Ta zniewaga… zmiany wymaga?
Hiszpańskie media zwróciły uwagę na zachowanie Viniciusa Juniora wobec Jose Mourinho po meczu z Betisem.
Vinicius Junior trafi na dywanik do Jose Mourinho? Fot. PRESSINPHOTO/SIPA USA / Press Focus
Real Madryt dobrze rozpoczął nowy sezon i wygrał trzy spotkania z rzędu. Niespodziewanie jednak przegrał w piątek z Realem Betis 0:1 i zanotował pierwszą porażkę podczas drugiej kadencji Jose Mourinho. Portugalczyk uważa jednak, że jego zespół nie zasłużył, żeby przegrać. – Drużyna rozegrała świetny mecz. Czasami przegrywasz i nie wiesz dlaczego. Zaprezentowaliśmy wiele w grze ofensywnej i stworzyliśmy mnóstwo okazji bramkowych. Gdyby ten mecz zakończył się remisem, wracalibyśmy sfrustrowani, bo zrobiliśmy więcej. Wyobraźcie więc sobie, jak się czujemy po porażce – powiedział szkoleniowiec.
Nie chciał rozmawiać
Faktycznie Królewscy na brak sytuacji narzekać nie mogli, ale wszystkie koncertowo zmarnowali. Gol Carlosa Espiego strzelony przewrotką nie został uznany z powodu spalonego, ale Real miał doskonałą sytuację do wyrównania w doliczonym czasie, tyle że Kylian Mbappe nie wykorzystał rzutu karnego. Francuz w taki sposób podsumował spotkanie w swoim wykonaniu. Dla Realu Betis trafił Troy Parrott, który w 81 minucie dopadł do odbitej piłki i wpakował ją do siatki.
Więcej niż o samym spotkaniu mówi się jednak o zachowaniu Viniciusa Juniora, które zostało uwiecznione na filmie z trybun. Po ostatnim gwizdku sędziego Mourinho poszedł podziękować swoim piłkarzom za ten mecz, ale Brazylijczyk niekoniecznie był chętny na uściski i rozmowę. 26-latek niechętnie ścisnął dłoń szkoleniowca i wyraźnie niezadowolony poszedł dalej, a widać było, że „The Special One” chce z nim porozmawiać.
To nie pierwszy raz, gdy Vinicius pokazuje swój temperament, ale musi zdawać sobie sprawę, że akurat teraz trafił na Mourinho. Co ciekawe, portugalski trener od czasu ponownego objęcia sterów w Madrycie publicznie bronił Brazylijczyka. Będzie to dalej robił?
Nokaut przypłacony kontuzją
FC Barcelona zabawiła się w meczu z Valencią. Duma Katalonii wygrała aż 5:0 i pozostała jedyną drużyną w La Lidze z kompletem punktów. Dzięki temu spotkaniu trener Hansi Flick zapisał się w historii klubu kolejnym imponującym osiągnięciem. Niemiecki szkoleniowiec wygrał 63 razy w swoich pierwszych 80 meczach ligowych na ławce Barcy, dzięki czemu wyprzedził Luisa Enrique (62) i Pepa Guardiolę (61).
Imponujące zwycięstwo zostało jednak przypłacone kolejnym urazem, bo Eric Garcia musiał opuścić boisko po zderzeniu z Rodrim. 25-latek od razu wskazał na nos, a hiszpańskie media donoszą, że obrońca ma złamanie kości nosowej. Takie samego urazu doznał w listopadzie ubiegłego roku z Club Brugge. Wtedy założono mu maskę i nie opuścił żadnego meczu. Kibice Blaugrany liczą, że teraz będzie podobnie.
Cały mecz na ławce
Bright Ede po przejściu do Deportivo A Coruna wychodził na boisko w trzech spotkaniach. Sytuacja zmieniła się w sobotę, gdy 19-letni Polak rozpoczął mecz z Villarrealem na ławce rezerwowych i przesiedział na niej do końca. Być może była to konsekwencja błędu, jaki popełnił w meczu z Valencią, po którym padł gol. Środkowy defensor może być jednak zadowolony, bo jego drużyna sprawiła niemałą sensację i wygrała 3:2! Decydujące trafienie padło w 88 minucie, a strzelcem gola był Pierre-Emerick Aubameyang.
Gabończyk po powrocie do La Ligi popisuje się świetną skutecznością. 37-latek zdobył cztery gole w czterech spotkaniach i dorzucił do tego dwie asysty! Z kolei Deportivo nie przegrało jeszcze meczu, zdobywając dotychczas osiem punktów.
4. KOLEJKA
1:0 – Parrott (81)
◼ Athletic Bilbao – Atletico Madryt 3:0 (0:0)1:0 – N. Wiliams (46), 2:0 – Navarro (48), 3:0 – Sancet (90)
◼ Rayo Vallecano – Racing Santander 3:2 (2:2)0:1 – Canales (4), 1:1 – Ratiu (17), 1:2 – Garcia (28), 2:2 – Camello (43), 3:2 – Camello (47)
◼ Villarreal – Deportivo A Coruna 2:3 (1:1)1:0 – Pepe (19), 1:1 – Cruz Luismi (43), 2:1 – Traore (76. samobójcza), 2:2 – Eddahchouri (79), 2:3 – Aubameyang (88)
◼ Valencia – Barcelona 0:5 (0:2)0:1 – Yamal (6), 0:2 – Fermin (22), 0:3 – Raphinha (50), 0:4 – Pedri (79), 0:5 – Yamal (84)
◼ Deportivo Alaves – Osasuna 5:2 (2:0)1:0 – Boye (27), 2:0 – Diaz (36), 2:1 – Budimir (46), 3:1 – Boye (51), 3:2 – Budimir (64. karny), 4:2 – Boye (68), 5:2 – Ibanez (90)
◼ Malaga – Levante 0:0
Poniedziałek: Getafe – Celta (19.00), Elche – Real Sociedad (21.30).
|
1. Barcelona |
4 |
12 |
17:2 |
|
2. Alaves |
4 |
10 |
10:3 |
|
3. Real M. |
4 |
9 |
10:3 |
|
4. Betis |
4 |
9 |
5:5 |
|
5. A Coruna |
4 |
8 |
8:5 |
|
6. Atletico |
4 |
7 |
7:6 |
|
7. Osasuna |
4 |
7 |
5:6 |
|
8. Sevilla |
3 |
6 |
6:5 |
|
9. Athletic |
4 |
6 |
6:5 |
|
10. Levante |
4 |
5 |
5:5 |
|
11. Santander |
4 |
4 |
7:8 |
|
12. Rayo |
4 |
4 |
7:10 |
|
13. Sociedad |
4 |
4 |
3:6 |
|
14. Espanyol |
3 |
3 |
5:4 |
|
15. Getafe |
3 |
3 |
1:4 |
|
16. Villarreal |
4 |
2 |
6:8 |
|
17. Celta |
4 |
2 |
1:4 |
|
18. Malaga |
4 |
2 |
1:7 |
|
19. Elche |
3 |
1 |
3:9 |
|
20. Valencia |
4 |
1 |
1:9 |
1-4 – LM, 5 – LE, 6 – elim. LK, 18-20 – spadek
STRZELCY6 – Raphinha (Barcelona)
5 – Camello (Rayo)
