Tercja do zapomnienia...
Bartłomiej Pociecha zgłosił akces do kadry, ale czeka go jeszcze rozmowa z trenerem.
Bartłomiej Pociecha w ten weekend zdobył cztery gole: dwa z STS-em i dwa w Bytomiu. Fot. Łukasz Sobala/PressFocus
TAURON HOKEJ LIGA
Gdyby nie druga tercja to wszystko wyglądałoby nieźle – pocieszali się kibice opuszczając lodowisko w Bytomiu. To prawda, bo Poloniści dobrze sobie radzili w pierwszej i trzeciej odsłonie, zaś w drugiej stracili trzy gole. Przegrali z GKS-em Tychy 1:4, ale długimi fragmentami prowadzili wyrównaną grę. Obrońcy tytułu mistrzowskiego zdobyli cenne punkty i teraz będą się sposobili do środowej potyczki w Lidze Mistrzów w Klagenfurcie.
Beniaminek z Bytomia zbiera zdecydowanie lepsze recenzje niż obrońcy tytułu mistrzowskiego z Tychów. Ich spotkanie zapowiadało się ciekawie i nie zawiedliśmy się, bo jedni i drudzy z pasją atakowali i wiele się działo pod bramkami. Znacznie więcej pracy miał Bohdan Diaczenko, ale bronił z wyczuciem, jednak w 11 min Hanu Kuru wpakował krążek do jego siatki, ale sędziowie po długiej naradzie nie uznali gola, bo wcześniej, podobno, było sygnalizowane uwolnienie. Tyszanie ostro protestowali, ale decyzja została utrzymana. Jednak 3 min później Fin skopiował swój wyczyn i goście zasłużenie objęli prowadzenie. Gospodarze rzucili się do odrabiania tej straty i ich upór został nagrodzony. Na niespełna 2,9 sek. przed końcem Andrej Bujalski zaskoczył dalekim uderzeniem Tomaša Fučika.
Druga odsłona w wykonaniu gospodarzy nie była udana. W niespełna 6 min goście zdobyli dwa gole po uderzeniach Bartłomieja Pociechy i Rasmusa Heljanki i to mocno „rozkleiło” Polonistów. Grali zbyt chaotycznie, by mogli zaskoczyć rywali. Dwa razy grali w liczebnej przewadze, ale bezproduktywnie. Na 4:1 dla GKS-u podwyższył świetnie spisujący się w tym sezonie Pociecha. Obrońca rodem z Krynicy swego czasu zrezygnował z kadry, protestując za niewypłacane apanaże, jednak nie tak dawno w rozmowie z niżej podpisanym oświadczył, że nie wyklucza powrotu do reprezentacji. - Nie zrezygnowałem z kadry, lecz zawiesiłem swoją działalność – oświadczył Pociecha. Ta informacja powinna ucieszyć nowego selekcjonera Biało-czerwonych Pekkę Tirkkonena, który na co dzień pracuje z rutynowanym defensorem.
Trzy stracone gole sprawiły, że gospodarze zjeżdżali z lodu w markotnych nastrojach, jednak przerwa podziałała na nich mobilizująco. W ostatniej tercji, przy głośnym dopingu kibiców, znów podjęli walkę. Starali się zaskoczyć tyskiego bramkarza, ale nic z tego nie wyszło. Tyszanie nadal mieli inicjatywę, ale nie potrafili pokonać Diaczenki. W 51 min do boksu kar powędrował Christian Mroczkowski i goście niemal przez 2 min przebywali w strefie gospodarzy, obstrzeliwując bramkę, bez rezultatu. Gdy oba zespoły grały 5 na 5 wszystko się wyrównało i znów Poloniści nękali Fučika, ale nie zdołali go pokonać.
Po końcowej syrenie tyscy hokeiści celebrowali zwycięstwo w towarzystwie swoich kibiców. Jeszcze raz okazało się, że przyjezdni fani mogą uczestniczyć w sportowym widowisku!
Włodzimierz Sowiński
◼ BS Polonia Bytom – GKS Tychy 1:4 (1:1, 0:3, 0:0)
0:1 – Kuru – Bryk (13:21), 1:1 – Bujalski – Załamaj (19:58), 1:2 – Pociecha – Knuutinen (22:53), 1:3 – Heljanko – Kuru – Walli (25:12), 1:4 – Pociecha – Heljanko – Kuru (34:22).
Sędziowali: Wojciech Czech i Bartosz Suski – Michał Gerne i Kamil Wiwatowski. Widzów 1254.
POLONIA: Diaczenko; Osienieks – Karjalainen, Górny – Załamaj, Kamieniew – Proczek, Bodora – D. Musioł; Lehitmaki – Jarosz – Sawicki, Mroczkowski (2) – Karasiński – Bujalski, Wicher – Bajon – Wybiral, J. Musioł – Łoza – Petrażycki. Trener Andrej GUSOW.
GKS: Fučik; Bryk (2) – Viinikainen, Kakkonen – Kaskinen, Walli – Pociecha, Bizacki; Jeziorski – Komorski – Paś, Viitanen – Monto – Lehtonen, Heljanko – Kuru – Łyszczarczyk, Gościński – Drabik – Knuutinen, Kucharski. Trener Pekka TIRKKONEN.
Kary: Polonia – 2 min, GKS – 4 (2 tech.) min.
