Szczuplejsza kadra
Z drużyny trenera Kamila Rakoczego tej zimy odeszło już sześciu zawodników.
Największym pechowcem w zespole Pniówka jest w tej chwili Michał Ploch (przy piłce). Fot. slezawroclaw.pl
Lista strat personalnych poniesionych zimą przez klub z Pawłowic jest bardzo długa. Do „starych” ubytków (Filip Lachendro, Artur Sip, Bartosz Neugebauer) nie będę już wracał, bo Pniówek w okresie przygotowawczym rozstał się jeszcze z kilkoma innymi zawodnikami.
Do końca bieżącego sezonu do czwartoligowej Kuźni Ustroń wypożyczony został Nigeryjczyk Dawid Ubong James. W rundzie jesiennej 21-letni napastnik zagrał w siedmiu meczach ligowych, w których strzelił gola w zwycięskim 5:3 spotkaniu ze Stalą Brzeg. Z kolei do występującej w 5. lidze Odry Miasteczko Śląskie przeniósł się 24-letni pomocnik Michał Rakowiecki. Wychowanek Sośnicy Gliwice w rundzie jesiennej wystąpił w ośmiu spotkaniach ligowych, w których raz wpisał się na listę zdobywców bramek (w przegranej 2:3 potyczce z Wartą Gorzów Wielkopolski).
Wiosną koszulki Pniówka nie będzie zakładał już 22-letni bramkarz Patryk Zapała (9 meczów ligowych jesienią). Wychowanek Szkółki Piłkarskiej MOSiR Jastrzębie otrzymał zgodę władz klubu na treningi w czwartoligowej Spójni Landek i właśnie w tym klubie zamierza zakotwiczyć. Działacze i sztab szkoleniowy trzecioligowca poszukują jego zastępcy, bo w kadrze jest w tej chwili tylko 19-letni Marcel Potoczny, wypożyczony do końca sezonu z Ruchu Chorzów. Następcą Zapały może zostać urodzony w 2008 roku Michał Mucha. To wychowanek Rapidu Wodzisław Śląski, który formalnie jest zawodnikiem innego klubu z tego miasta – Odry.
Od dwóch miesięcy „wyautowany” jest 21-letni pomocnik Michał Ploch. Podczas zimowej przerwy w rozgrywkach i treningach wychowanek LKS-u Wisła Wielka złamał nogę, która na miesiąc powędrowała do gipsu. Po zdjęciu opatrunku okazało się, że kończyna została źle złożona, więc ponownie została złamana i trafiła do gipsu. Na razie nie wiadomo, kiedy ten zawodnik wznowi treningi.
W dalszym ciągu trenuje indywidualnie grający jesienią z reguły na lewej obronie (chociaż nominalnie jest pomocnikiem) 27-letni Piotr Trąd. – Na razie biega i ćwiczy w siłowni – poinformował kierownik drużyny, Krzysztof Milanowski. – W piątek będzie miał badanie głowy rezonansem magnetycznym. Kiedy poznamy wyniki prześwietlenia, wtedy powinniśmy wiedzieć, kiedy wznowi treningi z drużyną.
W najbliższą sobotę, 22 lutego, drużyna trenera Kamila Rakoczego rozegra ostatni sparing tej zimy. O godzinie 15.00 zmierzy się z występującym w 2. lidze Zagłębiem Sosnowiec. Z kolei pierwszy mecz rundy wiosennej piłkarze Pniówka zagrają na wyjeździe z Odrą Bytom Odrzański. Spotkanie odbędzie się 1 marca (sobota) o godzinie 18.00.
Bogdan Nather