Świr... absolutny!
Jeremy Sochan nie tylko umiejętnościami koszykarskimi nie odstaje od amerykańskich standardów.
No, kto mi podskoczy?! Fot. Kevin Jairaj-USA TODAY Sports/SIPA USA / Press Focus
Warto wrócić do niedzielnego meczu San Antonio z Oklahoma City. W trzeciej kwarcie na boisku wybuchła dzika awantura, a w centrum wydarzeń znalazł się Jeremy Sochan. Do przepychanki między Julianem Champagnie a Kenrichem Williamsem doszło trzy minuty przed końcem trzeciej części, zaraz po dunku Sochana (96:100). Polak zdobył punkty i natychmiast wskoczył w epicentrum wydarzeń. W kotłowaninie byli niemal wszyscy zawodnicy obu drużyn. Sędziowie dość szybko poradzili sobie z tą sytuacją, rozdzielili graczy, a zaraz potem Champagnie, Williams i Dort zostali wyrzuceni z boiska. Polak został ukarany przewinieniem technicznym. Niewykluczone, że to wydarzenie będzie miało swoje dalsze konsekwencje, a zawodnicy otrzymają kary od władz ligi. – Widziałem, że wszyscy się stłoczyli, więc pobiegłem, żeby uspokoić sytuację – tłumaczył potem Sochan. „Gdyby była potrzeba, Sochan rzuciłby wyzwanie całej drużynie Thunder. To absolutny świr” – napisano na twitterowym profilu Spurs Culture. Post miał ponad pięć tysięcy polubień!
Najlepszy strzelec obecnych rozgrywek śrubuje rekord. Shai Gilgeous-Alexander w meczu Oklahomy z Houston zdobył 51 pkt i zapewnił wygraną swojej drużynie. To czwarta zdobycz SGA powyżej 50 „oczek” w tym sezonie, wszystkie w ostatnich siedmiu tygodniach. Lider Thunder ma obecnie średnią powyżej 32 pkt na mecz i w klasyfikacji strzelców wyprzedza Giannisa Antetokounmpo (Milwaukee) i Nikolę Jokicia (Denver). Dla Oklahomy była to 50. wygrana w sezonie, a dzień wcześniej tyle zwycięstw zapewnił sobie Cleveland, który jest liderem w lidze. „Rakiety” grały w poniedziałek zdziesiątkowane kontuzjami, brakowało im Alperena Senguna, Amena Thompsona, Dillona Brooksa, Freda VanVleeta i Tari Easona. Mimo to mecz był bardzo wyrównany, prowadzenie zmieniało się aż 15 razy, pięciokrotnie był remis.
Odnotujmy dobre wyniki ekipy Portland. Przez większą część obecnego sezonu była ona absolutnym outsiderem, ale od kilku tygodni zupełnie zmieniła oblicze. Obecnie Blazers są w trakcie siedmiomeczowej sesji wyjazdowej i poza porażką po dogrywce w twierdzy lidera z Cleveland w czterech kolejnych spotkaniach nie mieli sobie równych. We wtorek po znakomitej drugiej połowie ograli Phildelphię. Anfernee Simons właśnie po przerwie zdobył 21 pkt, w całym meczu miał ich 34. W środę przed Trail Brazers wizyta w Bostonie i mecz przeciw obrońcom tytułu.
Wyniki: Charlotte - Golden State 101:119, Philadelphia - Portland 102:119, Miami - Washington 106:90, Oklahoma City - Houston 137:128, Memphis - Atlanta 130:132, Dallas - Sacramento 98:122, Utah - Detroit 106:134.
(p)