Starcie gigantów
Już w połowie lutego dojdzie do ekscytującego meczu z udziałem zespołów, które triumfowały w Lidze Mistrzów w ostatnich dwóch edycjach.
Pep Guardiola wierzy w swój zespół przed rywalizacją z zeszłorocznym triumfatorem Ligi Mistrzów. Fot. PAP/EPA
LIGA MISTRZÓW
Nowy format rozgrywania Ligi Mistrzów spowodował, że albo Real Madryt, albo Manchester City odpadnie na wczesnym etapie rozgrywek. Oba wielkie kluby zostały sparowane ze sobą w barażu o udział w 1/8 finału Champions League. Bez wątpienia będzie to najciekawszy dwumecz spośród wszystkich, które odbędą się w połowie lutego.
Zazwyczaj spotkania tych zespołów przynoszą wiele emocji. W ostatnich latach „Królewscy” regularnie mierzyli się z „Obywatelami" w Lidze Mistrzów. Fantastyczna była zeszłoroczna rywalizacja, gdy drużyny te zmierzyły się w ćwierćfinale rozgrywek. Pierwszy mecz zakończył się remisem 3:3, a drugi 1:1. Rozegrana została dogrywka oraz seria rzutów karnych, w której lepsi okazali się „Los Blancos”. Podopieczni Carlo Ancelottiego mniej szczęścia mieli w sezonie 2022/23, gdy w półfinałowym dwumeczu przegrali z triumfującym później w Lidze Mistrzów Manchesterem City 1:5. Natomiast rok wcześniej górą był Real, który po dwóch spotkaniach wygrał 6:5. – To już prawie rywalizacja derbowa – powiedział po losowaniu baraży Pep Guardiola. – Czwarty rok z rzędu mierzymy się z Realem… Mam nadzieję, że damy radę, grając pierwszy mecz u siebie, a tydzień później wylatując do Madrytu. Problem w tym, że między tymi spotkaniami zagramy w Premier League z Newcastle. Terminarz nie jest dla nas zbyt łaskawy – stwierdził hiszpański szkoleniowiec.
Fakt, że obaj giganci trafili na siebie już w barażach, jest nie tylko wynikiem zmiany w formacie Ligi Mistrzów. Głównym problemem obu ekip były wyniki, które spowodowały, że znalazły się one w strefie barażowej, a nie w gronie ośmiu najlepszych drużyn, które bezpośrednio awansowały do 1/8 finału. Real w fazie ligowej w październiku i listopadzie przegrał z Lille, Milanem i Liverpoolem. Z kolei „Obywatele” musieli uznać wyższość Sportingu, Juventusu i PSG. Ponadto zremisowali z Feyenoordem oraz Interem. Największa różnica pomiędzy Realem i Manchesterem City polega na tym, że madrytczycy już wyszli z kryzysu i w ostatnich tygodniach prezentują się świetnie, a podopieczni Pepa Guardioli nadal szukają optymalnej formy. Nawet w ostatniej kolejce fazy ligowej Champions League musieli męczyć się z Clubem Brugge, gdy Belgowie pod koniec pierwszej połowy wyszli na prowadzenie (spotkanie zakończyło się wynikiem 3:1 dla „The Citizens”. Do starcia gigantów pozostały niecałe dwa tygodnie, więc być może Anglicy zdążą wrócić na właściwe tory.
Kacper Janoszka
Baraże o 1/8 finału Ligi Mistrzów(pierwsze mecze 11/12 lutego, rewanże 18/19.02.)
◾ Brest – PSG◾ Monaco – Benfica
◾ Juventus – PSV
◾ Feyenoord – Milan
◾ Manchester City – Real Madryt
◾ Celtic – Bayern
◾ Club Brugge – Atalanta
◾ Sporting - BVB