Sport

Szczęśliwy remis „Miedzianki”

Drużynę trenera Ireneusza Mamrota od porażki uratował fenomenalny strzał stopera Mateusza Grudzińskiego.

Pomocnik Miedzi Kamil Antonik (z prawej) otworzył wynik meczu ze Stalą Rzeszów, ale jego zespół tylko szczęśliwie uratował remis. Fot. miedzlegnica.eu

Mecz w Legnicy trzymał kibiców w napięciu od pierwszej do ostatniej minuty. Goście już w 16 (!) sekundzie cieszyli się ze zdobycia gola, ale sędzia Patryk Gryckiewicz nie uznał trafienia Michała Musika (podawał Szymon Łyczko), dopatrując się spalonego. Niezrażeni takim rozwojem sytuacji gospodarze w 17 minucie otworzyli wynik. Po dośrodkowaniu Mateusza Bochnaka z prawej flanki błąd popełnił Marcin Kaczor, który obsłużył... Kamila Antonika, a ten nie miał litości i z bliska wpakował futbolówkę do bramki. 10 minut później goście ponownie zmusili do kapitulacji Jakuba Wrąbla (Haris Duljević), a arbiter dopiero po 4 minutach (!) zdecydował się podejść do monitora VAR-u, by ocenić sytuację. Doszedł do wniosku, że wcześniej Łyczko faulował Mateusza Grudzińskiego i po raz drugi tego wieczoru „zabrał” Stali gola.

Goście doprowadzili do wyrównania w 55 minucie, gdy Jan Leończyk sfaulował w polu karnym Łyczkę. Niezawodnym egzekutorem „jedenastki” był kapitan gości, Karol Łysiak. Miedzianka” odzyskała prowadzenie po akcji zmienników (trener Mamrot dokonał potrójnej zmiany). Damian Michalik popędził prawą stroną i dośrodkował w pole karne, tam błąd znowu popełnił Kaczor, podając futbolówkę pod nogi Tomasza Walczaka, a ten z pierwszej piłki zdobył gola w swoim debiucie w barwach Miedzi. Podopieczni Marka Zuba nie złożyli broni i 2 minuty później doprowadzili do wyrównania. Legniczanie wprawdzie zablokowali strzał Patryka Warczaka, ale z dobitką zdążył Szymon Kądziołka, który oddał strzał z ostrego kąta. Piłka niefortunnie odbiła się od Wrąbla i tuż przy słupku wpadła do siatki.

Gdy w 84 minucie po faulu Floriana Hartherza na Warczaku Łysiak ponownie skutecznie wyegzekwował karnego, wydawało się, że drużyna z Rzeszowa wywiezie z Legnicy komplet punktów. Tym bardziej że w 92 minucie Cesar Pena znalazł się w sytuacji sam na sam z Wrąblem, ale bramkarz gospodarzy wygrał ten pojedynek. Zmarnowana „setka” zemściła się na zespole gości, bo w ostatniej sytuacji, po indywidualnej akcji Grudziński huknął zza narożnika „szesnastki” i trafił w samo okienko bramki Krzysztofa Bąkowskiego. Gol, palce lizać!

- Szkoda, że nie udało nam się tego meczu wygrać - powiedział na konferencji prasowej trener Stali, Marek Zub. - Strzał z kategorii stadiony świata dał gospodarzom wyrównanie. Nie wiem, czy to jest szczęśliwy remis, czy wynik jest adekwatny do tego, co się działo na boisku. Z mojej perspektywy mieliśmy więcej sytuacji, by ten mecz wygrać, stąd moje rozczarowanie.

- Po raz kolejny okazało się, zresztą wielokrotnie o tym mówiłem, że sparingi odbiegają od meczów ligowych - powiedział rozczarowany trener gospodarzy, Ireneusz Mamrot. - To są dwie różne dyscypliny sportu. Mam na myśli przede wszystkim naszą organizację gry, która w sparingach była na bardzo wysokim poziomie. Dzisiaj w 2. połowie, trzeba to uczciwie powiedzieć,jej nie było. Po prostu zagraliśmy tak, jak chciała Stal. Nie wyglądało to dobrze z naszej strony. Musimy szanować ten punkt, bo goście mieli sytuację na 4:2 i gdyby ją wykorzystali, „zamknęliby” mecz.

Bogdan Nather

OCENA MECZU

◼ Miedź Legnica - Stal Rzeszów 3:3 (1:0)

1:0 - Antonik, 17 min, 1:1 - Łysiak, 55 min (karny), 2:1 - Walczak, 66 min, 2:2 - Kądziołka, 68 min, 2:3 - Łysiak, 85 min (karny), 3:3 - Grudziński, 90+3 min.

MIEDŹ: Wrąbel - Leończyk, Kwiecień, Grudziński, Hartherz - Kaczmarski (64. Drygas), Letniowski (81. Hajda) - Bochnak (64. Michalik), Miocz, Antonik (75. Nowakowski) - Engvall (64. Walczak). Trener Ireneusz MAMROT.
STAL
: Bąkowski - Kościelny, Kaczor, Simczak - Warczak, Piotrowski, Gujda (62. Kądziołka), Łysiak - Łyczko (55. Pena), Musik (62. Prokić) - Duljević. Trener Marek ZUB.

Sędziował Patryk Gryckiewicz (Toruń). Widzów 3328. Żółte kartki: Leończyk, Kwiecień – Łyczko.

Piłkarz meczu - Karol ŁYSIAK.