Sport

Spektakl pełen magii i emocji

FC Barcelona po raz szósty triumfowała w Klubowych Mistrzostwach Świata. Do wyłonienia zwycięzcy kapitalnego finału w Kairze konieczne były dwie dogrywki!

Końcowe odliczanie Katalończyków tuż przed eksplozją radości. Fot. PAP/EPA

IHF SUPER GLOBE

Po 80 minutach, pełnych intensywnej walki w New Administrative Capital Hall w Kairze, odniesionym w dramatycznych okolicznościach zwycięstwie nad mistrzem Węgier, Duma Katalonii po raz szósty została klubowym mistrzem świata. Tym samym potwierdziła status najbardziej utytułowanej drużyny w historii cyklicznej imprezy, rozgrywanej od 1997 roku, najczęściej w stolicy Kataru, Dosze.

Dwa scenariusze

Przed finałem wchodziły w grę dwa scenariusze: szósty tytuł dla Barcelony lub drugi z rzędu dla Veszprem HC. Barcelona poprzednie pięć tytułów mistrzowskich zdobyła z Xavim Pascualem na ławce trenerskiej. Tym razem hiszpański szkoleniowiec był przeciwnikiem rodaków, prowadząc obrońców tytułu. Co ciekawe, Pascual nigdy nie przegrał finału tych rozgrywek.

Wynik przez większość meczu oscylował wokół remisu. Kluczowy dla losów spotkania okazał się przedział między 32 a 45 minutą. To wtedy kontuzji kolana doznał lider Veszprem, środkowy rozgrywający Luka Cindrić. Jego koledzy zdobyli w tym okresie tylko jedną bramkę i Barca odskoczyła na 18:15. Końcówka była wyrównana, w regulaminowym czasie był remis 21:21 i był to najniższy rezultat w historii finałów tej imprezy. Do wyłonienie mistrzowskiej drużyny konieczna więc była dogrywka, podobnie jak w trzech poprzednich finałowych edycjach, w których zespoły z Węgier i Hiszpanii wystąpili po razie.

Strata piłki na wagę złota

Dodatkowe 20 minut było pełne magii i emocji. To była piłka ręczna w najlepszym wydaniu, na najwyższym światowym poziomie. Na 2,5 minuty przed końcem zwycięzca wciąż był nieznany (29:29), a zakończenie fantastycznego widowiska było dramatyczne. Veszprem było w posiadaniu „ostatniej” piłki, ale ją straciło, co węgierską drużynę kosztowało tytuł. Szansę wykorzystał Aleix Gomez, który na 10 sekund przed końcem zawodów zdobył gola na wagę złota. Hiszpan trafił do pustej bramki, karcąc taktykę rywali grających w tym okresie siedmiu na sześciu. Olbrzymi udział w sukcesie Barcu miał bramkarz Emil Nielsen (27 obron/55 rzutów, 49 procent). Jak łatwo obliczyć, Duńczyk zatrzymał prawie co drugi rzut. „Można to porównać do występu kosmity przebranego za bramkarza” skwitował kataloński dziennik „Mundo Deportivo”.

W ostatnich ośmiu latach Barcelona i Veszprem spotkały się 12 razy. Teraz w bilansie ich pojedynków jest siedem zwycięstw Barcy i pięć węgierskiego zespołu. Duma Katalonii w Klubowych Mistrzostwach Świata triumfowała po raz pierwszy od sześciu lat, a Veszprem przegrało drugi tytuł z trzech finałów.

O brąz bez historii

SC Magdeburg nie znalazł się w finale po raz pierwszy od czterech edycji IHF Super Globe, jednak w spotkaniu o 3. miejsce wicemistrzowie Niemiec dominowali od początku do końca; 9-bramkowe zwycięstwo nad egipskim Al-Ahly oznaczało piąte z rzędu podium, a szóste w historii występów Gladiatorów w tym turnieju. Al-Ahly, którego barw od tego sezonu broni Tomasz Gębala, były reprezentant Polski i długoletni obrońca Industrii Kielce, zajęło 4. miejsce w swoim czwartym z rzędu występie w tych rozgrywkach, po tym jak w 2022 roku również było na 4. pozycji, w 2023 roku na 5. W 2024 roku Egipcjanie wywalczyli brązowe medale.


Zbigniew Cieńciała

CZY WIESZ, ŻE...

◼ Funkcję delegata podczas turnieju w Kairze pełniła Joanna Brehmer, członkini zarządu i przewodnicząca Kolegium Sędziów ZPRP.

◼ Jedynym polskim zespołem uczestniczącym w KMŚ była Industria Kielce, która sięgnęła po dwa brązowe medale (2016, 2022), a raz finiszowała na 4. miejscu (2023).


O 3. miejsce

◼ SC Magdeburg - Al-Ahly 32:23 (19:11)

Finał

◼ Barcelona - Veszprem HC 31:30 (13:12, 21:21, 26:26)

 

Drużyna Gwiazd

◾ Bramkarz: Emil Nielsen (FC Barcelona)
Prawoskrzydłowy: Aleix Gomez (FC Barcelona)
Prawy rozgrywający: Ivan Martinović (Veszprem HC)
Środkowy rozgrywający: Gisli Kristjansson (SC Magdeburg)
Lewy rozgrywający: Timothey N’Guessan (FC Barcelona)
Lewoskrzydłowy: Hugo Descat (Veszprem HC)
Obrotowy: Magnus Saugstrup (SC Magdeburg)
MVP: Rodrigo Coralles (Veszprem HC)
Król strzelców: Hugo Descat (Veszprem HC) – 28 bramek