa Valanciunasa i Domantasa Sabonisa (obydwaj Sacramento Kings), a także zawodników Euroligi m.in. Rokasa Jokubaitisa (Maccabi Tel Awiw).

Nasz zespół też nie zagra w podstawowym ustawieniu. Zabraknie Aleksandra Balcerowskiego (Unicaja Malaga) i Przemysława Żołnierewicza (King Szczecin) z powodu problemów zdrowotnych oraz kapitana Mateusza Ponitki, który przechodzi rehabilitację kolana po styczniowej operacji. Przyjechał on jednak z Turcji i będzie wspierał kolegów z ławki.

– Będziemy dla rywali jak nieprzyjemne muchy, chcące im zabrać najlepsze rzeczy i cały czas przeszkadzające. Litwini mają bardzo bogatą historię koszykarską. Ta dyscyplina sportu jest u nich na pierwszym miejscu. Są zawsze groźni, dlatego to dla nas bardzo dobry sprawdzian. U nas na pewno nie zabraknie wielkiej determinacji – mówił podczas konferencji w Spodku Aleksander Dziewa, środkowy naszej kadry.

W rankingu światowym oba zespoły dzieli siedem miejsc, nasz bilans meczów o punkty z Litwinami jest mocno niekorzystny (dwie wygrane, dziewięć porażek).

Każde okienko reprezentacyjne stanowi element przygotowań do najważniejszej imprezy roku, czyli EuroBasketu. Możliwość gry w legendarnej hali Spodek i oswojenia się z warunkami meczowymi w starciu z tak utytułowanym rywalem, jakim jest Litwa, to kolejne wyzwanie, ale też szansa na przygotowanie się do turnieju. Cieszę się, że nie tylko Polski Związek Koszykówki, ale także miasto-gospodarz angażuje się w promocję tego wydarzenia. Jestem przekonany, że impreza będzie na najwyższym poziomie i spotka się z przychylnymi opiniami ze strony kibiców, którzy zdecydują się na przyjazd do Katowic – stwierdził Igor Milicić, trener reprezentacji Polski.

Bilety na ten mecz wciąż są dostępne, można je kupić na platformie eBilet.pl.

W tym okienku poznamy komplet uczestników EuroBasketu. Na razie przepustki ma 11 reprezentacji. Oprócz Biało-czerwonych pewni udziału w turnieju finałowym są trzej pozostali gospodarze – Cypr, Finlandia i Łotwa oraz już zakwalifikowane reprezentacje: Hiszpania, Izrael, Litwa, Serbia, Słowenia, Turcja i Włochy. Pozostałych uczestników imprezy poznamy do 24 lutego. Blisko awansu są Belgowie, Portugalczycy, Islandczycy, Francuzi, Grecy, Gruzini i Niemcy. Losowanie grup EuroBasketu odbędzie się 27 marca w Rydze.

(p)