Sport

Tak źle jeszcze nie było

Drużyna z Okrzei tylko raz spadła z ligi, grając w ekstraklasie przez 15 sezonów. Czy 16. rok w elicie będzie najgorszy? Na razie tak właśnie jest…

Piast musi poprawić się w każdej formacji, od obrony po napad, jeśli chce wygrzebać się z dołu tabeli. Fot. Press Focus

PIAST GLIWICE

Odkąd drużyna z Gliwic wróciła do ekstraklasy w 2012 roku, nie tylko utrzymuje się w piłkarskiej elicie, ale nawet zdobyła mistrzostwo Polski i reprezentowała nasz kraj w europejskich pucharach. W ostatnich siedmiu sezonach najniżej była na 10. lokacie, a przez pięć sezonów Piast nie finiszował poniżej 6. miejsca.

Dramat ze zwycięstwami

Na razie jednak warto skupić się na początkach sezonów. Przeanalizowaliśmy te w ekstraklasie i siedmiu punktów po dziewięciu rozegranych kolejkach Piast nie miał nawet w najgorszych swoich sezonach, gdy kończył w drugiej połowie tabeli. To jeszcze nie wszystko. Gdy, jak dotąd jedyny raz, gliwiczanie spadali z ekstraklasy w sezonie 2009/10, po dziewięciu meczach mieli w swoim dorobku… 13 punktów, notując aż cztery zwycięstwa. Czemu „aż”? Bo na koniec sezonu, po rozegranych 30 kolejkach, drużyna z Okrzei w sumie zanotowała jedynie siedem wygranych. Ba, obecnie jedna wygrana to zdecydowanie najgorsze osiągnięcie Piasta, bow pierwszych częściach sezonów gliwicki klub notował od dwóch do czterech zwycięstw. Z kolei, gdy misja trenera Waldemara Fornalika w Gliwicach zmierzała ku końcowi, jesienią 2022 roku, jego zespół miał na swoim koncie 10 punktów. Poniżej tego pułapu po dziewięciu kolejkach zespół z Górnego Śląska znalazł się wcześniej tylko raz, w sezonie 2017/18, który ostatecznie zakończył na 14. miejscu.

Kluczowe najbliższe mecze?

W tym sezonie niemal wszystko wygląda gorzej niż zwykle, choć przecież słabe jesienie nie zdarzały się Piastowi tak rzadko. Jednak tym razem zespół nie tylko nie wygrywa, ale też strzela mało goli i ze zbyt wielką łatwością je traci. Choć bramkarz Frantisek Plach dwoi się i troi, to taka postawa defensywy gliwiczan nie przystoi w ekstraklasie i pod tym względem zespół odstaje od reszty. To kolejny kamyczek do ogródka trenera Maxa Moldera. Szwed chciał zmienić sposób gry śląskiego zespołu, a cały plan kończy się bezproduktywnym rozgrywaniem piłki z małą liczbą stwarzanych sytuacji i błędami w defensywie. Nic więc dziwnego, że w momencie październikowej przerwy ligowej to właśnie Piast jest jednym z „faworytów do spadku według zakładów bukmacherskich. Jeszcze nie tak dawno eksperci widzieli w nim zespół, który może być stać na namieszanie w lidze.

Teraz dla klubu i trenera Moldera nadchodzi kluczowy okres. Wydaje się, że jeśli gliwiczanie solidnie nie zapunktują w najbliższych meczach z Lechią Gdańsk, Arką Gdynia, Koroną Kielce i GKS-em Katowice, to ich spadek stanie się już niezwykle poważnym zagrożeniem. Na ten moment śląski klub niebezpiecznie drepcze nad ligową przepaścią…

(KRIS)

Piast po 9. kolejkach w najsłabszych sezonach w ekstraklasie

2009/10 – 13 punktów, 4 zwycięstwa, 1 remis, 4 porażki
2013/14 – 11 punktów, 3 zwycięstwa, 2 remisy, 4 porażki
2014/15 – 12 punktów, 3 zwycięstwa, 3 remisy, 3 porażki
2017/18 – 8 punktów, 2 zwycięstwa, 2 remisy, 5 porażek
2022/23 – 10 punktów, 3 zwycięstwa, 1 remis, 5 porażek
2024/25 – 15 punktów, 4 zwycięstwa, 3 remisy, 2 porażki
2025/26 – 7 punktów, 1 zwycięstwo, 4 remisy i 4 porażki