Taktyczne i pragmatyczne
Los czasami płata figle. Tak jak wtedy, gdy przydzielił Meksykanki do „polskiej” grupy mundialu już po tym, jak zakontraktowany został mecz kontrolny Polek z tym rywalem.
Mecz z Argentyną przyniósł Polkom wiele radości. Pora na jej kolejną porcję! Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz
MŚ U-20 KOBIET
Kiedy w połowie maja los dolosował nam ekipę z Ameryki Środkowej, przez moment zapanowała konsternacja w naszym sztabie. Meksykańskim zapewne też, ale ostatecznie obie strony potwierdziły rozegranie potyczki 9 czerwca. To miał przecież być – i był - ważny dla obu stron sprawdzian selekcyjny, praktycznie ostatni o takiej wadze przed mistrzowskimi imprezami. Nie chodziło wyłącznie o obecne zmagania w czempionacie globu, ale także o finały EURO, rozgrywane na przełomie czerwca i lipca (Polki nie wyszły w nich z grupy, ale m.in. zremisowały z późniejszymi wicemistrzyniami kontynentu, Niemkami 1:1).
Wygrana bez gwiazd
W Bielsku-Białej, na jednej z aren turniejowych, zawodniczki prowadzone przez Marcina Kasprowicza pokonały rywalki z przeciwnej strony globu 2:0. Gole zdobyły – obecne w kadrze mundialowej – Zuzanna Witek i Martyna Bartczak. A warto odnotować, że zabrakło w tej potyczce w naszej ekipie dwóch bohaterek sobotniego spotkania z Argentyną, dobrze broniącej Julii Woźniak i Oliwii Związek, autorki pierwszej turniejowej bramki. - Chciałem podkreślić jej kapitalną postawę. Sprawiła, że byliśmy szczelni i nieprzemakalni – komplementował polską bramkarkę trener Kasprowicz.
Po spektakularnym zwycięstwie z rodaczkami Messiego, oraz wspomnianej sparingowej wygranej z Meksykankami, publika na Arenie Katowice – a przyznać trzeba, że dopisała na meczu otwarcia – oczekiwać będzie od Biało-czerwonych kolejnego zwycięstwa, pieczętującego ich awans do 1/8 finału. Tym bardziej że wtorkowe rywalki dość niespodziewanie zgubiły punkty z debiutującą w imprezie tej rangi reprezentacją Beninu (2:2).
- Każdy mecz będzie wymagający, każdy rywal jest bowiem godny bycia tutaj. Musimy po prostu robić swoje – mówiła wspomniana Julia Woźniak. Jak widać, już wtedy spoglądała raczej na kolejne wyzwanie, a nie wstecz, na dobrze wykonaną robotę. Stąd krótki wniosek w kwestii „szybkich poprawek krawieckich” przed starciem z Meksykankami. - Dobrze byłoby poprawić pierwsze podanie po przejęciu, by wprowadzać nim spokój i móc budować akcję – oceniała.
Drużyna turniejowa
Nie ma wątpliwości, że Polki taktycznie będą przygotowane na starcie z kolejnym latynoskim rywalem. - Trzeba umieć grać w turniejach, a my to już umiemy – zapewnił Marcin Kasprowicz. - Strategia i model naszego grania mają sprawiać, żebyśmy korzystali z naszych atutów, a maksymalnie neutralizowali mocne strony przeciwnika – wyjaśnił. Ta strategia w meczu z Argentyną podpowiadała, by momentami pozwolić... grać rywalkom. - Umiemy się bronić; pokazały to największe turnieje, w których graliśmy i daleko dochodziliśmy. Oczywiście są momenty, kiedy pokazujemy otwartą piłkę, ale trzeba też być pragmatycznym i wyrachowanym w tym, co się robi! - zaznaczył selekcjoner.
Fajerwerków więc być może we wtorek na Arenie Katowice nie będzie. Będzie za to pewność siebie. - Nie powinnyśmy się bać żadnego przeciwnika, więc i tym razem idziemy po 3 punkty – zadeklarowała na przykład Magda Piekarska, na co dzień zawodniczka AS Roma. Tak trzymać!
(DaL)
NIE PRZEGAP!
MŚ U-20 – grupa A◼ Polska – Meksyk
wtorek, 18.00 – TVP Sport
