Szatniowy sensei

Wielki klub zasługuje na wielkie mecze, a Schalke po trzech latach zagra w Bundeslidze u siebie. Od razu z Bayernem!

Edin Dżeko (z prawej) po 15 latach wraca do Bundesligi i deklaruje: - Wciąż jestem głodny! Fot. Schalke 04

NIEMCY

Nie ma raczej co ukrywać, że na 99 procent będzie to mecz sportowo... słaby, nudny i przewidywalny. Schalke to beniaminek, który przegrał na inaugurację 0:3 z Augsburgiem, a wartość całej jego drużyny to mniej niż połowa wartości Michaela Olise! Koenigsblauen w starciu z najlepszą ofensywą w historii Bundesligi będą pewnie musieli uważać, żeby ponownie nie „przyjąć” od Bawarczyków 0:8, jak na inaugurację sezonu 2020/21 – zakończonego zresztą spadkiem.

Starcie gigantów

Potem był szybki powrót i równie szybki spadek nr dwa - już na trzy lata. Z tego właśnie względu sobotni szlagier to w Gelsenkirchen więcej niż zwykły mecz. To powrót Schalke do miejsca, do którego przynależy i do którego pasuje. W ligowej czołówce zespół z Zagłębia Ruhry pewnie prędko nie będzie, ale jego obecność w 2. Bundeslidze można porównać do Wisły Kraków w naszej 1. lidze. Na Veltins-Arenę nie przyjadą już Karlsruhe, Magdeburg czy Preussen Muenster, ale wielki Bayern. Warto przypomnieć, że będzie to starcie największych klubów w Niemczech, bo u naszych sąsiadów równie ważna jak trofea – a może i ważniejsza – jest liczba członków klubu. Bayern jest w tym względzie absolutnym rekordzistą (ponad 430 tys.), ale Schalke jest na najniższym stopniu podium (ok. 220 tys. członków). Rozdziela je tylko Borussia Dortmund, która dopiero w ostatnich latach wyprzedziła zaciekłego rywala zza miedzy (ok. 240 tys.).

Utrzymać kurs i... elitę

Bundesliga jest też potrzebna Schalke ze względów praktycznych. Na przestrzeni minionych kilkunastu lat klub narobił długów – nietrafione transfery, gwiazdy odchodzące za darmo i oczywiście spadki. W bieżące rozgrywki wszedł ze stumilionowym deficytem, który musi zmniejszać o 10 procent rocznie (tj. być dychę na plusie), aby nie dostać ujemnych punktów. Działacze są więc ostrożni, oszczędzają, ale idą w dobrym kierunku, a żeby utrzymać ten kurs – potrzeba utrzymać Bundesligę za wszelką cenę, zwiększać wpływy telewizyjne (tj. umacniać pozycję w rankingu pięcioletnim), no i sprzedawać co bardziej utalentowane kąski. Młodych-perspektywicznych w klubie na ogół nie brakuje, a często mają tureckie rodowody - jak blisko 20-letni stoper Mertcan Ayhan, brat reprezentanta Turcji Kaana Ayhana, który też wypromował się w Schalke. Obaj urodzili się w Gelsenkirchen.

Uwierzyli na słowo

Nie jest jednak tak, że Koenigsblauen bazują tylko na młodych, choć tych szerzej znanych zbyt wielu nie mają. Ważnymi postaciami są tam bramkarz Loris Karius, znany najbardziej... z zawalonego ładnych parę lat temu finału Ligi Mistrzów w barwach Liverpoolu, który po wielu sezonach perturbacji i problemów w końcu ustatkował się w Schalke. Kapitanem jest niemiecki Turek, Kenan Karaman (ponad 100 występów w Bundeslidze), a szatniowym sensei jest nie kto inny jak 40-letni już Edin Dżeko, który ostatnio zrezygnował z występów w kadrze Bośni i Hercegowiny. Z kolei rzutem na taśmę Schalke wypożyczyło z Wolverhampton reprezentanta Korei Południowej, Hee-Chan Hwanga, który niedawno strzelał jeszcze w Premier League. Transakcję dopięto... 35 sekund przed zamknięciem okienka! W Gelsenkirchen przyznają, że nie zdążyli nawet przebadać Koreańczyka, ale uwierzyli Wilkom na słowo, że wszystko jest z nim okej.


PROGRAM 2. KOLEJKI BUNDESLIGI

Piątek: Stuttgart – Kolonia (20.30), sobota: Leverkusen – Union, Gladbach – Elversberg, Paderborn – Freiburg, Werder – Lipsk, Hoffenheim – Dortmund (wszystkie 15.30), Schalke – Bayern (18.30), niedziela: HSV – Mainz (15.30), Eintracht – Augsburg (17.30)

1. Bayern

1

3

5:1

2. Freiburg

1

3

4:1

3. Lipsk

1

3

3:0

  . Augsburg

1

3

3:0

5. Dortmund

1

3

2:0

6. Elversberg

1

3

3:2

  . Kolonia

1

3

3:2

8. Eintracht

1

1

3:3

  . Union

1

1

3:3

10. Mainz

1

1

0:0

  . Paderborn

1

1

0:0

12. Hoffenheim

1

0

2:3

  . Leverkusen

1

0

2:3

14. HSV

1

0

0:2

15. Werder

1

0

1:4

16. Schalke

1

0

0:3

  . Gladbach

1

0

0:3

18. Stuttgart

1

0

1:5

1-4 – LM, 5 – LE, 6 – LK, 16 – baraże, 17-18 – spadek

STRZELCY

3 – Ebnoutalib (Eintracht), Suzuki (Freiburg), 2 – Dallinga (Kolonia)

Piotr Tubacki

Materiał premium

Dalsza część jest dostępna dla subskrybentów

Odblokuj pełne wydanie i korzystaj bez ograniczeń. Czytaj ekskluzywne wywiady, analizy i felietony sportowe. Słuchaj podcastów oraz oglądaj materiały wideo.

Zobacz pakiety i odblokuj wydanie

Dostęp od 9,90 zł • BLIK / karta • Anulujesz online, kiedy chcesz

Masz już dostęp? Zaloguj się